Pokłócili się podczas libacji. Wynosił ciało kolegi na klatkę. Zobaczył to sąsiad

31-latka zatrzymała policja (zdjęcie ilustracyjne)
Orzysz (Warmińsko-Mazurskie)
Źródło: Google Earth
Do zbrodni doszło w jednym z mieszkań w Orzyszu (Warmińsko-Mazurskie), gdzie kilka osób piło alkohol. Gdy w środku zostało już tylko dwóch mężczyzn, doszło między nimi do awantury. 31-letni Łukasz K. próbował uciszyć 51-latka, który według niego za głośno się zachowywał. Usłyszał zarzut zabójstwa połączonego z rozbojem. Sąsiad zastał go na klatce, jak wynosił z mieszkania ciało.

W nocy z soboty na niedzielę w jednym z mieszkań w Orzyszu spotkało się kilka osób. Spożywany był alkohol. W pewnym momencie, gdy w środku został już tylko 31-letni najemca mieszkania oraz 51-latek, który go odwiedził między mężczyznami doszło do kłótni.

"Nad ranem jeden z sąsiadów zauważył, jak 31-latek wyciąga na klatkę schodową ciało 51-latka" – czytamy w artykule na stronie rmf24.pl.

31-latka zatrzymała policja (zdjęcie ilustracyjne)
31-latka zatrzymała policja (zdjęcie ilustracyjne)
Źródło: Shutterstock

Policja: podejrzany oddalił się z miejsca zdarzenia, został zatrzymany

Jak mówi, w rozmowie z tvn24.pl, nadkomisarz Anna Szypczyńska z Komendy Powiatowej Policji w Piszu, 31-latek oddalił się z miejsca zdarzenia.

- Zaraz został zatrzymany przez policję – zaznacza.

Prokuratura: zmarł w wyniku bardzo rozległych obrażeń

Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, informuje nas, że Łukasz K. usłyszał zarzut zabójstwa połączonego z rozbojem.

- Sekcja zwłok wykazała, że pokrzywdzony zmarł w wyniku bardzo rozległych obrażeń skupiających się na głowie, ale też na klatce piersiowej. Ciosy zadane były ręką oraz jakimś narzędziem. Potencjalne narzędzie zostało zabezpieczone. Biegły będzie musiał określić, czy na pewno chodzi o to narzędzie – zaznacza prokurator.

Gdy przyszedł do mieszkania miał ze sobą 4 tys. zł

Dodaje, że Łukasz K. miał przy sobie pieniądze, które najprawdopodobniej należały do pokrzywdzonego.

Łukasz K. częściowo przyznał się do winy. – Potwierdził, że rzeczywiście zadawał pokrzywdzonemu ciosy po całym ciele, bo ten głośno się zachowywał i chciał go uciszyć. Nie przyznał się natomiast do zamiaru bezpośredniego dokonania zabójstwa – zaznacza prokurator.

 Podejrzany trafił na trzy miesiące do aresztu. Grozi mu dożywocie.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: