Minął termin ultimatum, które wyznaczył członkom PiS Jarosław Kaczyński. Czas na złożenie oświadczeń o przynależności do partii był do północy. Sam prezes PiS taką lojalkę podpisał. Z kolei Mateusz Morawiecki zadeklarował, że nie zamierza jej podpisać. W piątek o godzinie 12 prezes PiS ma wygłosić oświadczenie.
Wcześniej w czwartek odbyło się spotkanie Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego. Po jego zakończeniu rzecznik PiS Rafał Bochenek napisał, że "rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej".
W tvn24.pl relacjonujemy rozłam w Prawie i Sprawiedliwości:
Prezes PiS Jarosław Kaczyński przyjechał do siedziby partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie.
Tuż przed konferencją prezesa PiS, do Mateusza Morawieckiego przyjechał poseł Piotr Uściński, uznawany za stronnika Jarosława Kaczyńskiego - przekazała reporterka TVN24 Katarzyna Gozdawa-Litwińska.
O godzinie 12 prezes PiS Jarosław Kaczyński wygłosi oświadczenie.
My nikogo nie wykluczamy. Każdy ma wolną wolę, czy chce być w Prawie i Sprawiedliwości, czy w nowym podmiocie politycznym - zadeklarował szef klubu PiS Mariusz Błaszczak w rozmowie z dziennikarzem TVN24 Radomirem Witem.
Karol Karski był pytany, czy Mateusz Morawiecki stał się jego zdaniem "samodzielnym bytem politycznym".
- Myślę, że to wszystko było niepotrzebne. Wszyscy jesteśmy koleżankami i kolegami. Możemy tylko ubolewać, jeśli ktoś chce odejść do innego ugrupowania - odpowiedział.
Były europoseł PiS Karol Karski skomentował sytuację w ugrupowaniu w rozmowie z dziennikarzami w pobliżu siedziby partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie.
- Byłem członkiem Porozumienia Centrum, potem Prawa i Sprawiedliwości. Widziałem już wielu byłych premierów, którym się wydawało, że są jakimiś samodzielnymi bytami politycznymi - mówił.
Dopytany, czy mówi o Mateuszu Morawieckim, odparł, że ma na myśli byłego premiera Kazimierza Marcinkiewicza.
Wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak powiedział w rozmowie ze sprzyjającą PiS TV Republika, że Mateusz Morawiecki zakłada nową partię "zwróconą ku lewicy, ku liberalizmowi".
Poseł Jacek Sasin zwrócił się do Mateusza Morawieckiego, który ocenił w rozmowie ze zbliżoną do PiS telewizją wPolsce24, że ich ugrupowanie stało się "jedną dużą Solidarną Polską Jacka Sasina".
Sasin podkreślił we wpisie w serwisie X, że nigdy nie był w żadnej innej partii niż Prawo i Sprawiedliwość i przypomniał, że były premier był w przeszłości doradcą Donalda Tuska.
"Dziś sam sięgasz po podobne metody, przedstawiając całą partię poza własną, wąską grupą jako ludzi zacofanych i nierozumiejących współczesności. Najwyraźniej lekcję od Tuska odrobiłeś wyjątkowo dokładnie. Tyle w temacie" - napisał poseł.
Europoseł PiS i członek stowarzyszenia Rozwój Plus Michał Dworczyk ocenił, że próba wypchnięcia ludzi Mateusza Morawieckiego "nie służy ani Polsce ani jedności Zjednoczonej Prawicy".
"Od 24 lat jestem członkiem PiS, w żadnej innej partii nigdy nie byłem. Większość tych lat minęło w opozycji. Dziś wąska grupa wewnątrz partii, którą zaprosiliśmy do niej próbuje ją zmonopolizować i zawłaszczyć przez siłowe wypchnięcie Premiera Mateusza Morawieckiego i ludzi, którzy z nim w PiS współpracują, w tym mnie" - czytamy we wpisie europosła w serwisie X.
Zdaniem socjolożki, im więcej mówi się o sytuacji w PiS-ie, tym "bardziej wygrywają pozostali", gdyż odwraca to uwagę od problemów w innych partiach. - Najprawdopodobniej PiS-em i tym co z niego zostanie będziemy się zajmować przez następne kilka miesięcy. To jest z korzyścią dla rządu - zaznaczyła.
O potencjalny rozpad Prawa i Sprawiedliwości była pytana na antenie TVN24 socjolożka prof. dr hab. Helena Chmielewska-Szlajfer. - Jesteśmy na pewno w rozkładzie. Czekamy do południa. To co już na pewno wiemy, to to, że ta partia na pewno monolitem nie będzie - komentowała.
Towarzyszący Morawieckiemu europoseł PiS Piotr Mueller zapowiedział, że wraz z byłym premierem odniosą się do sytuacji po oświadczeniu prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, które ma zostać wygłoszone o godzinie 12.
Morawiecki: jest rzeczywiście grupa intrygantów, która tutaj działa. Chcę naprawdę działać tutaj z całą mocą i na bardzo wielu polach. Myślę, że tak jak w każdej orkiestrze są inne instrumenty, a można odegrać piękną symfonię, tak może być w Prawie i Sprawiedliwości.
Morawiecki: lojalki nie chcę podpisywać, w latach 80 też mnie proszono i ja to odrzucam.
Morawiecki: chcę być w Prawie i Sprawiedliwości. Chcę budować [PiS - red.] w oparciu o inne tematy, niż te, którymi partia zajmowała się w ostatnich dwóch latach.
Mateusz Morawiecki był pytany przez dziennikarzy, czy jego wczorajsze rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim przyniosą przełom, czy rozpad PiS. - Mam cały czas nadzieję, że przyniosą przełom - odparł.
Rzecznik kampanii Przemysława Czarnka i wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski zwrócił się do członków stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego. Ocenił, że zarzucanie kampanii programowej kandydata PiS na premiera "wyłącznie działań 'radykalnych' jest po prostu niesprawiedliwe".
"Kompletnie nie rozumiem narracji niektórych z naszych kolegów i koleżanek z Rozwój Plus, o tym, że kampania programowa prof. Przemysława Czarnka skupia się wyłącznie na radykalizmie" - napisał w serwisie X.
Mateusz Morawiecki powiedział, że podczas czwartkowej rozmowy z Jarosławem Kaczyńskim zaproponował rezygnację z funkcji wiceprezesa ugrupowania, po to aby móc zająć się "docieraniem do nowych grup wyborców".
W rozmowie w zbliżonej do PiS telewizji wPolsce24 Morawiecki zadeklarował również, że "żadnej lojalki nie podpisze".
Politolożkę pytano też, czego spodziewać się po konferencji Jarosława Kaczyńskiego zapowiedzianej na południe. - Komunikat będzie bardzo prosty - "prosiliśmy o podpisanie "lojalki", nasze oczekiwania nie zostały spełnione. Ci państwo w ten sposób nie spełnili założenia i sami odeszli z Prawa i Sprawiedliwości - odparła.
Prof. Plecka: Morawiecki i jego zaplecze polityczne starają się unikać radykalnego języka, ale w działaniach są bardzo radykalni. Ten "rozwód" nie będzie elegancko przebiegał, nawet jeśli jest kontrolowany przez Kaczyńskiego.
Wypowiedz Muellera i sytuację w PiS komentowała na antenie TVN24 politolożka, profesor Danuta Plecka. - Zastanawiam się na ile to jest "wypchnięcie kontrolowane" dokonane przez Kaczyńskiego i "ugadane z Morawieckim" - mówiła.
Zdaniem politolożki Mateusz Morawiecki mógłby zagospodarować centroprawicową część polskiej sceny politycznej.
Mueller: mam nadzieję, że dzisiaj o 12 usłyszę jednak nie to, że jesteśmy wyrzucani z partii, tylko, że możemy poszukać porozumienia.
Mueller: My do samego końca chcemy tego porozumienia. W związku z tym nawet obecność Jacka Sasina jest do przełknięcia, w czasie rozmów, na których nie powinien być.
Mueller: Jacek Sasin jest grabarzem tego porozumienia.
Mueller: z wiedzy, którą posiadam 40 posłów na Sejm RP, którzy są członkami stowarzyszenia nie złożyło "lojalek".
Dopytywany o to, czy jedynym, który złożył oświadczenie jest Daniel Obajtek, potwierdził. Zaznaczył jednak, że Obajtek jest europosłem.
Mueller: jeżeli ktoś chce robić z PiSu konfederację Brauna bis, to ja niestety muszę uczciwie powiedzieć kierownictwu partii, że to jest zła droga.
Mueller: to dla mnie przykre, gdy widzę, że grupa intrygantów przekonała prezesa, wobec którego byliśmy lojalni.
Piotr Mueller w "Jeden na jeden": lojalność udowadnia się w inny sposób niż siłowe próby wymuszenia na nas oświadczeń.
Gościem "Jeden na jeden" jest Piotr Mueller, stronnik Mateusza Morawieckiego. Oglądaj w TVN24 i w TVN24+ >>
"Chcecie mnie kochani koledzy i koleżanki usunąć z mojej jedynej partii do jakiej należałam i należę PiS… serce mi pęknie…" - przyznała z kolei posłanka Anna Kwiecień.
Jej zdaniem stowarzyszenie Rozwój Plus "to droga do poznania PiS, droga dla młodych którzy nie lubią deklarować przynależności do partii, to droga dla przedstawicieli środowisk twórczych, dla różnych grup społecznych aby na nowo odkryły PiS jako partie nowoczesną, z pomysłem i z polotem".
Spór w Prawie i Sprawiedliwości prowadzą dwie frakcje. By w pełni zrozumieć, na czym spór polega i o co toczy się gra, niezbędne jest wyjaśnienie, kto w tej partii jest kim i kto jest z kim. Materiał magazynu "Polska i Świat".
Wcześniej w czwartek odbyło się spotkanie Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego. Po jego zakończeniu rzecznik PiS Rafał Bochenek napisał, że "rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej".
Oświadczenie o przynależności do partii podpisał prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński
O północy minął czas dla parlamentarzystów PiS na złożenie oświadczeń o braku przynależności do stowarzyszeń
"Do PiS przyjął mnie sam Pan Prezes Jarosław Kaczyński. Nie odchodzę z @pisorgpl. Zostaję w stowarzyszeniu @RozwojPlus" - oświadczyła Monika Pawłowska.
"Deklarację przyjęcia do PiS podpisałem wiele lat temu. Od tego czasu nic się nie zmieniło. Dla ułatwienia publicznie dalej potwierdzam gotowość pracy dla naszej formacji politycznej. Nie odchodzę z PiS. Natomiast nie dam się zmusić do podpisywania lojalek, które dotyczą zamykania się naszej partii na wyborców" - napisał o północy Piotr Mueller.
"Nasza praca musi uwzględniać prawo do mówienia szczerze, do rzeczowej dyskusji wewnątrz partii, ale też do otwartości na inne środowiska, które w przyszłości mogłyby ponownie głosować na naszą formację. Zamykanie się w wieży z kości słoniowej to ogromny błąd. Tylko tyle i aż tyle. Inaczej nie zdobędziemy ponownie wysokiego poparcia wyborców" - dodał.