Oglądaj "Kawę na ławę" na antenie TVN24 w każdą niedzielę o godzinie 10.45 lub jako wideo na żądanie w TVN24+
W czasie sobotniej konwencji w Krakowie prezes PiS Jarosław Kaczyński wskazał byłego ministra edukacji Przemysława Czarnka jako kandydata partii na premiera w rządzie, który po wyborach w 2027 roku chciałoby utworzyć ugrupowanie.
W "Kawie na ławę" w TVN24 poseł PiS Jan Dziedziczak był pytany, dlaczego akurat Czarnek został wybrany na kandydata ugrupowania na to stanowisko. - Polityk charyzmatyczny, pracowity, z profesurą, więc świetnie wykształcony, świetnie przygotowany do tej funkcji. Teraz będzie objeżdżał Polskę, prezentował nasz program - odparł.
Pozytywnie ocenił też sobotnie przemówienie Czarnka, które według niego było "świetnie skonstruowane" i "pokazuje, że będziemy mieli wreszcie taką debatę o tym, jaka powinna być Polska".
Trela o Czarnku: facet do wynajęcia do zadań specjalnych
Poseł Lewicy Tomasz Trela pytany o nowego kandydata PiS na premiera stwierdził z kolei, że prezes ugrupowania Jarosław Kaczyński "zrobił zabieg dość oczywisty". Jak tłumaczył, według niego próbuje on uporządkować sytuację wewnątrz partii i na polskiej prawicy.
- Sięgnął po takiego prawicowego taliba, który będzie chodził z takim politycznym bejsbolem i łowił [wyborców - red.] z Konfederacji Brauna i Konfederacji Mentzena. To jest zadanie, które dostał Przemysław Czarnek od Jarosława Kaczyńskiego - ocenił Trela.
Stwierdził też, że "Czarnek to jest facet do wynajęcia do zadań specjalnych". - Kaczyński ma do niego zaufanie i on będzie to robił. Zobaczycie państwo, że jego język będzie jeszcze bardziej radykalny - zapowiedział poseł Lewicy.
Hetman o instalacji fotowoltaicznej
Europoseł Krzysztof Hetman (PSL) nawiązał z kolei do części sobotniego wystąpienia Czarnka, w której krytykował on między innymi politykę klimatyczną Unii Europejskiej. - Mam nadzieję, że pan poseł Czarnek będzie konsekwentny po wczorajszym swoim wystąpieniu i w tej chwili siedzi na swoim własnym dachu, na swoim domu i rozmontowuje fotowoltaikę, którą sobie kilka lat temu założył - powiedział.
Dopytywany, czy polityk PiS naprawdę ma instalację fotowoltaiczną na dachu, potwierdził. - To jest czysty polityczny cynizm ze strony pana posła Czarnka i całej formacji PiS-u. Oni jedno mówią, i to od lat, a drugie robią - ocenił Hetman.
Europoseł PSL dodał też, że Czarnek założył instalację fotowoltaiczą jeszcze za rządów PiS.
Łoboda: pokazuje prawdziwą twarz PiS-u
Rzeczniczka klubu KO i posłanka Dorota Łoboda w związku z trwającym Dniem Kobiet mówiła o tym, jakim jej zdaniem Czarnek jest kandydatem dla tej grupy. Według niej były minister edukacji "przegapił chyba taki moment, w którym kobiety zyskały prawo do samostanowienia".
- Same chcemy decydować o tym, czy chcemy rodzić dzieci, iść do pracy, rozwieść się czy nie chcemy się rozwodzić. To jest taka wizja, którą przedstawił Przemysław Czarnek, w którym to mężczyźni decydują i opiekują się kobietami, bo kobiecie ten mężczyzna jest niezbędny (...). Tak świat nie wygląda - mówiła Łoboda.
Zdaniem posłanki KO wybór Czarnka "pokazuje prawdziwą twarz PiS-u". - Radykalną, blisko [Grzegorza - red.] Brauna, antyunijną, antykobiecą, antyukraińską, anty- wszystkim mniejszościom - wymieniała.
Pejo: zabieg czysto PR-owy
O wyborze Czarnka na kandydata na premiera PiS mówił też poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo. - Przede wszystkim pan prezes Jarosław Kaczyński musi pogodzić się z myślą, że Prawo i Sprawiedliwość nie będzie wybierało jednoosobowo (...) przyszłego premiera - powiedział.
Sobotnie wydarzenie Pejo określił jako wskazywanie kandydata na kandydata. - Jest to zabieg czysto PR-owy, propagandowy i pokazujący, że Prawo i Sprawiedliwość może iść w drugim kierunku - dodał.
Autorka/Autor: Kamila Grenczyn
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: Łukasz Gągulski/PAP