Kim jest pokolenie alfa? "Planują krótko, bo świat zmienia się szybciej, niż powstaje plan"

Pokolenie alfa to dzieci urodzone po 2010 roku
Pokolenie alfa to dzieci urodzone po 2010 roku
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W raporcie fundacji Półtorej Minuty poznajemy młodych urodzonych w czasach smartfonów, dorastających już ze sztuczną inteligencją, ale jednocześnie mających potrzeby i marzenia podobne do tych, które mieli ich rodzice. To, co ich wyróżnia, to wyzwania. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Nie znają świata bez smartfonów, urodzili się, kiedy już funkcjonowały media społecznościowe. To pierwsze pokolenie, które dorasta ze sztuczną inteligencją. - Pokolenie alfa nazwaliśmy pokoleniem cudzych oczekiwań - opisuje Dominik Kuc z fundacji Półtorej Minuty.

Oglądaj najnowsze wydania programu "Polska i Świat" >>>

W przeciwieństwie do starszych kolegów mierzą się nie z buntem, ale z bezsilnością i przetłoczeniem - oczekiwaniami ze strony rodziców i szkoły. - Często mówi się o nadużywaniu internetu, a wydaje mi się, że problemy wynikają z kumulacji wszystkich oczekiwań: ze szkoły, od rodziny - mówi uczennica liceum.

Bo choć najmłodsze alfy dopiero raczkują, najstarsze właśnie rozpoczęły licea. Żyją w świecie, który stale się zmienia. Nie wiedzą, co ich czeka.

Pokolenie alfa, czyli pokolenie "utraconej sprawczości"

Planują krótko, bo świat zmienia się szybciej, niż powstaje plan i właśnie dlatego za najważniejszą kompetencję przyszłości uznają elastyczność
Raport fundacji Półtorej Minuty

- Chciałam pracować w tym zawodzie, a teraz się okazuje, że nie będzie przyszłościowy - to są dylematy, z którymi młodzi ludzie się teraz zmagają - zwraca uwagę psycholożka Krystyna Piątkowska.

Mają poczucie, że niewiele od nich zależy. - Jest to pokolenie, które mierzy się z bezsilnością i utraconą sprawczością. W przeciwieństwie do zetek, które było pokoleniem rewolucyjnym - stwierdza Dominik Kuc.

Oliwia Wyrzykowska z Fundacji Półtorej minuty potwierdza, że pokolenie alfa pozbawione jest sprawczości. - Natomiast drzemie w nim ogromny potencjał - zastrzega.

Młodzi są często określani jako stracone pokolenie, jako pokolenie pandemii
Młodzi są często określani jako stracone pokolenie, jako pokolenie pandemii
Źródło zdjęcia: Adobe Stock

Takie wnioski płyną z raportu fundacji Półtorej Minuty. Autorzy przeanalizowali kilkadziesiąt międzynarodowych badań oraz przeprowadzili własne - wśród polskich dzieciaków urodzonych po 2010 roku.

Pokolenie alfa żyje pod presją milenialsów

Młodzi są często określani jako stracone pokolenie, jako pokolenie pandemii, pokolenie iPad kids - autorzy raportu wskazują, że to mity.

- W okresie pandemii wyniki edukacyjne młodych lekko spadły z oczywistych względów, ale szybko albo wróciły do normy, albo są jeszcze lepsze i większym problemem jest stres, obciążenie, szkoła czy presja - wskazuje prawnik Jan Pieniążek.

Presję często nakładają "idealni" dorośli, czyli pokolenie milenialsów, które do rodzicielstwa jest bardzo dobrze przygotowane, wyedukowane, jednocześnie często rodzicielstwem wypalone.

- Dzisiejsi rodzice są dobrze przygotowani do swojej roli, ale są nadopiekuńczy. Mają być idealni, mają wychować pierwsze pokolenie bez traum, ale to sprawia, że są zestresowani - zwraca uwagę Oliwia Wyrzykowska.

"Oni potrzebują, żebyśmy chcieli ich wysłuchać"

Chroniąc dzieci przed popełnianiem błędów, pozbawiają je ważnej lekcji i sensu. Wbrew opinii dorosłych, wartości i marzenia dzieci alfa nie różnią się od tych z poprzednich pokoleń.

Potrzebują społeczności, a jednak co ósmy nastolatek, gdy ma problem, gdy musi podjąć ważną decyzję, o pomoc pyta sztuczną inteligencję. - Jest łatwym miejscem. To model, który nas nie oceni - mówi nam uczennica.

- Nie doceniamy młodych. Mówimy, że ich świat to interent, a internet to nie przyczyna, ale odpowiedź: ucieczka. Jedyne, do czego mają dostęp - stwierdza Łukasz Wojtasik z fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Dlatego raport o pokoleniu alfa to wskazówki dla starszych pokoleń. - Oni potrzebują, żebyśmy chcieli ich wysłuchać. Żebyśmy mieli otwartość na ten świat. My w nim nie dorastaliśmy. Słuchajmy młodych ludzi i pozwalajmy się wprowadzać - sugeruje Krystyna Piątkowska.

Źródło: TVN24
Czytaj także: