Nawrocki "ma dużą presję wojska". SAFE zero procent ma "stworzyć pretekst"

Karol Nawrocki
Siemoniak: Nawrocki ma dużą presję ze strony wojska w sprawie SAFE
Źródło: TVN24
Propozycja Karola Nawrockiego i Adama Glapińskiego ma cel czysto polityczny - stworzyć prezydentowi pretekst do tego, żeby wetować ustawę o SAFE - ocenił w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem pomysł Nawrockiego, nazywany SAFE zero procent, "rozpłynie się w powietrzu".

Prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński zapowiedzieli w środę "polski SAFE zero procent", który ma być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. Prezydent zapowiedział, że jeszcze tego samego dnia wyśle do premiera Donalda Tuska i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza zaproszenie na spotkanie.

Siemoniak: to prosta reakcja na kłopot

 - Dla mnie to wczorajsze wystąpienie prezydenta z prezesem NBP to jest nie chęć wzmocnienia bezpieczeństwa Polski, zwiększenia liczby pieniędzy, tylko prosta reakcja na kłopot, jaki ma prezydent z wetowaniem SAFE bądź nie - powiedział minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24.

Tomasz Siemoniak
Tomasz Siemoniak
Źródło: TVN24

- Dlaczego z tym nie wystąpiono wcześniej, gdy PiS zadłużał na dziesiątki miliardów złotych, kupując dla wojska? - pytał Siemoniak. - Gdzie był wtedy prezes Glapiński, z premierem Morawieckim? - dodał.

Jak mówił minister, "to nie jest tak, że prezes NBP ma 150-200 miliardów złotych w kieszeni i może teraz powiedzieć: 'a skieruję to na to'". Zdaniem Siemoniaka propozycja Nawrockiego i Glapińskiego ma "cel czysto polityczny, żeby prezydentowi stworzyć pretekst do tego, żeby wetować ustawę o SAFE".

- Optymistycznie może nie wetować, bo wtedy powie: "no dobra, podpisuję wam ten SAFE, skoro tak wojsko nalega, wszyscy nalegają, ale mamy jeszcze tak zwany SAFE zero" - mówił.  

Zdaniem ministra koordynatora służb specjalnych "po decyzji prezydenta w sprawie SAFE, pewnie weta, ten pomysł się rozpłynie w powietrzu i nikt nie będzie o tym pamiętał". - Chodziło o tę wczorajszą konferencję prasową i stworzenie pretekstu - dodał.

Siemoniak: logika polityczna podpowiada mi, że to był krok do weta

Siemoniak mówił, że ma "cień nadziei", iż Nawrocki "pod presją wojska, bo jako zwierzchnik sił zbrojnych naprawdę ma dużą presję wojska, które potrzebuje i chce tego programu", zdecyduje się "niechętnie, odwracając głowę, nie ciesząc się", na podpisanie ustawy o SAFE. 

- Niestety, logika polityczna, którą uprawia prezydent Nawrocki, podpowiada mi, że to był krok do tego, żeby powiedzieć, że jest weto - ocenił. 

Co ewentualne weto oznaczałoby dla programu SAFE? - To oznacza, że będzie (…) drożej, trudniej i że te pieniądze później trafią do polskiego przemysłu, a sprzęt później trafi do Wojska Polskiego - odparł Siemoniak. 

Jak mówił minister koordynator służb specjalnych, w sprawie SAFE 0 procent "na razie nikt jeszcze nie wie, o czym my w ogóle rozmawiamy". - Przecież wszyscy, także ekonomiści, (…) nikt nic nie wie - mówił.

- To nie jest poważne, że prezes Narodowego Banku Polskiego w obecności prezydenta zgłasza pomysł, projekt, o którym nic nie wiadomo. Tak się nie działa w państwie - powiedział Siemoniak. 

Na czym polega propozycja Nawrockiego - SAFE zero procent

Prezydent w środę na konferencji prasowej przekazał, że tematem jego spotkania z prezesem NBP Adamem Glapińskim było znalezienie "alternatywy" dla unijnego programu SAFE. - Po tygodniach spotkań ekspertów w Kancelarii Prezydenta, ale także po działaniach prezesa Narodowego Banku Polskiego, pana prezesa Adama Glapińskiego (...) dyskutowaliśmy o polskim SAFE zero procent - relacjonował

Nawrocki był pytany, czy wydatki w ramach proponowanej przez niego alternatywy, czyli SAFE zerlo procent, będą pokrywać się z planami zakupu uzbrojenia przewidzianymi dla programu SAFE i czy większość środków z tego programu byłaby wydawana w Polsce. - O takich szczegółach nie rozmawialiśmy. Natomiast powinny być te środki finansowe - i z całą pewnością będą wydane - na to, co najbardziej potrzebne jest polskiej armii, bez pewnych więzów, które są wokół europejskiego programu SAFE - odpowiedział prezydent.

Zapewnił też, że taki program daje "głęboko dalszą elastyczność potencjalnym inwestycjom", umożliwia nam elastyczne reagowanie na zapotrzebowanie polskich sił zbrojnych i będzie kompatybilny z ostatnią dekadą zakupów, nie nosząc przy tym obciążeń finansowych dotyczących warunkowości czy obciążeń politycznych.

Co z nominacjami oficerskimi w służbach?

Konrad Piasecki pytał też Siemoniaka o to, czy ma sygnał ze strony prezydenta w sprawie nominacji oficerskich w SKW i ABW. Nawrocki od miesięcy blokuje te nominacje. - Nie, czekamy - odparł minister koordynator służb specjalnych. 

Jak powiedział, "tego podpisu nie ma", ale wyraził nadzieję, że "w ciągu najbliższych dni to nastąpi". 

- Wszystkie oczekiwania - w sensie takim, żeby ten wniosek był szerszy, żeby wyjaśnić wątpliwości, jakie mieli urzędnicy prezydenta - spełniliśmy - zdradził. 

OGLĄDAJ: Atak na Iran zagraża Polsce? Siemoniak: wszystkie służby specjalne NATO są w alercie
pc

Atak na Iran zagraża Polsce? Siemoniak: wszystkie służby specjalne NATO są w alercie

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: