Kierująca Oplem zaparkowała dla osób niepełnosprawnych przed budynkiem Sądu Okręgowego przy ul. Francuskiej w Katowicach. Zwrócił na nią uwagę policjant, który pełnił służbę w budynku sądu.
40-latka nie miała uprawnień do parkowania w takim miejscu. Okazało się, że to był jej najmniejszy problem. W ogóle nie powinna bowiem siadać za kierownicą.
Ma zakaz prowadzenia
"W trakcie prowadzonych czynności policjanci ustalili, że 40-latka przyjechała do sądu samochodem, mimo że ma zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Zresztą, nie pierwszy" - poinformowała w komunikacie Komenda Miejska Policji w Katowicach.
40-latka została zatrzyma i następnego dnia w Prokuraturze Rejonowej Katowice-Południe usłyszała zarzut niestosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych. Grozi jej do pięciu lat więzienia. Została objęta policyjnym dozorem.
- Za zaparkowanie bez wymaganych uprawnień na miejscu dla osób niepełnosprawnych kobieta została ukarana mandatem - przekazał tvn24.pl podkom. Dominik Michalik, oficer prasowy policji w Katowicach.
Mandat za takie przewinienie to 800 złotych, a na konto kierowcy trafia też sześć punktów.