Refundacja terapii genowej dla dzieci przyjmujących inny lek trudna z punktu widzenia prawa

Źródło:
tvn24.pl
Na czym polega genetyczna terapia SMA z wykorzystaniem leku zolgensma? Ekspertka wyjaśnia (22.08.2022)
Na czym polega genetyczna terapia SMA z wykorzystaniem leku zolgensma? Ekspertka wyjaśnia (22.08.2022)TVN24
wideo 2/7
Na czym polega genetyczna terapia SMA z wykorzystaniem leku zolgensma? Ekspertka wyjaśniaTVN24

Jak dowiedział się portal tvn24.pl, Ministerstwo Zdrowia nie może sfinansować terapii genowej wszystkim dzieciom chorym na SMA, które wcześniej były leczone dordzeniowym nusinersenem. Takie rozwiązanie wykluczają przepisy prawa. Oponować mogliby też producenci zarówno terapii genowej, jak i nusinersenu.

Od dziś każde dziecko do szóstego miesiąca życia, urodzone z rdzeniowym zanikiem mięśni (spinal muscular atrophy, SMA), zdiagnozowane dzięki rządowemu badaniu przesiewowemu lub podczas badań prenatalnych i spełniające kryteria programu lekowego (brak objawów, bialleliczna mutacja genu SMN1 i nie więcej niż trzy kopie genu SMN2 oraz brak leczenia innym lekiem) dostanie refundowaną terapię genową zolgensmą. Podana odpowiednio wcześnie, hamuje rozwój choroby i zapewnia dzieciom normalny rozwój.

Kiedy w poniedziałek, 22 sierpnia minister zdrowia Adam Niedzielski ogłaszał refundację jednego z najdroższych leków świata (podawana jednorazowo zolgensma kosztuje 9 milionów złotych), rodzice 7-tygodniowej Nadii Gebauer przebywali z córką na obozie rehabilitacyjnym w Szczecinie. – Ucieszyliśmy się, że nie będziemy musieli już prowadzić zbiórki. Rozpoczęliśmy ją wprawdzie tuż po usłyszeniu diagnozy, ale na koncie zgromadziliśmy 90 tysięcy, czyli zaledwie 1 procent kwoty, jaką trzeba zapłacić za sam lek. Ale to było tylko parę minut szczęścia. Nadia nie kwalifikuje się na refundację, tylko dlatego, że rozpoczęła terapię spinrazą (nusinersenem) – wspomina Piotr Gebauer.

Dziewczynka przyjęła pierwszą dawkę nusinersenu 10 dni po urodzeniu. – Gdybyśmy wiedzieli, że miesiąc później Ministerstwo Zdrowia ogłosi refundację terapii genowej i to pod warunkiem niestosowania innych leków, zaczekalibyśmy ten miesiąc – zapewnia Piotr Gebauer.

Dziś dziewczynka rozwija się prawidłowo, jak zdrowe dziecko. Na korzyść terapii genowej przemawia jednak jednorazowe podanie dożylne. Spinraza podawana jest do kanału kręgowego co cztery miesiące. Dziecko będzie musiało przyjmować lek do końca życia.

27 dzieci nadal zbiera na najdroższy lek świata

O 27 dzieci chorych na SMA, dla których obecnie prowadzone są zbiórki na terapię genową, a które nie kwalifikują się do programu lekowego, jako pierwszy upomniał się prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz.

23 sierpnia w programie "Jeden na jeden" wezwał ministra zdrowia do zrefundowania terapii genowej dla wszystkich 27 dzieci, które nie kwalifikują się programu, a dla których prowadzone są zbiórki. - Panie ministrze, ja pana proszę, nie będę tutaj pohukiwał. Ja pana proszę, proszę te wszystkie dzieci zaprosić (…) i wydać skromną sumę jak na budżet państwa, którym się chwalicie, że jest taka nadwyżka (refundacja zolgensmy dla 27 dzieci kosztowałaby ponad 240 milionów złotych - przyp. red.) - mówił Kosiniak-Kamysz.

Prezes PSL przypomniał w rozmowie z Radomirem Witem, że w innych krajach terapia genowa podawana jest nawet dzieciom ważącym do 13,5 kg.

Rzeczywiście - z danych Fundacji SMA, zebranych na podstawie danych od producentów i organizacji pacjentów z innych państw, wynika, że w większości krajów Europy lek refundowany jest tylko w leczeniu dzieci z ostrym przebiegiem SMA o wadze ciała poniżej 13,5 kg. Na stronie fundacji czytamy, że lekarze z Niemiec i Wielkiej Brytanii coraz częściej decydują się jednak na podawanie zolgensmy dzieciom o większej wadze – w Niemczech do 19–20 kg, w Wielkiej Brytanii od września ma być nawet do 21 kg i to bez ograniczeń wiekowych.

W sprawie 27 dzieci interweniował też Rzecznik Praw Obywatelskich profesor Marcin Wiącek, który przypomniał w swoim wystąpieniu do ministra zdrowia, że Konstytucja RP gwarantuje wszystkim obywatelom równy dostęp do leków. W swojej odpowiedzi szef resortu zdrowia zwrócił uwagę, że w przypadku terapii genowej znaczenie ma wiek pacjentów, a podana później może wiązać się z groźnymi dla zdrowia działaniami niepożądanymi.

Dziennikarka tvn24.pl Karolina Kowalska o refundacji terapii genowej na SMA (materiał z 25.08.2022)
Dziennikarka tvn24.pl Karolina Kowalska o refundacji terapii genowej na SMATVN24

Nie mogą zrefundować, nawet gdyby chcieli

Jak nieoficjalnie dowiedział się portal tvn24.pl, urzędnicy Ministerstwa Zdrowia nie są przeciwni finansowaniu zolgensmy 27 dzieciom, jednak resort nie może znaleźć odpowiedniej formuły prawnej.

- Refundacja obwarowana jest wieloma warunkami. NFZ nie wydaje pieniędzy "w ciemno”. Firma farmaceutyczna musi dostarczyć produkt, który zadziała zgodnie z jej deklaracjami. W przypadku drogich, innowacyjnych terapii stosuje się instrumenty podziału ryzyka (risk sharing schemes, RSS), czyli umowy między płatnikiem, czyli Narodowym Funduszem Zdrowia, a firmą farmaceutyczną. Umowa ta określa podział ryzyka finansowego i ograniczenia stosowania nowo wprowadzonych technologii. Jednym z instrumentów podziału ryzyka w przypadku drogich leków innowacyjnych jest finansowanie oparte o efekt zdrowotny. Jeśli w ustalonym czasie terapia nie przyniesie oczekiwanego efektu, firma zwraca płatnikowi część lub całość kwoty - tłumaczy profesor Marcin Czech, były wiceminister zdrowia do spraw polityki lekowej, za którego urzędowania, w styczniu 2019 roku, włączono do refundacji pierwszy lek na SMA – nusinersen.

- W przypadku drogich leków praktycznie każdy kraj stara się określić takie populacje pacjentów i wskazania kliniczne, które będą efektywne finansowo. Oznacza to zarazem, że dany lek może okazać się zbyt mało skuteczny z perspektywy ocen farmakoekonomicznych, aby został objęty finansowaniem – i to nawet wtedy, gdy "jakąś" skuteczność wykazuje. Świat ocen farmakoekonomicznych może wydawać się na pierwszy rzut oka bardzo brutalny, ponieważ o życiu człowieka decydują w nim pieniądze, ale do tej pory nikt nie wymyślił alternatywy. Popyt na technologie leczące i przedłużające życie jest w istocie nieskończony, a żadnego budżetu na świecie nie stać na nieskończone wydatki. Polska ustawa refundacyjna określa kryterium progu finansowania jako trzykrotność PKB per capita za jeden rok życia korygowany o jakość (QALY). Nie jest to obecnie próg sztywny, lecz kryterium oceny, niemniej szykowana zmiana ustawy refundacyjnej zawiera projektowany przepis, który postawi limit "nie do przeskoczenia" na sześciokrotności wspomnianego indeksu PKB - podkreśla z kolei, Oskar Luty, adwokat specjalizujący się w prawie medycznym.

Dlatego właśnie we wniosku refundacyjnym producent wskazuje populację, w przypadku której terapia zadziała najefektywniej - w tym przypadku do szóstego miesiąca życia, o czym mówił podczas środowej konferencji prasowej w KPRM rzecznik Ministerstwa Zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

Oskar Luty zauważa, że lek może być wprowadzony do obrotu wyłącznie wówczas, jeżeli wytwórca udowodni za pomocą badań (klinicznych i nieklinicznych), że profil bezpieczeństwa i skuteczności odpowiada wymaganiom prawnym. - Oznacza to w głównej mierze przekonanie ekspertów działających w imieniu organów państwa, że korzyści ze stosowania leku przeważają nad ryzykiem - tłumaczy adwokat.

Ostrożny jak producent

W tym przypadku producent okazał się jednak wyjątkowo ostrożny, bo zawnioskował do ministerstwa o objęcie refundacją dzieci do 6. miesiąca życia, choć kryterium wiekowe 6 miesięcy nie wynika z charakterystyki produktu leczniczego (ChPL), czyli zbioru informacji o dopuszczonym do obrotu leku przeznaczonym do użytku przez fachowy personel medyczny w Unii Europejskiej.

- Bazując na wskazaniach producenta wynikających z ChPL, zgodne z aktualną wiedzą medyczną byłoby - poza innymi kryteriami - stosowanie tego leku u pacjentów o masie o masie ciała od 2,6 kg do 21,0 kg, przy uwzględnieniu zastrzeżenia, że doświadczenie ze stosowania produktu u pacjentów w wieku 2 lat lub powyżej lub o masie ciała powyżej 13,5 kg jest ograniczone i dla tych pacjentów nie określono kryteriów bezpieczeństwa stosowania ani skuteczności tego leku – tłumaczy mecenas Jolanta Budzowska, radca prawny specjalizujący się w dochodzeniu roszczeń na rzecz poszkodowanych pacjentów.

Prawniczka dodaje, że zastosowanie terapii genowej dla dzieci powyżej 6. miesiąca życia jest teoretycznie możliwe, ale rodzi szereg konsekwencji prawnych.

Jakie to konsekwencje? - Jeśli podanie leku dziecku powyżej 6. miesiąca życia oznaczałoby jednocześnie wyjście poza ramy ChPL, to byłoby to tzw. zastosowanie leku "off-label", czyli - w tym przypadku - w odmiennych od zalecanych populacjach pacjentów i dawkowaniu. Wobec braku danych klinicznych dotyczących skuteczności leku można by wtedy mówić wręcz o eksperymencie medycznym. W praktyce nie wyobrażam sobie lekarza klinicysty, który wziąłby na siebie odpowiedzialność za wdrożenie takiej terapii, zważywszy na ostrzeżenia producenta o wysokim ryzyku wystąpienia poważnych działań niepożądanych, ze śmiercią włącznie - wyjaśnia mecenas Jolanta Budzowska.

Jest wyjście z sytuacji

Część ekspertów zajmujących się oceną technologii medycznych uważa, że rozwiązaniem byłoby sfinansowanie terapii genowej dla 27 dzieci przez producenta leku. - Ale na odpowiedzialność rodziców. Należałoby wówczas powiedzieć rodzicom: "Podajemy waszym dzieciom lek, ale wy zrzekacie się wszelkich roszczeń w razie wystąpienia nieprzewidzianych zdarzeń niepożądanych". To by załatwiło sprawę i pozwoliło wszystkim wyjść z twarzą - mówi nam anonimowo jeden z ekspertów blisko związanych z Ministerstwem Zdrowia.

Mecenas Jolanta Budzowska nie wyklucza takiej możliwości: - Jeśli zolgensma miałby być podawany zgodnie z ChPL - np. dzieciom powyżej 6. miesiąca życia, ale do 2. roku życia i o masie ciała do 13,5 kg, przy spełnieniu dodatkowych warunków producenta - w sytuacji uzasadnionej klinicznie, to mimo że tacy pacjenci nie są włączeni do programu lekowego, takie leczenie nie powinno być uznane za sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną czy niezgodne z zasadami etyki lekarskiej. - Oczywiście przy spełnieniu warunku, że spodziewane korzyści dla zdrowia pacjenta przewyższają w danym przypadku ryzyko, a rodzice udzielą zgodnie świadomej zgody na podanie leku, mając pełną informację o planowanym leczeniu – zastrzega Jolanta Budzowska.

Inaczej jest w przypadku dzieci ważących więcej niż 13,5 kg. Zgodnie z najnowszymi badaniami obserwacyjnymi austriackich i niemieckich lekarzy, których wynik ukazał się w piśmie naukowym "Lancet", terapia genowa jest najskuteczniejsza do ósmego miesiąca życia. Później prawdopodobieństwo skuteczności terapii genowej jest niższe i obarczone dużo większym ryzykiem wystąpienia objawów niepożądanych, takich jak uszkodzenie wątroby i serca oraz małopłytkowość. W przypadku rozbieżności zdań rodziców, a o takie nietrudno w sytuacji tak poważnych zagrożeń dla dziecka, konieczna musiałaby być zgoda sądu rodzinnego. Ten, by rozstrzygnąć dylematy medyczne, powołuje biegłego. Z kolei biegły wydaje opinię w oparciu o aktualną wiedzę medyczną bądź wyniki najnowszych badań. W tym przypadku musiałby zapewne powiedzieć, że nie ma czym uzasadnić opinii o skuteczności leczenia. Sąd zakazałby więc zastosowania terapii, która w tym przypadku byłaby eksperymentem medycznym.

Nie na rękę producentom

Choć w przypadku dzieci ważących do 13,5 kg, które wcześniej zostały poddane leczeniu nusinersenem, można by bezpiecznie podać terapię genową, obiekcje mogliby mieć sami producenci. - Obie firmy mogłyby mieć słuszne wątpliwości dotyczące ewentualnych działań niepożądanych. Nie prowadziły bowiem badań klinicznych dotyczących podawania obu leków. Jeśliby wystąpiły działania niepożądane, trudno byłoby stwierdzić, czy mają związek z podaniem terapii genowej, wcześniejszego podania nusinersenu czy podania obu substancji - zauważa jeden z ekspertów, wolący zachować anonimowość.

Dodaje, że taki scenariusz byłby krzywdzący także dla pacjentów: - Być może okazałoby się, że po podaniu obu leków w danej grupie wiekowej występują działania niepożądane, które wyeliminowałyby możliwość podania leku w tej grupie wiekowej. Ale że działania niepożądane miałyby związek z podaniem obu leków, a nie jednego z nich, wówczas niesłusznie by odebrano dzieciom z tej grupy wiekowej możliwość skutecznego leczenia - zauważa.

- Ocena kliniczna i pochodna względem niej ocena farmakoekonomiczna jest dynamiczna i wymaga ciągłej analizy. Dzisiejsze decyzje nie są rozstrzygnięciami "na zawsze". Uczenie się terapii danym lekiem przez świat medycyny to droga niezwykle wyboista. Popatrzmy na historię opioidów, leków przeciwpsychotycznych, a nawet wspomnianej przez ministra zdrowia Adama Niedzielskiego aspiryny, o której profilu bezpieczeństwa znów się dyskutuje - po tylu latach od pierwszego wprowadzenia do obrotu. Popatrzmy na historię programów lekowych dla chorych na SMA, na ich ewolucję w czasie. Za jakiś czas może okazać się, że zolgensma jest stosowana dziś nieprawidłowo: za wąsko lub za szeroko. Jeszcze tego nie wiemy. To normalne w medycynie: taki stan nie przeświadcza o błędzie lub złych zamiarach kogokolwiek - podsumowuje mecenas Oskar Luty.

A mecenas Jolanta Budzowska dodaje, że w myśl polskiego prawa producent leku nie odpowiada odszkodowawczo w stosunku do pacjentów za zdarzenia niepożądane opisane w ChPL, a z kolei w przypadku tych nieopisanych, gdyby wystąpiły, pacjent zwykle nie jest w stanie udowodnić, że doszło do nich z winy producenta. Z pewnością nie można także przypisać odpowiedzialności producentowi za stosowanie leku poza wskazaniami opisanymi w ChPL - mówi Jolanta Budzowska.

Czym jest SMA?

SMA (ang. spinal muscular atrophy) to choroba uwarunkowana genetycznie, wywołana mutacją w genie SMN1, w wyniku której u pacjentów produkowane są niewystarczające ilości białka SMN, niezbędnego do przeżycia neuronów ruchowych. W efekcie dochodzi do stopniowego zaniku i osłabienia mięśni, a w konsekwencji również paraliżu mięśni szkieletowych i oddechowych. Bez właściwego leczenia choroba może doprowadzić do śmierci z powodu niewydolności oddechowej jeszcze przed ukończeniem przez dziecko drugiego roku życia.

Chorobę dzieli się na cztery podtypy. Najcięższe jest SMA typu 1, które ujawnia się już u niemowląt. Dziecko najpierw traci zdolność poruszania kończynami, a w ciągu dwóch lat dochodzi do pełnego unieruchomienia i niewydolności oddechowej. Do czasu wynalezienia nowoczesnych metod terapii oddechowej i leczenia farmakologicznego ten typ choroby był najczęstszą przyczyną śmierci dzieci do drugiego roku życia.

SMA typu 2 daje objawy już wówczas, gdy dzieci są w stanie samodzielnie siedzieć, a SMA typu 3, gdy już chodzą. Najrzadsza postać choroby, SMA typu 4, ujawnia się w wieku dorosłym. Powoduje wówczas niedowład, osłabienie i przykurcze mięśniowe.

W Polsce z rdzeniowym zanikiem mięśni żyje obecnie około tysiąca osób, a chorobę co roku diagnozuje się u około 50 dzieci.

Autorka/Autor:Karolina Kowalska

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: oasisamuel / Shutterstock.com

Pozostałe wiadomości

W przededniu trzeciej rocznicy inwazji zbrojnej, w nocy z soboty na niedzielę, armia rosyjska użyła do ataku na Ukrainę 267 dronów - poinformowały ukraińskie siły powietrzne. Takiej liczby wrogich bezzałogowców wojsko ukraińskie nie odnotowało od początku agresji.  

Największy atak od początku agresji. Rosja wysłała ponad 250 dronów

Największy atak od początku agresji. Rosja wysłała ponad 250 dronów

Źródło:
PAP, Suspilne, NV

Papież Franciszek w oświadczeniu, przygotowanym wcześniej i opublikowanym w niedzielę przez służby prasowe Watykanu, przekazał, że z "ufnością kontynuuje kurację". W najnowszym komunikacie o jego stanie zdrowia poinformowano, że miał "spokojną noc" i odpoczął". Dzień wcześniej doszło do pogorszenia stanu 88-letniego Franciszka.

Papież z "ufnością kontynuuje kurację"

Papież z "ufnością kontynuuje kurację"

Aktualizacja:
Źródło:
Reuters, PAP

Kobieta jest w ósmym miesiącu ciąży, ale nie chciała korzystać z noclegowni, bo musiałaby się rozdzielić ze swoim mężem. Dlatego rozbili namiot w jednym z łódzkich parków. Tam mieszkali, nawet podczas mrozów. Dzięki strażnikom miejskim, urzędnikom i wolontariuszom mają już dach nad głową.

Jest w ósmym miesiącu ciąży, mieszkała z mężem w namiocie w miejskim parku

Jest w ósmym miesiącu ciąży, mieszkała z mężem w namiocie w miejskim parku

Źródło:
tvn24.pl

Trzeba było wyciąć 29 klonów i topoli rosnących wzdłuż drogi powiatowej w Kisielicach (Warmińsko-Mazurskie). Ktoś podciął drzewa w taki sposób, że mogły przewrócić się na jezdnię. Policja szuka sprawcy. 

Ktoś podciął 29 drzew rosnących wzdłuż drogi

Ktoś podciął 29 drzew rosnących wzdłuż drogi

Źródło:
PAP

Psychiatra, profesor Tadeusz Pietras powiedział w TVN24, że co piąty senior w Polsce "cierpi na zaburzenia nastroju o charakterze depresji". To - jak wskazał - dużo większy odsetek niż w państwach zachodnich. - Na depresję składa się pewien komplet objawów. Nigdy wszystkie objawy nie występują u wszystkich osób. Czasami depresja może mieć charakter maskowany - wyjaśnił.

Choruje co piąty senior. "Nigdy wszystkie objawy nie występują u wszystkich osób"

Choruje co piąty senior. "Nigdy wszystkie objawy nie występują u wszystkich osób"

Źródło:
TVN24

Doradca prezydenta Andrzeja Dudy prof. Andrzej Zybertowicz ocenił w "Kawie na ławę" w TVN24, że format spotkania głowy polskiego państwa z Donaldem Trumpem był rozczarowujący. Europoseł KO Bartosz Arłukowicz powiedział, że odczuwał "dość spory dyskomfort" śledząc wczorajszą relację ze spotkania prezydentów. Zdaniem posłanki Lewicy Anny Marii Żukowskiej obwiniać za to, że spotkanie trwało około dziesięciu minut, należy amerykańskiego prezydenta. Wiceministra edukacji z Polski 2050 Joanna Mucha oceniła natomiast, iż "iluzja o przyjaźni" Dudy z Trumpem upadła.

Po rozmowie Dudy z Trumpem. "Rozczarowanie", "dyskomfort" i "kwestia nie przyjaźni, a interesów"

Po rozmowie Dudy z Trumpem. "Rozczarowanie", "dyskomfort" i "kwestia nie przyjaźni, a interesów"

Źródło:
TVN24

Pomimo zaangażowania wielu osób i prowadzonej ponad półtorej godziny resuscytacji, nie udało się uratować życia turysty w Beskidach. Mężczyzna został znaleziony przez postronne osoby około 100 metrów od szczytu Klimczoka (Śląskie).

100 metrów od szczytu znaleźli nieprzytomnego turystę. Nie udało się go uratować

100 metrów od szczytu znaleźli nieprzytomnego turystę. Nie udało się go uratować

Źródło:
PAP

Bomba ekologiczna - tak mówi się o skażonych terenach po dawnych zakładach chemicznych Zachem w Bydgoszczy. Miasto nie jest w stanie wziąć na siebie kosztów oszyszczenia, które są szacowane na kilka miliardów złotych. Bez pomocy państwa lub Unii Europejskiej jest to niemożliwe. Hydrogeolog dr hab. inż. Mariusz Czop, profesor Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie mówi wprost o "gigantycznej porażce naszego państwa".

To tykająca bomba ekologiczna. "Gigantyczna porażka naszego państwa"

To tykająca bomba ekologiczna. "Gigantyczna porażka naszego państwa"

Źródło:
tvn24.pl

Miliarder, 94-letni Warren Buffet, sprzedał pod koniec 2024 roku akcje o wartości ponad 134 miliardów dolarów. Zwiększył tym samym zapas gotówki firmy Berkshire, w której jest prezesem, do rekordowej sumy 334 miliardów dolarów - wynika z rocznego raportu. Nie wyjaśnia jednak powodów swojej decyzji.

Warren Buffet pozbywa się kolejnej puli akcji. Analitycy spekulują dlaczego

Warren Buffet pozbywa się kolejnej puli akcji. Analitycy spekulują dlaczego

Źródło:
PAP

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz oddał głos w wyborach do Bundestagu. "Decydujący dzień dla swojej kariery politycznej" - informują niemieckie media - rozpoczął od joggingu. Lokal wyborczy w rodzinnym mieście odwiedził już także jego polityczny rywal, Friedrich Merz, kandydat CDU na kanclerza. Przedterminowe wybory parlamentarne są konsekwencją rozpadu koalicji rządowej SPD, Zielonych i liberałów (FDP) w listopadzie 2024 roku. Lokale wyborcze są czynne od godziny 8 do 18.

Tak Scholz "rozpoczął decydujący dzień dla swojej kariery politycznej"

Tak Scholz "rozpoczął decydujący dzień dla swojej kariery politycznej"

Aktualizacja:
Źródło:
PAP

Nie żyją dwa konie, które wybiegły na drogę. Potrąciły je tam dwa auta. Kierowcom i pasażerom nic się nie stało.

Konie wbiegły na drogę, uderzyły w nie auta. Zwierzęta nie przeżyły

Konie wbiegły na drogę, uderzyły w nie auta. Zwierzęta nie przeżyły

Źródło:
tvn24.pl

Wyszli do lasu w miejscowości Rzeczków (Łódzkie), żeby ściąć drzewa. Znaleziono ich przygniecionych. 68-letni mężczyzna zginął na miejscu, 41-latek zmarł w szpitalu.

Tragedia podczas wycinki drzew. Nie żyją dwaj mężczyźni

Tragedia podczas wycinki drzew. Nie żyją dwaj mężczyźni

Źródło:
tvn24.pl

Mieszkaniec Rzyków w powiecie andrychowskim stracił przytomność. Natychmiast zareagowali pozostali mieszkańcy budynku, którzy pod nadzorem strażaka po służbie prowadzili resuscytację krążeniowo-oddechową, tworząc "łańcuch przeżycia".

36-latek zasłabł, reanimowali go na zmianę sąsiedzi

36-latek zasłabł, reanimowali go na zmianę sąsiedzi

Źródło:
tvn24.pl

Hunter Schafer, transpłciowa gwiazda popularnego serialu młodzieżowego HBO "Euforia", oznajmiła, że ​​w jej nowym paszporcie amerykańskim widnieje informacja o niej jako o mężczyźnie. Schafer przekazała, że przy wypełnianiu dokumentów zaznaczyła płeć żeńską - podała BBC.

Nowy paszport zszokował gwiazdę "Euforii". "Nie wierzyłam, że to się naprawdę wydarzy"

Nowy paszport zszokował gwiazdę "Euforii". "Nie wierzyłam, że to się naprawdę wydarzy"

Źródło:
BBC

Zdjęcie zniszczonego zabytkowego krzyża w Portugalii stało się pretekstem do antyimigranckiego hejtu w sieci oraz podawania fałszywych informacji. Bo na twierdzenia internautów nie ma żadnych dowodów.

"Pakistańczyk rozwalił krzyż"? Co wiemy o tej sprawie

"Pakistańczyk rozwalił krzyż"? Co wiemy o tej sprawie

Źródło:
Konkret24

W mieście Trujillo na północy Peru zawalił się dach w części restauracyjnej tamtejszego centrum handlowego. Lokalne media przekazały, że co najmniej sześć osób zginęło, a 82 zostały ranne. W całym regionie La Libertad ogłoszono dwa dni żałoby.

Zawalił się dach centrum handlowego. Dwa dni żałoby

Zawalił się dach centrum handlowego. Dwa dni żałoby

Źródło:
PAP

Rozmowa prezydenta Andrzeja Dudy z Donaldem Trumpem trwała zaledwie dziesięć minut, choć oczekiwano, że może potrwać godzinę. - Powinniśmy się cieszyć, że na omówienie spraw fundamentalnie ważnych dla Polski, państwa, nie tylko frontowego, ale także państwa sąsiadującego z Ukrainą, Donald Trump znalazł "pięć minut" - komentowała w TVN24 dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

"Dziesięć minut" Dudy z Trumpem. "Oczekiwania były duże, ale stawka jest podniesiona bardzo wysoko"

"Dziesięć minut" Dudy z Trumpem. "Oczekiwania były duże, ale stawka jest podniesiona bardzo wysoko"

Źródło:
Reuters, CNN, TVN24, PAP

W sobotę wieczorem pracownicy rządu federalnego USA otrzymali e-maile z działu kadr Biura Zarządzania Personelem Stanów Zjednoczonych (OPM), z prośbą o przesłanie informacji co udało się im zrobić w pracy w minionym tygodniu - donosi Reuters. Brak odpowiedzi ma być podstawą do zwolnienia z pracy. Chwilę wcześniej Musk zapowiedział takie działanie w serwisie X.

"Co robiłeś w zeszłym tygodniu?" Musk przepytuje urzędników, za brak odpowiedzi grozi zwolnieniami

"Co robiłeś w zeszłym tygodniu?" Musk przepytuje urzędników, za brak odpowiedzi grozi zwolnieniami

Źródło:
Reuters, X, PAP, tvn24.pl

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed marznącymi opadami, które mogą doprowadzić do powstania gołoledzi. Na drogach i chodnikach zrobi się ślisko. Sprawdź, gdzie wydano alarmy.

Gołoledź. Gdzie trzeba na nią uważać

Gołoledź. Gdzie trzeba na nią uważać

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW

Ceny pączków w zbliżający się tłusty czwartek powinny zostać na stabilnym poziomie, pomimo, że koszty podstawowych produktów wykorzystywanych do ich smażenia, takich jak jaja, masło i mąka, wzrosły - ocenił BNP Paribas. Z kolei za cukier i olej piekarnie zapłacą mniej. Ile trzeba będzie zapłacić za pączki w zbliżający się Tłusty Czwartek?

Z lukrem, z konfiturą i te dietetyczne. Ile zapłacimy za pączki w Tłusty Czwartek?

Z lukrem, z konfiturą i te dietetyczne. Ile zapłacimy za pączki w Tłusty Czwartek?

Źródło:
PAP

Kolejna fala obfitych opadów śniegu nawiedziła wybrzeże Morza Japońskiego. Miejscami grubość pokrywy śnieżnej przekracza pięć metrów.

Miejscami leży ponad pięć metrów śniegu

Miejscami leży ponad pięć metrów śniegu

Źródło:
Reuters, NHK

- Przyszłość jest naturalną konsekwencją naszych działań tu i teraz. Tylko na nią jeszcze mamy wpływ. Dlatego tak ważne, żeby dobrze się do niej przygotować - mówi Natalia Hatalska, założycielka i dyrektorka infuture.institute – instytutu badań nad przyszłością. W rozmowie z tvn24.pl wskazuje, że kolejnym obszarem, który ludzkość będzie próbować cyfryzować są zmysły. -Doświadczenia cyfrowe mają w ten sposób stać się pełniejsze - wyjaśnia.

Po cyfryzacji informacji i relacji czas na zmysły. "Czy w przyszłości nie będą nam potrzebne ciała?"

Po cyfryzacji informacji i relacji czas na zmysły. "Czy w przyszłości nie będą nam potrzebne ciała?"

Źródło:
tvn24.pl

Nie ma się z czego śmiać. Bądźmy poważni, bo sytuacja robi się naprawdę poważna - napisał na platformie X premier Donald Tusk. Nastąpiło to krótko po spotkaniu prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

"Sytuacja robi się naprawdę poważna". Wpis premiera

"Sytuacja robi się naprawdę poważna". Wpis premiera

Źródło:
PAP

Skute lodem o tej porze roku jezioro White Bear Lake w stanie Minnesota to zwyczajny widok. Ale uwięziony w nim samochód marki Buick to, zdaniem miejscowych, "coś niezwykłego".

Auto uwięzione w zamarzniętym jeziorze. Właściciel zwleka, policjanci apelują

Auto uwięzione w zamarzniętym jeziorze. Właściciel zwleka, policjanci apelują

Źródło:
CBS News

Spotkanie z Donaldem Trumpem traktuję jako dopełnienie procesu po tym, jak wcześniej rozmawiałem z sekretarzem obrony USA i generałem Keithem Kelloggiem - powiedział prezydent Andrzej Duda w rozmowie z korespondentem "Faktów" TVN w Waszyngtonie Marcinem Wroną. Mówił także o "sprytnym planie" dotyczącym amerykańskiego zaangażowania w rozmowy o zakończeniu wojny między Ukrainą a Rosją, który jednocześnie byłby "swoistą gwarancją bezpieczeństwa dla Ukrainy".

Prezydent Andrzej Duda o "sprytnym planie" w rozmowie z Marcinem Wroną po spotkaniu z Donaldem Trumpem

Prezydent Andrzej Duda o "sprytnym planie" w rozmowie z Marcinem Wroną po spotkaniu z Donaldem Trumpem

Źródło:
TVN24, PAP
Leki, psychodeliki i elektrowstrząsy. Jak naukowcy szukają źródła depresji

Leki, psychodeliki i elektrowstrząsy. Jak naukowcy szukają źródła depresji

Źródło:
tvn24.pl
Premium
Tak wytrenowano chińską AI

Tak wytrenowano chińską AI

Źródło:
tvn24.pl
Premium
Pan Schmidt daje żółtą kartkę, "księgowy" może stracić stołek. Dokąd zmierzają Niemcy?

Pan Schmidt daje żółtą kartkę, "księgowy" może stracić stołek. Dokąd zmierzają Niemcy?

Źródło:
tvn24.pl
Premium

W najnowszym "Kadrze na kino" Ewelina Witenberg podsumowała najważniejsze wydarzenia ze świata filmu i muzyki w mijającym tygodniu. W programie między innymi o remake'u klasycznego horroru "Nosferatu", wyczekiwanym powrocie serialu "Biały Lotos", nowej roli Cezarego Pazury i planowanym występie AC/DC tego lata w Polsce.

"Nosferatu" w nowej odsłonie, powraca "Biały Lotos", AC/DC zagra w Polsce

"Nosferatu" w nowej odsłonie, powraca "Biały Lotos", AC/DC zagra w Polsce

Źródło:
tvn24.pl