Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar był gościem poniedziałkowej "Rozmowy Piaseckiego" w TVN24. W tvn24.pl relacja z rozmowy z RPO.
OGLĄDAJ "ROZMOWĘ PIASECKIEGO" W INTERNECIE W TVN24 GO
Na początku maja Adam Bodnar udzielił francuskiej agencji prasowej AFP, w którym ostrzegł, że spodziewane orzeczenie kierowanego przez Julię Przyłębską Trybunału Konstytucyjnego, który ma ocenić, czy nakładanie przez unijny Trybunał Sprawiedliwości tzw. środków tymczasowych jest zgodne z polską konstytucją, może być elementem "prawnego polexitu". Zwrócił uwagę na "proces coraz większego ignorowania zasady nadrzędności prawa Unii Europejskiej" w Polsce.
"Przesuwanie granic w kierunku niedemokratycznego państwa"
W jego ocenie wyrok TK w tej sprawie może skłonić rząd do zignorowania zarówno byłych, jak i przyszłych orzeczeń unijnego trybunału. - Każde kolejne tego typu orzeczenie to nie tylko symbol, ale także przesuwanie granic w kierunku niedemokratycznego państwa – przekonywał Bodnar.
RPO mówił, że obecny polski rząd "próbuje sparaliżować lub przejąć kolejne mechanizmy władzy, jeden po drugim". Według niego Prawo i Sprawiedliwość od przejęcia władzy w 2015 roku "marginalizuje rolę parlamentu, w znacznej mierze podporządkowało sobie Trybunał Konstytucyjny, prokuraturę, media publiczne, a także niektóre instytucje wymiaru sprawiedliwości".
Prezydent: słowa Rzecznika Praw Obywatelskich antypolskie
Do słów Bodnara odniósł się 4 maja prezydent Andrzej Duda.
- Jeżeli polski Rzecznik Praw Obywatelskich wygłasza wobec wspólnoty międzynarodowej opinie na temat swojego kraju niepodparte żadnymi obiektywnymi faktami, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością, a stanowią element walki politycznej, to muszę powiedzieć, że mam poważne wątpliwości co do jego rzeczywistych kwalifikacji – powiedział prezydent. Dodał, że słowa RPO są jego zdaniem "antypolskie" i z "punktu widzenia polskiego antypaństwowe".
Sprawa kadencji RPO
Kolejną kwestią pojawiającą się w ostatnim czasie i związaną z działalnością Adama Bodnara jest sprawa prawomocności jego pozostawania na stanowisku RPO. Jego kadencja skończyła się we wrześniu ubiegłego roku, jednak, mimo kilku prób, parlamentowi nie udało się dokończyć procesu wyboru następcy. W ostatniej odsłonie, 15 kwietnia, Sejm wybrał posła Prawa i Sprawiedliwości Bartłomieja Wróblewskiego na RPO, jednak aby wybór stał się faktem, zgodę musi wyrazić Senat, gdzie przewagę ma opozycja. Jeżeli Senat odmówi wyrażenia zgody na powołanie rzecznika (na podjęcie uchwały wyrażającej zgodę lub sprzeciw ma miesiąc), Sejm będzie musiał ponowić procedurę wyboru.
W połowie kwietnia kierowany przez Julię Przyłębską Trybunał Konstytucyjny orzekł, że ustawowa regulacja pozwalająca Rzecznikowi Praw Obywatelskich pełnić funkcję po upływie kadencji jest niezgodny z konstytucją. Przepis - mówiła Przyłębska - "traci moc obowiązującą po upływie trzech miesięcy od momentu ogłoszenia orzeczenia w Dzienniku Ustaw".
Autorka/Autor: mjz, akr//rzw
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24