"Gazeta Wyborcza". Bankier oskarża szefa KNF o złożenie propozycji korupcyjnej

TVN24

Szef KNF miał oferować bankierowi pomoc za 40 mln złtvn24
wideo 2/4

"40 milionów i nie będzie kłopotów" - to tytuł na pierwszej stronie wtorkowej "Gazety Wyborczej". Duet autorów Wojciech Czuchnowski i Agnieszka Kublik informują w nim, że szef Komisji Nadzoru Finansowego Marek Chrzanowski zaoferował układ właścicielowi Getin Noble Bank Leszkowi Czarneckiemu - przychylność za 40 milionów złotych. Ich rozmowa została nagrana przez biznesmena.

Do spotkania w cztery oczy między kontrolującym bank Leszkiem Czarneckim a szefem KNF Markiem Chrzanowskim doszło 28 marca tego roku.

"Czarnecki wysiadając z samochodu nerwowo sprawdza zawartość kieszeni. W tej na biodrze ma cyfrowy dyktafon, w tej od spodu na piersi - drugi na wszelki wypadek, a do kieszonki na poszetkę wetknął długopis z minikamerą wideo. Uruchamia wszystkie trzy zaraz po wyjściu z auta. Po co te urządzenia nagrywające? To jego trzecie bądź czwarte spotkanie z szefem KNF. Nigdy jednak nie pojawiło się żądanie, by stawił się sam. Wcześniej towarzyszył mu prawnik lub prezes Getin Noble Bank. Teraz rozmowa ma być w cztery oczy" - piszą autorzy "Gazety Wyborczej".

"Rozmawiamy przy pełnej dyskrecji?"

Autorzy cytują obfite fragmenty rozmowy, która miała być "szczera" i "poufna". Na wstępie szef KNF ostrzega, że w jego gabinecie działają urządzenia zagłuszające. (Według relacji biznesmena, tylko jeden dyktafon pokonał zabezpieczenia). Rozmowa dotyczy sytuacji w jakiej znajdują się banki Czarneckiego. Złej, spowodowanej m.in. podatkiem bankowym, problemami z kredytami we frankach oraz obligacjami GetBacku sprzedawanymi przez Idea Bank.

Chrzanowski: "Między nami, to Zdzisław (Zdzisław Sokal, członek KNF) ma swój plan, który wygląda w ten sposób, że on uważa, że Getin powinien upaść za złotówkę, zostać przejęty przez jeden z tych dużych banków i on chciałby dokapitalizować to kwotą dwóch miliardów złotych. Czyli ten bank, który to przejmie. I to jest jego wizja rozwiązania sprawy i nas (resztę składu KNF) atakuje za każdą decyzję, którą podejmujemy pozytywną w stosunku do banku u prezydenta u premiera. No, ja zrobię wszystko żeby doprowadzić do wyjaśnienia tej sytuacji bo to nie jest postawa jak pan widzi szczególnie zdrowa, tak?

Czarnecki: No nie jest. To jest sprzeczne z prawem".

Chrzanowski: "Jest sprzeczne z prawem, ale rozmawiamy przy pełnej dyskrecji?"

Nacjonalizacja banku?

Biznesmen dzieli się niepokojem związanym z działaniami członka KNF Zdzisława Sokala.

"Wie pan tak pana słucham i z ust pana Sokala się pojawiały takie uwagi, że my jesteśmy jakąś zorganizowaną grupą przestępczą. Zresztą to nie raz nie dwa powtarzał na spotkaniach już z samym zarządem BFG i tam [jest] taka ogromna nieufność w stosunku do tego, co my robimy. Po prostu [się] zastanawiam, że tak powiem jaki jest cel działań drugiej strony. Bo jeżeli celem jest przejęcie tego banku za złotówkę i przekazanie go czy też znacjonalizowanie to nazywam rzecz po imieniu: to jest po prostu kradzież. Coś nieprawdopodobnego".

Dalej Czarnecki tłumaczy: "na razie, z moich działań, że tak powiem, państwo żadnej szkody nie poniosło. To tylko ja ponoszę szkody".

Bankier twierdzi także, że wprowadzenie planów naprawczych w banku przyniosło poprawę kondycji.

Polecony prawnik

Dziennikarze piszą, że w pewnym momencie szef KNF przechodzi do składania konkretnych propozycji bankierowi. Chodzi o zatrudnienie zaufanego prawnika, którego wizytówkę przekazuje.

Prawnik ma dostawać wynagrodzenie "związane z wynikiem banku".

"No, no nie wiem jaki ma pan system wynagrodzenia w banku, ale wydaje mi się, że jeżeli by pan to powiązał to z wynikiem banku, tak. No to by też w jakiś sposób gwarantowało, że ten prawnik będzie bardziej zaangażowany. W tym horyzoncie najbliższych kilku lat no to byłoby, tak jak pan uważa, tak, może rozwiązanie, na którym bank mógłby, że tak powiem się oprzeć wsparłaby ta osoba państwa w tym procesie restrukturyzacji" - taki fragment cytują autorzy.

40 milionów wynagrodzenia?

Według "Wyborczej" poleconym prawnikiem jest mało znany radca prawny Grzegorz Kowalczyk, z Częstochowy. W 2013 roku wszedł do rady nadzorczej Giełdy Papierów Wartościowych, z rekomendacji Banku PKO BP.

Chrzanowski: No okej. Wracając jeszcze tutaj. Ja widzę tu, jakiś horyzont [czasowy] prawda?

Czarnecki: Mhm. I dlatego pana mam na trzy lata zatrudnić?

Chrzanowski: No na przykład, tak. I to jest długi horyzont czasowy, tak, w którym wszystko będzie wiadomo.

Czarnecki: Mhm

Chrzanowski: Prawda? I to nie jest żadna osoba, która jest ze mną w jakiś sposób powiązana, w żaden, żaden sposób.

Według autorów, w tej części rozmowy szef KNF pisze na kartce, że chodzi o 1 proc. kapitalizacji banku - czyli około 40 milionów złotych. Te słowa nie padają więc na nagraniu. Kwota "około 40 milionów złotych" pojawia się w zawiadomieniu do prokuratury, jakie złożył 7 listopada pełnomocnik Czarneckiego, Roman Giertych.

Spotkanie u prezesa NBP

Tego samego dnia dochodzi jeszcze do następnego spotkania Leszka Czarneckiego i Marka Chrzanowskiego. Razem odwiedzają Adama Glapińskiego, prezesa Narodowego Banku Polskiego (zarazem autora kariery Marka Chrzanowskiego). Tej rozmowy - jak pisze Kublik i Czuchnowski - biznesmen już nie nagrał. Ale według jego relacji, żadne korupcyjne wątki nie padły.

Doniesienie do prokuratury

W imieniu bankiera doniesienie do prokuratury złożył jego pełnomocnik mecenas Roman Giertych. Zrobił to w ponad pół roku po odbyciu samej rozmowy, czyli 7 listopada. Na pytanie dlaczego Czarnecki nikomu o propozycji korupcyjnej nie wspomniał przez tyle miesięcy, bankier, wyjaśnił dziennikarzom "GW": – To była bardzo trudna decyzja. Wiem, że po tym nastąpi burza. Musiałem przygotować banki, których jestem właścicielem.

Autorzy publikacji cytują najważniejsze fragmenty doniesienia do prokuratury.

"W dniu 28 marca 2018 r. Marek Chrzanowski w związku z pełnieniem funkcji publicznej przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego żądał od pokrzywdzonego Leszka Czarneckiego korzyści majątkowej znacznej wartości dla radcy prawnego Grzegorza Kowalczyka w postaci zawarcia z nim umowy o świadczenie usług prawnych na rzecz Getin Noble Bank S.A., w którym Leszek Czarnecki pełni funkcję przewodniczącego rady nadzorczej z rażąco wygórowaną kwotą wynagrodzenia na rzecz radcy prawnego Grzegorza Kowalczyka wynoszącą 1 proc. skapitalizowanej wartości Getin Nobel Bank S.A., uzależniając wykonanie czynności służbowej, tj. wsparcia i zatwierdzenia procesu restrukturyzacji Banku w tym zapewnianie opieki ze strony KNF nad przebiegiem restrukturyzacji, od otrzymania przez radcę prawnego Grzegorza Kowalczyka wskazanej powyżej korzyści".

Giertych o sprawie szefa KNF

Roman Giertych sprawę skomentował we wtorek na Twitterze. "Podanie przez urzędnika państwowego nazwiska osoby do zatrudnienia przez przedsiębiorcę oraz negocjowanie wysokości wynagrodzenia powiązanego z wynikami działań firmy, które zależą od decyzji tego urzędnika (zgody, decyzje etc.) jest samo w sobie przestępstwem korupcji" - podkreślił mecenas.

W kolejnym wpisie dodał, że "podanie precyzyjnej wysokości tego wynagrodzenia poprzez określenie procentu jest tylko uszczegółowieniem tej korupcji".

"Na ten temat chętnie wypowiem się już w kraju"

Marek Chrzanowski, przewodniczący KNF, opublikował we wtorek na Twitterze zdjęcie, na którym widać go w studiu singapurskiego radia.

"Rozmawiamy o polskiej gospodarce i współpracy z Singapurem dot. FinTech (Financial Technology). O sprawy bieżące nie pytano ;-) Dlatego na ten temat chętnie wypowiem się już w kraju" - napisał Chrzanowski.

Urząd KNF odczytuje przedmiotowe działania Leszka Czarneckiego jako próbę wywierania wpływu na Komisję Nadzoru Finansowego poprzez szantaż, o czym świadczy brak niezwłocznego powiadomienia prokuratury przez p. Czarneckiego w marcu br., do czego był zobowiązany w przypadku uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa przez Przewodniczącego KNF. Informacje te pojawiają się w momencie, kiedy media donoszą o problemach banku związanych z procesem dystrybucji instrumentów finansowych spółki GetBack przez Idea Bank i potencjalnych działaniach Komisji Nadzoru Finansowego w tym zakresie. Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski, w ramach pełnienia swoich ustawowych obowiązków, do których należy dbałość o ochronę depozytów klientów oraz środków finansowych zgromadzonych w systemie finansowym, odbywa regularne spotkania z władzami podmiotów nadzorowanych. Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski spotykał się wielokrotnie z Przewodniczącym Rad Nadzorczych Getin Banku oraz Idea Banku p. Leszkiem Czarneckim oraz z zarządami tych banków. Podczas tych spotkań odbył wiele dyskusji dotyczących potencjalnych możliwości właściwego zabezpieczenia przedmiotowych banków w obliczu planów ich restrukturyzacji i poprawy rentowności. W czasie tych spotkań został poinformowany o woli zatrudnienia w Idea Banku byłego zastępcy Przewodniczącego KNF p. Filipa Świtały w roli osoby odpowiedzialnej ze kwestie restrukturyzacji banku i funkcjonowania audytu. Przewodniczący KNF Marek Chrzanowski w sposób zdecydowany, kilkukrotnie zanegował kandydaturę p. Świtały z oczywistych powodów związanych z potencjalnym konfliktem interesów w tym zakresie. Wobec zgłaszania tych propozycji oraz ze względu na dobro banku i bezpieczeństwo jego klientów, Przewodniczący KNF wskazał, jako jedną z możliwości, zatrudnienie p. Grzegorza Kowalczyka, posiadającego odpowiednią wiedzę i doświadczenie w tym zakresie. Podczas spotkań nie były omawiane żadne konkretne kwoty dotyczące wynagrodzenia tej osoby. Przewodniczący KNF nie formułował także obietnic, które miałyby wiązać się z działaniami organu nadzoru wobec banku nie pozostającymi w zgodzie z obowiązującymi przepisami prawa oraz nieadekwatnymi do jego rzeczywistej sytuacji. Oświadczenie KNF

Marek Chrzanowski we wtorek po godzinie 15 poinformował, że złożył rezygnację z funkcji szefa KNF.

Autor: Robert Zieliński, ads / Źródło: Gazeta Wyborcza, tvn24.pl