Podkomisja smoleńska nie zwróciła prokuraturze 19 dowodów, pozostałe były zniszczone

Źródło:
tvn24.pl, TVN24
Wiceszef MON: podkomisja smoleńska zgubiła 18 części samolotu Tupolew, pięć zostało zniszczonych
Wiceszef MON: podkomisja smoleńska zgubiła 18 części samolotu Tupolew, pięć zostało zniszczonychTVN24
wideo 2/9
Wiceszef MON: podkomisja smoleńska zgubiła 18 części samolotu Tupolew, pięć zostało zniszczonychTVN24

"Prokuratura przekazała podkomisji smoleńskiej 23 elementy Tupolewa, do chwili obecnej, pomimo wielokrotnych żądań, nie zwrócono 19 dowodów rzeczowych" - przekazała TVN24 w piątek Prokuratura Krajowa. Poinformowano też, że pozostałe elementy zostały oddane przez podkomisję "w stanie utrudniającym ich identyfikację".

Rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej prokurator Przemysław Nowak przekazał w piątek redakcji TVN24, że "pismem z dnia 13 czerwca 2016 roku ówczesny Przewodniczący Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego zwrócił się o wypożyczenie przedmiotów pochodzących z miejsca katastrofy samolotu Tu-154M nr 101 zabezpieczonych do sprawy PK III 1 Ds 1.2016 Prokuratury Krajowej".

Jak napisał rzecznik, "udostępniono Podkomisji łącznie 25 przedmiotów - niewielkich fragmentów wraku dostarczonych do prokuratury przez osoby odwiedzające miejsce katastrofy wiele dni po jej zaistnieniu - stanowiących dowody rzeczowe zabezpieczone w śledztwie, na co wyraźnie wskazano w treści zarządzenia".

"Wskazano również, że badanie udostępnionych (wypożyczonych) dowodów nie może naruszać celów postępowania karnego, a zatem nie może prowadzić do utraty oraz umniejszenia wartości dowodowej wskazanych przedmiotów, które po badaniach powinny zostać zwrócone" - poinformowała Prokuratura Krajowa.

Prokuratura: podkomisja nie zwróciła 19 dowodów rzeczowych

Jak przekazano, "24 czerwca 2016 roku przedstawiciel Podkomisji odebrał 23 dowody rzeczowe". "Od grudnia 2020 roku, systematycznie ponawianymi pismami, zwracano się do Podkomisji między innymi o ich zwrot.

Dopiero - jak wskazuje prokuratura - 6 grudnia 2023 roku Podkomisja zwróciła część dowodów rzeczowych w stanie utrudniającym ich identyfikację. "Przedmioty te zostały poddane badaniom niszczącym, tj. zostały pocięte bez wiedzy i zgody prokuratury" - zwrócono uwagę.

Wrak samolotu Tu-154MKomisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwoego

"Do chwili obecnej, pomimo wielokrotnych żądań, Podkomisja nie zwróciła 19 dowodów rzeczowych zabezpieczonych do śledztwa" - informuje prokuratura. Jak przekazano, przewodniczący Podkomisji 6 grudnia 2023 roku, poinformował Prokuraturę Krajową, że "de facto nie posiada informacji o miejscu przechowywania wyżej wymienionych dowodów rzeczowych wypożyczonych Podkomisji w 2016 roku".

Prokuratura informuje, że "Podkomisji podejmowane były działania zmierzające do odszukania przedmiotowych dowodów rzeczowych, lecz w zakresie dotyczącym co najmniej 18 dowodów rzeczowych stanowiących fragmenty pochodzące z wraku samolotu Tu-154M nr 101 oraz nieustalonej liczby części lub fragmentów pochodzących z samolotu Tu-154M nr 102, uznanego jako całość za dowód rzeczowy, działania te nie przyniosły pozytywnych rezultatów" - zaznaczono.

"Podejrzenie popełnienia przestępstwa"

Prokuratura przekazała również, że "zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa polegającego na przekroczeniu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków przez członków Podkomisji do Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego (...)".

Poprzez - jak wskazano - "zniszczenie, utratę lub ukrycie udostępnionych im 23 dowodów rzeczowych zabezpieczonych do sprawy oraz nieustalonej liczby części lub fragmentów pochodzących z samolotu Tu-154M nr 102 i tym samym utrudnianiu wyżej wymienionego śledztwa, na szkodę interesu publicznego (...)".

"W związku z powyższym postanowieniem z dnia 13 grudnia 2023 roku wyłączono z akt śledztwa, do odrębnego postępowania, materiał dowodowy dotyczący wyżej opisanego czynu. Całość materiałów - zgodnie z decyzją Z-cy Prokuratora Generalnego - przekazano do Prokuratury Okręgowej w Warszawie w celu dalszego procedowania" - dodano.

Wiceszef MON o zgubionych częściach samolotu Tupolew

Jako pierwszy o sprawie poinformował w czwartek w Sejmie wiceszef MON Cezary Tomczyk przedstawił w Sejmie.

- Kilkanaście dni temu dotarliśmy do korespondencji prokuratora generalnego oraz prokuratora krajowego z panem Antonim Macierewiczem oraz z panem ministrem Mariuszem Błaszczakiem - powiedział.

Katastrofa w Smoleńsku Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych

- W roku 2016, bo od tego momentu zaczyna się ta sprawa, zespół śledczy numer 1 Prokuratury Krajowej zarządzeniem z dnia 23 czerwca 2016 roku udostępnił elementy i części samolotu 154M, numer boczny 101, które stanowiły dowody rzeczowe w śledztwie. Przekazał je podkomisji smoleńskiej za czasów rządów pana Antoniego Macierewicza - poinformował Tomczyk. Doprecyzował, że wówczas Macierewicz był szefem MON. 

Dodał, że prokuratura przekazała podkomisji "23 elementy Tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskim".

- Z materiału wewnętrznego i poczynionych ustaleń wynika, że dowody rzeczowe zostały przyjęte bez żadnego protokołu oraz sprawozdania. To jest zresztą informacja od samej prokuratury. Części Tupolewa zostały zdeponowane w willi na ulicy Klonowej, czyli tam, gdzie mieściła się wówczas podkomisja smoleńska w zamkniętych kopertach, które były opatrzone pieczęcią prokuratury - powiedział wiceszef MON.

Jak mówił, "pięć z tych 23 elementów zostało wysłane do badań, do Wojskowej Akademii Technicznej". Dodał, że "one w toku tych badań zostały zniszczone".

- Komisja Antoniego Macierewicza w toku prac pozostałe dowody, czyli 18 części samolotu Tupolew, oryginalnego samolotu, który roztrzaskał się pod Smoleńskiem, zgubiła. Te dowody zniknęły. I pan Antoni Macierewicz doskonale o tym wiedział - dodał.

Tomczyk: prokuratura zwracała się o zwrot dowodów, Macierewicz nie odpowiadał

Tomczyk mówił, że prokuratura kilkukrotnie pytała o zwrot elementów samolotu, ale Macierewicz nie udzielał odpowiedzi. Cytował fragmenty tych pism.

Przekazał, że "pierwsze pismo z prokuratury zostało skierowane 1 grudnia 2020 roku, po 4 latach od momentu przekazania dowodów rzeczowych podkomisji smoleńskiej".

Natomiast ostatnie pismo w tej sprawie, jak mówił, zostało "skierowane już po wyborach parlamentarnych, 16 listopada 2023 roku, przez pana prokuratora Dariusza Barskiego".

- To jest pismo skierowane do pana Mariusza Błaszczaka, bezpośrednio do ministra obrony narodowej, do wiadomości ówczesnego przewodniczącego podkomisji, czyli pana posła Macierewicza - dodał. Powiedział, że pisma będą dowodem w sprawie.

Tomczyk podkreślał, że "prokuratura przez siedem lat nie potrafiła wyegzekwować, pomimo posiadanych uprawnień, chociażby informacji, co się z tymi dowodami rzeczowymi stało".

- Prokuratura, i to też jest myślę element bardzo istotny za rządów PiS, za rządów pana Zbigniewa Ziobry, rozważała przeszukanie komisji Antoniego Macierewicza przy użyciu Żandarmerii Wojskowej. I powiem szczerze, szkoda, że do tego nie doszło, bo bylibyśmy w zupełnie innej sytuacji i wiedzielibyśmy więcej na ten temat - mówił.

Tomczyk: szef MON będzie wnioskował o podjęcie działań o charakterze prawno-karnym

Poinformował, że "minister obrony narodowej pilnie zwróci się za pośrednictwem prokuratora generalnego do prokuratora prowadzącego sprawę, celem podjęcia niezwłocznych działań zmierzających do wyegzekwowania żądań prokuratury zawartych w treści wyżej wymienionych pism". Dodał, że oznacza to, że szef MON zażąda działań przewidzianych w Kodeksie postępowania karnego "mających na celu przeprowadzenie wszystkich dostępnych i możliwych czynności procesowych zmierzających do ustalenia przyczyn utraty przedmiotowych dowodów rzeczowych, jak również ustalenia miejsca przechowywania innych materiałów i dokumentów objętych śledztwem".

- Niezależnie od tego Ministerstwo Obrony Narodowej w ramach toczącego się śledztwa będzie wnioskowało o podjęcie działań o charakterze prawno-karnym mających na celu ustalenie osób odpowiedzialnych, zarówno za działania jak również zaniechania w sprawie wymienionego stanu rzeczy, a w konsekwencji do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej osób, na których spoczywała w tej sprawie odpowiedzialność - mówił wiceszef MON.

Macierewicz odpowiada

Po wystąpieniu Tomczyka, głos zabrał poseł PiS Antoni Macierewicz. Zwracając się do wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Bosaka o przedłużenie możliwości wypowiedzi, ocenił, że zostało przedstawione "kłamstwo i oszustwo".

Mówił, że to, co opisywał wiceszef MON, "zdarzyło się wtedy, kiedy byłem ministrem obrony narodowej i nie byłem członkiem podkomisji". - Informacja, o której pan mówi, nie ma nic z prawdy. Nie zostały zniszczone żadne dokumenty. Nie zostały zniszczone żadne materiały dowodowe. One zostały przekazane do firmy amerykańskiej NIAR w tym celu, żeby mogła ona dokonać analizy struktury samolotu. Chodzi oczywiście o malutkie kawałki. To wszystko dotyczy fragmencików samolotu, mniej więcej wielkości 5 do 6 centymetrów i zostało przekazane przez ówczesnych przewodniczących podkomisji, gdy ja tej sprawy nie znałem - mówił.

Podkomisję do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej zlikwidował w grudniu ubiegłego roku wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. 19 stycznia w MON powołano zespół do spraw oceny funkcjonowania podkomisji.

Praca podkomisji smoleńskiej a działania prokuratury

Tak zwaną podkomisję smoleńską powołał w lutym 2016 roku ówczesny minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. Dwa lata później został jej przewodniczącym.

Równolegle wyjaśnieniem przyczyn katastrofy smoleńskiej od marca 2016 roku zajmował się też specjalny zespół prokuratorów w Prokuraturze Krajowej powołany przez ówczesnego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Zbigniew Ziobrę.

Na szefa "zespołu śledczego nr 1" prokurator generalny wyznaczył swojego zastępcę Marka Pasionka, który - jak podkreślił - był bliskim współpracownikiem Zbigniewa Wassermanna, który zginął w katastrofie z 10 kwietnia 2010 roku.

"To on [Pasionek - red.], można powiedzieć, był jego prawą ręką w czasach poprzednich rządów 2005-2007. I też ma taki osobisty motyw, żeby tę sprawę do końca bezwzględnie wyjaśnić na tyle, na ile będzie to możliwe" - mówił Ziobro.

W teorii zespół prokuratorów Ziobry miał współpracować z podkomisją Macierewicza. Jak to wyglądało w praktyce - opisał w 2021 roku na łamach tygodnika "Sieci" były członek podkomisji smoleńskiej Glenn Jorgensen, prywatnie mąż reżyserki Ewy Stankiewicz-Jorgensen.

Duński reżyser oskarżył Macierewicza o dezorganizowanie prac komisji i dążenie "do zakazu kontaktów z prokuraturą".

"Współpraca powinna być oparta na szacunku i zaufaniu, umożliwiając sprawne udostępnianie wszystkich dowodów uzyskanych przez każdą grupę dochodzeniową. Wygłaszając szkodzące relacjom oświadczenia w prasie i pozwalając na przecieki wstępnych wyników, Antoni Macierewicz mocno skomplikował stosunki podkomisji z polską prokuraturą" - ocenił Jorgensen.

Według niego Macierewicz "nie poczynił żadnych skutecznych starań, aby systematycznie rejestrować zebrane dowody", a członkowie podkomisji nie mieli "pełnej wiedzy, jaki materiał dowodowy jest w ich dyspozycji". 

Podkomisja odniosła się do publikacji jej byłego członka w oświadczeniu, w którym podkreślono, że jego tekst "jest zbiorem nieprawdziwych informacji, insynuacji i kłamstw niemających nic wspólnego z prawdą i z merytorycznymi pracami Podkomisji" i "bezprecedensowym atakiem" na jej szefa.

W lipcu 2023 roku na zjeździe klubów "Gazety Polskiej" w Spale Macierewicz skrytykował też prokuraturę kierowaną przez Zbigniewa Ziobrę, mówiąc, że milczenie nad zamachem na prezydenta Lecha Kaczyńskiego "może skończyć się dla nas źle".

- Od ponad roku dostępny jest raport, który nie pozostawia wątpliwości, że samolot został wysadzony. Wniosek do prokuratury w sprawie zabójstwa prezydenta RP i całej elity narodu polskiego został złożony cztery miesiące temu - mówił szef podkomisji.

Podkomisja smoleńska i "Siła kłamstwa" Piotra Świerczka

Kłam tym tezom zadał w reportażu "Siła kłamstwa" dziennikarz TVN24 Piotr Świerczek ujawniając nagrania, zdjęcia i ekspertyzy zlecone przez podkomisję, które nigdy nie znalazły się w jej raportach, a także w tym ostatnim z sierpnia 2021 roku.

Materiały te albo wprost wykluczają zamach, albo wskazują na katastrofę jako przyczynę tragedii. Świerczek rozmawiał także z ludźmi, którzy pracowali dla podkomisji, ale nie zgadzają się z jej wnioskami, że w Smoleńsku miało dojść do zamachu. Co więcej, rozmówcy dziennikarza wprost mówili, że ich badania zostały zmanipulowane lub wybiórczo wykorzystane pod tezy z góry założone przez podkomisję.

Katastrofa pod Smoleńskiem

Badanie katastrofy smoleńskiej w Polsce przeprowadziła Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, którą kierował ówczesny szef MSWiA Jerzy Miller. Jej raport został opublikowany w lipcu 2011 roku.

We wnioskach końcowych raportu eksperci wskazali, że przyczyną wypadku było "zejście poniżej minimalnej wysokości zniżania, przy nadmiernej prędkości opadania, w warunkach atmosferycznych uniemożliwiających wzrokowy kontakt z ziemią i spóźnione rozpoczęcie procedury odejścia na drugi krąg. Doprowadziło to do zderzenia z przeszkodą terenową, oderwania fragmentu lewego skrzydła wraz z lotką, a w konsekwencji do utraty sterowności samolotu i zderzenia z ziemią".

Raport tvn24.pl: Katastrofa smoleńska

Autorka/Autor:js, pp/kab

Źródło: tvn24.pl, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Komisja Badania Wypadków Lotniczych

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

Wybory samorządowe dobiegły końca. Państwowa Komisja Wyborcza opublikowała już wyniki II tury wyborów na prezydentów niemal wszystkich miast, w których w niedzielę toczyła się walka o zwycięstwo. W tvn24.pl aktualizujemy tę listę.

Wybory samorządowe - II tura. Pełne wyniki z kolejnych miast

Wybory samorządowe - II tura. Pełne wyniki z kolejnych miast

Źródło:
tvn24.pl

Aleksander Miszalski z Koalicji Obywatelskiej wygrał wybory na prezydenta Krakowa, uzyskując 51,04 proc. głosów. Miał minimalną przewagę nad swoim kontrkandydatem, bezpartyjnym Łukaszem Gibałą, na którego zagłosowało zaledwie nieco ponad pięć tysięcy wyborców mniej niż na kandydata KO. Frekwencja w stolicy Małopolski wyniosła 45 procent.

Aleksander Miszalski nowym prezydentem Krakowa

Aleksander Miszalski nowym prezydentem Krakowa

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

38-letnia Aleksandra Kosiorek wyraźnie wygrała drugą turę wyborów prezydenckich w Gdyni. Oddano na nią 62,49 proc. głosów, a na jej rywala Tadeusza Szemiota z Koalicji Obywatelskiej - 37,51 proc. Szemiot (KO) pogratulował swojej kontrkandydatce zwycięstwa. To oznacza, że w całym Trójmieście będą rządzić kobiety.

W Gdyni wygrała Aleksandra Kosiorek. Duża przewaga

W Gdyni wygrała Aleksandra Kosiorek. Duża przewaga

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl, PAP

Łukasz Filipowicz pokonał Agnieszkę Nowak-Gąsienicę z PiS – wynika z danych podawanych przez Państwową Komisję Wyborczą. Nowy burmistrz podziękował już wyborcom i przyjął gratulacje od rywalki.

PiS bez burmistrza pod Tatrami, w sztabie Łukasza Filipowicza "owacje, śpiewy, euforia"

PiS bez burmistrza pod Tatrami, w sztabie Łukasza Filipowicza "owacje, śpiewy, euforia"

Źródło:
tvn24.pl

Kandydatka Koalicji Obywatelskiej Agata Wojda pokonała w Kielcach Marcina Stępniewskiego z Prawa i Sprawiedliwości. Nowa prezydentka Kielc otrzymała w drugiej turze 56,54 proc. głosów. Na jej rywala, Marcina Stępniewskiego z PiS, głos oddało 43,46 proc. wyborców. - Tak często w tej kampanii wyborczej słyszałam, że Kielce nie są gotowe, by prezydentką miasta była kobieta. Prawdopodobnie są! – cieszyła się Wojda po ogłoszeniu sondażowych wyników.

Agata Wojda wygrywa wybory w Kielcach

Agata Wojda wygrywa wybory w Kielcach

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Premier Donald Tusk opublikował serię wpisów w mediach społecznościowych po zakończeniu drugiej tury wyborów samorządowych. Wymienił w nich miasta, w których kandydaci popierani przez Koalicję Obywatelską "chyba" wygrali drugą turę.

Seria wpisów Donalda Tuska. "To jest dopiero coś"

Seria wpisów Donalda Tuska. "To jest dopiero coś"

Źródło:
TVN24

Rządzący od 18 lat Zieloną Górą Janusz Kubicki przegrał w drugiej turze z Marcinem Pabierowskim (Koalicja Obywatelska). Urzędujący prezydent już po pierwszych cząstkowych wynikach pogratulował rywalowi.

Prezydent Zielonej Góry sam ogłosił swoją porażkę

Prezydent Zielonej Góry sam ogłosił swoją porażkę

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Mirosław Lech od 33 lat jest wójtem gminy Korycin na Podlasiu – i właśnie wygrał kolejną kadencję. Tym razem jednak poczuł oddech rywalki na karku, bo o wyniku zadecydował dokładnie jeden głos.

W pierwszej turze różnili się 14 głosami, w drugiej już tylko jednym

W pierwszej turze różnili się 14 głosami, w drugiej już tylko jednym

Źródło:
tvn24.pl

Polityk Konfederacji, Patryk Marjan, zostanie nowym prezydentem Bełchatowa. W drugiej turze wyborów samorządowych uzyskał prawie 62,89 proc. głosów. "Wygrana zaledwie 32-letniego Patryka jest największym w historii sukcesem wyborczym środowiska wolnościowego w Polsce" - napisał w mediach społecznościowych lider partii Nowa Nadzieja, poseł Sławomir Mentzen.

Polityk Konfederacji będzie prezydentem. "Największy w historii sukces wyborczy"

Polityk Konfederacji będzie prezydentem. "Największy w historii sukces wyborczy"

Źródło:
tvn24.pl

Robert Szewczyk pokonał Czesława Małkowskiego w wyborach na prezydenta Olsztyna. Członek Platformy Obywatelskiej uzyskał w drugiej turze wyborów 53,33 proc. głosów.

Robert Szewczyk nowym prezydentem Olsztyna

Robert Szewczyk nowym prezydentem Olsztyna

Źródło:
tvn24.pl

Porażka kandydata PiS w gminie Czarny Dunajec. Burmistrz Marcin Ratułowski (Trzecia Droga) zachowa urząd. Dotychczas partia Jarosława Kaczyńskiego cieszyła się w tym rejonie dużym poparciem – to jednak nie wystarczyło, by zapewnić wygraną Pawłowi Dziubkowi.

PiS przegrał w jednym z podhalańskich bastionów

PiS przegrał w jednym z podhalańskich bastionów

Źródło:
tvn24.pl

Według wstępnych danych Paweł Gulewski z KO zdobył zdecydowaną przewagę nad urzędującym prezydentem Torunia Michałem Zaleskim. Oznacza to, że walczący o kolejną reelekcję Zaleski po pięciu kadencjach żegna się z urzędem.

Szóstej kadencji w Toruniu nie będzie

Szóstej kadencji w Toruniu nie będzie

Źródło:
tvn24.pl

Krzysztof Kukucki wygrywa we Włocławku z prezydentem miasta Markiem Wojtkowskim z Koalicji Obywatelskiej. Na senatora Lewicy oddano 56,23 proc. głosów, a na jego rywala - 43,72 proc. głosów.

We Włocławku porażka prezydenta

We Włocławku porażka prezydenta

Źródło:
TVN24.pl

Jacek Wójcicki pozostanie prezydentem Gorzowa Wielkopolskiego. Zagłosowało na niego 61,23 proc. wyborców. Jego kontrkandydat - Piotr Wilczewski z Koalicji Obywatelskiej - uzyskał 38,77 proc. poparcia.

Strażak nadal prezydentem. W Gorzowie bez zmian

Strażak nadal prezydentem. W Gorzowie bez zmian

Źródło:
tvn24.pl

Agnieszka Rupniewska zmierzyła się z urzędującą prezydentką Zabrza już po raz drugi – jednak tym razem udało jej się pokonać Małgorzatę Mańkę-Szulik. Po czterech kadencjach weteranka oddaje stanowisko.

Koniec epoki w Zabrzu. Prezydentkę zastąpi prezydentka

Koniec epoki w Zabrzu. Prezydentkę zastąpi prezydentka

Źródło:
tvn24.pl

Beata Dudzińska (Koalicja Obywatelska) wygrała wybory na prezydenta Piły. Zdobyła 71,01 proc. głosów, a Marcin Porzucek z Prawa i Sprawiedliwości - 28,99 proc. - podała Państwowa Komisja Wyborcza.

Przejęła rządy komisaryczne, została prezydentką Piły

Przejęła rządy komisaryczne, została prezydentką Piły

Źródło:
PAP

Jacek Jaśkowiak zdecydowanie wygrał w drugiej turze wyborów prezydenckich w Poznaniu. Po przeliczeniu wszyskich obwodów głosowania na obecnego włodarza miasta wynika, że oddało na niego głosy 70,67 procenta poznaniaków.

W Poznaniu bez sensacji. Zdecydowana przewaga Jaśkowiaka

W Poznaniu bez sensacji. Zdecydowana przewaga Jaśkowiaka

Źródło:
tvn24.pl

Jacek Sutryk wygrał drugą turę wyborów we Wrocławiu. Zdobył aż 68,29 procent głosów, a Izabela Bodnar, kandydatka Trzeciej Drogi, 31,71 procent głosów - wynika z pełnych danych z miejskich komisji opublikowanych przez Państwową Komisję Wyborczą po godzinie 2 w nocy. Tym samym nie dojdzie do zmiany władzy w stolicy Dolnego Śląska.

Wybory 2024. Zdecydowane zwycięstwo Sutryka w drugiej turze we Wrocławiu

Wybory 2024. Zdecydowane zwycięstwo Sutryka w drugiej turze we Wrocławiu

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Konrad Fijołek wygrał wybory prezydenckie w Rzeszowie wg wyników exit poll przeprowadzonych przez Ipsos. Zdobył 56,1 procent głosów. Jego konkurent Waldemar Szumny uzyskał 43,9 procent.

Sondaż exit poll: Konrad Fijołek będzie prezydentem Rzeszowa

Źródło:
tvn24.pl

Maciej Gramatyka z Koalicji Obywatelskiej został nowym prezydentem Tychów (woj. śląskie). Polityk zdobył 58,64 proc. głosów, pokonując tym samym kandydata PiS Sławomira Wróbla. Gramatyka rządzi miastem od kilku miesięcy jako komisarz po tym, jak urzędujący od 2000 roku Andrzej Dziuba zdobył mandat senatorski.

Tychy mają nowego prezydenta. Zmiana po 24 latach

Tychy mają nowego prezydenta. Zmiana po 24 latach

Źródło:
PAP

Radosław Witkowski popierany m.in. przez Koalicję Obywatelską wygrywa z poparciem 60,5 proc. wyborców II turę wyborów prezydenta Radomia - wynika z badania exit poll przeprowadzonego przez Ogólnopolską Grupę Badawczą na zlecenie serwisu LokalnaPolityka.pl. Jego rywal Artur Standowicz z Prawa i Sprawiedliwości uzyskał 39,5 proc. poparcia.

W Radomiu bez zmian. Witkowski pozostanie prezydentem

W Radomiu bez zmian. Witkowski pozostanie prezydentem

Źródło:
PAP

Moda na hałas może nie jest powszechna, bo tylko w pewnych kręgach automaniaków, którzy lubują się w tak zwanych sportowych wydechach. Za to trudno jej nie zauważyć. Jeszcze trudniej z nią wytrzymać. I nie chodzi tylko o komfort.

Groźna moda wśród niektórych kierowców. "To jest koszmar"

Groźna moda wśród niektórych kierowców. "To jest koszmar"

Źródło:
Fakty TVN

Chorwacja mierzy się z katastrofą demograficzną. Liczba zgonów drastycznie przewyższa liczbę urodzeń, a trend zwiastuje jedynie pogorszenie sytuacji - podaje w niedzielę dziennik "Jutarnji list". "Jeżeli w Chorwacji problem ten nadal będzie lekceważony, czekają nas dramatyczne problemy społeczne" - czytamy.

Katastrofa demograficzna w Chorwacji. "Czekają nas dramatyczne problemy społeczne"

Katastrofa demograficzna w Chorwacji. "Czekają nas dramatyczne problemy społeczne"

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Dużo zimniej niż zwykle w kwietniu będzie jeszcze przez kilka dni, jednak chłód nie potrwa wiecznie. Sprawdź długoterminową prognozę pogody na 16 dni, przygotowaną przez prezentera tvnmeteo.pl Tomasza Wasilewskiego.

Pogoda na 16 dni: początek majówki to będzie punkt zwrotny

Pogoda na 16 dni: początek majówki to będzie punkt zwrotny

Źródło:
tvnmeteo.pl
Extra virgin czy ekstrapodróbka? Kolorują, rozcieńczają i zarabiają

Extra virgin czy ekstrapodróbka? Kolorują, rozcieńczają i zarabiają

Źródło:
tvn24.pl
Premium