Polska poderwała myśliwce w związku z działaniami Rosji w Ukrainie

Zniszczenia po rosyjskim ataku na Dniepr (25.04.2026)
DORSZ: operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w związku z rosyjskim uderzeniem na Ukrainę
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych
Rosja przeprowadziła nocne zmasowane ataki na Ukrainę. Drony, rakiety balistyczne oraz pociski przenoszone przez lotnictwo strategiczne spadły między innymi na Dniepr oraz Charków. Zginęły co najmniej cztery osoby. W związku z uderzeniami na ukraińskim terytorium, Polska prewencyjnie poderwała myśliwce. Ich operacje zostały zakończone po kilku godzinach.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że w wyniku ataków cztery osoby zginęły i wiele jest rannych.

"Większość celów to zwykła infrastruktura w miastach. Uszkodzone zostały domy mieszkalne, energetyka, przedsiębiorstwa. Każdy taki atak powinien przypominać (naszym - red.) partnerom, że sytuacja wymaga natychmiastowych i ostrych działań, operacyjnego wzmocnienia naszej obrony powietrznej" - oświadczył w portalach społecznościowych.

Poderwano polskie maszyny

"W związku z atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy, prowadzonym z użyciem środków napadu powietrznego, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej" - przekazało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych chwilę po godzinie 2 w nocy.

"Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Operują między innymi myśliwce dyżurne oraz samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan wyższej gotowości" - poinformowano.

"Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, w szczególności w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" - dodano.

Operowanie zakończone

Przed godziną 6 Dowództwo napisało, że "operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone".

W komunikacie podziękowano za wsparcie sojusznikom z NATO, wyszczególniając Francję, której "samoloty pomagały dziś zapewnić bezpieczeństwo na polskim niebie" oraz Holandię "za wsparcie systemami obrony powietrznej".

Poderwanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa wojskowego jest standardową procedurą w przypadku ataków Rosji na Ukrainę blisko granicy Polski. Podobne działania DORSZ ogłosiło w tym miesiącu już dwukrotnie - 3 kwietnia i 15 kwietnia. Za każdym razem myśliwce wracały do baz po kilku godzinach.

Rosyjskie ataki na Ukrainę

Co najmniej dwie osoby zginęły w mieście Dniepr w środkowo-wschodniej części Ukrainy. Pod gruzami może znajdować się jeszcze pięcioro ludzi. 21 osób zostało rannych - podały w sobotę regionalne władze.

Zełenski przekazał, że rosyjskie wojsko uderzyło też w w obwodach dniepropietrowskim, czernihowskim, odeskim i charkowskim.

Alarm powietrzny ogłaszano we wszystkich regionach kraju, w tym w graniczących z Polską obwodach wołyńskim, lwowskim i zakarpackim. Rosjanie zastosowali w atakach rakiety odpalone z samolotów lotnictwa strategicznego, pociski balistyczne oraz drony - powiadomiły władze.

Szef dniepropietrowskiej wojskowej administracji obwodowej Ołeksandr Hanża informował wcześniej, że w Dnieprze uszkodzonych zostało pięć bloków mieszkalnych i budynki przedsiębiorstw. Wybuchły liczne pożary.

Zniszczenia po rosyjskim ataku na Dniepr (25.04.2026)
Zniszczenia po rosyjskim ataku na Dniepr (25.04.2026)
Źródło zdjęcia: Państwowa Służba Ukrainy ds. Sytuacji Nadzwyczajnych

W Charkowie na północnym wschodzie Ukrainy drony uderzyły w bloki i obiekty infrastruktury cywilnej. Uszkodzony został między innymi gazociąg. Mer miasta Ihor Terechow powiadomił o dwóch rannych osobach, wśród których jest półtoraroczny chłopczyk.

Agencja Reuters przekazała, powołując się na ukraińskie siły powietrzne, że w uderzeniach z piątku na sobotę Rosja użyła ponad 600 dronów oraz 47 pocisków.

Źródło: TVN24
Czytaj także: