Oglądaj "Rozmowę Piaseckiego" od poniedziałku do czwartku o godzinie 07.30 na antenie TVN24 lub jako wideo na żądanie w TVN24+
13 marca Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów TK na sześć wakatów. 1 kwietnia ślubowanie wobec prezydenta złożyło dwoje sędziów, których Karol Nawrocki zaprosił do Pałacu Prezydenckiego. Nie jest jasne, czy i w ogóle prezydent zaprosi pozostałych wybranych sędziów.
- Pan prezydent każdego dnia ma możliwość i powinien dokonać zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego - mówił w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 Adam Bodnar, były minister sprawiedliwości i senator KO. - Jeżeli tego nie zrobi, to znaczy, że już minął termin "niezwłocznie" określony w ustawie i trzeba dokonać takich czynności, które będą odpowiadały tym wymogom przewidzianym ustawowo, czyli to zaprzysiężenie wobec prezydenta - dodał.
Bodnar: nie ma na co czekać
Bodnar przypomniał, że dotychczas nie było kłopotu z interpretacją terminu "niezwłocznie". - Jeżeli jest taka możliwość, to powinien być dzień, tydzień, może dwa tygodnie, jeżeli są jakieś przeszkody - tłumaczył.
- Jeżeli już minęło te kilka tygodni, było ileś wezwań, ileś zapowiedzi, to należy przejść do kolejnej fazy, czyli dokonania zaprzysiężenia w taki sposób, aby cały naród to zaprzysiężenie usłyszał, zrozumiał, a żeby dotarło też do kancelarii prezydenta - ocenił.
- Myślę, że termin "niezwłocznie" już minął - powiedział Bodnar. Mówił też, że "nie ma na co czekać, trzeba w którymś momencie się na to [przyjęcie ślubowania od sędziów przez koalicję rządzącą - red.] zdecydować".
Bodnar o tym, w jaki sposób odebrać ślubowanie od sędziów TK
W jaki sposób zdaniem Bodnara powinno się odbyć ślubowanie sędziów TK? - W takiej sytuacji należy poszukać formy, która maksymalnie realizuje ideały konstytucyjne, która w pewnym sensie wyręcza [prezydenta - red.], jeżeli prezydent nie wykonuje swoich zadań - mówił. Bodnar powiedział, że "poszedłby w kierunku Zgromadzenia Narodowego".
- Jeżeli koalicja rządząca zdecyduje się na inną formę, ale też dojdzie do tego aktu, można powiedzieć, usłyszenia i tego, że dotrze to do prezydenta, to też myślę, że to będzie odpowiednie - ocenił.
- Konstytucja w ogóle tej sytuacji nie przewidziała, także nie nie przewidziała tego, że prezydent może w ten sposób uzurpować sobie kompetencje i dokonywać takiej selekcji zupełnie nielogicznej i niejasnej, jeżeli chodzi o to, co do której osoby zdecyduje się na zaprzysiężenie, a co do której nie - mówił Bodnar.
Dlaczego koalicja rządząca zwlekała z obsadzaniem wakatów w Trybunale? - Główny argument, który się pojawiał w dyskusjach, był związany z oczekiwanym wyrokiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - odparł były szef resortu sprawiedliwości.
- Bardzo ważny, potrzebny był taki moment symboliczny, pokazanie, że następuje ten przełom, od którego zaczyna się odbudowywanie Trybunału - tłumaczył.
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24