Podczas debaty w TVN24+ goście Jana Niedziałka dyskutowali o politycznych, ekonomicznych i militarnych skutkach ataku Izraela i USA na Iran. - Na razie jest bardzo trudne do przewidzenia, czy w Iranie dojdzie do zmiany władzy. Cyrus Reza Pahlavi, który miałby przejąć władzę pod egidą USA i Izraela, namawia Irańczyków, żeby pozostali w domach i czekali na sygnał. Ta narracja jest niespójna, bo Amerykanie i Izraelczycy namawiają Irańczyków, żeby wyszli na ulicę - komentowała Urszula Pytkowska-Jakimczyk (iranistka, Uniwersytet Warszawski). Dodała, że "w Iranie nie ma spójnej opozycji, która mogłaby poprowadzić te masy, które widzieliśmy na ostatnich protestach". Marek Zuber (ekonomista, Akademia WSB) mówił o sytuacji na rynku ropy i surowców w związku z amerykańskimi i izraelskimi atakami. - Tak naprawdę na rynku ropy nie mamy aż tak dramatycznych ruchów. Myślę, że jest jakiś pomysł na to, jak to ustabilizować. Problem wydarzył się na rynku gazu w Europie, ale nie w Stanach Zjednoczonych. Gaz jest dwa razy droższy - wyjaśnił Zuber. Mariusz Cielma (ekspert ds. wojskowości, "Nowa Technika Wojskowa", DziennikZbrojny.pl) stwierdził zaś, że celem USA i Izraela jest zniszczenie irańskiego potencjału militarnego, tak żeby Irańczycy nie mogli oddziałowywać poza terytorium ich kraju. - Rzeczywiście zauważalne jest, że w miarę upływu dni skala irańskich ataków czy to pociskami balistycznymi, czy dronami spada - zaznaczył Cielma. Jakub Jakóbowski (Ośrodek Studiów Wschodnich) zwrócił uwagę na stanowisko Chin wobec konfliktu. - Są dwa wymiary - gospodarczy i geopolityczny. Azja Wschodnia jest głównym odbiorcą irańskiej ropy, Chińczycy importują około 40 procent swojej ropy, a to dosyć dużo, ale Chińczycy są spokojni, bo mają rezerwy. Oni przygotowują się na takie kryzysy od bardzo dawna - tłumaczył Jabóbowski.