- Po takich pytaniach zapaliłaby mi się czerwona lampka - mówi dr Anna Grabowska-Siwiec, emerytowana oficer kontrwywiadu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, gdy czytamy pytania, na które muszą odpowiadać ministrowie. Gdy informujemy ją, że te pytania zawarte są w interpelacjach polskich posłów, dr Grabowska-Siwiec ze zdziwienia otwiera szeroko usta. - To materiał, który budzi ogromne wątpliwości i powinien być chroniony jako informacje szczególnie wrażliwe dla bezpieczeństwa państwa i obronności kraju.
To podchodzi pod artykuł piąty ustawy o ochronie informacji niejawnych
- ocenia nasza rozmówczyni.
To artykuł, który wskazuje, jakie klauzule tajności nadawać poszczególnym informacjom.
Pytającymi są przede wszystkim posłowie Konfederacji Wolność i Niepodległość oraz Konfederacji Korony Polskiej, pod interpelacjami podpisują się również posłowie Prawa i Sprawiedliwości.
Tropem poselskich aktywności poszliśmy po nagłośnieniu podobnej działalności u naszego zachodniego sąsiada. Minister spraw wewnętrznych Turyngii Georg Maier stwierdził, iż "nie sposób oprzeć się wrażeniu, że AfD realizuje w ramach swoich dochodzeń listę zadań, jakie powierzył jej Kreml" i oskarżył prorosyjską partię o wykorzystywanie interpelacji do zbierania informacji na rzecz rosyjskiego wywiadu. W ciągu kilku lat politycy AfD kierowali do władz różnych landów tysiące zapytań. Interesowało ich bezpieczeństwo, wojsko, uzbrojenie, infrastruktura krytyczna, systemy zabezpieczeń.
Podobne zainteresowania mają polscy parlamentarzyści.
O co pytają posłowie
W ciągu ostatnich kilku tygodni przeczytałem ponad 2 tysiące interpelacji oraz odpowiedzi udzielonych na nie przez właściwe ministerstwa. 204 spośród tych interpelacji zwróciły moją szczególną uwagę.