Kowal: Węgry potrzebują teraz wsparcia instytucji europejskich

Fakty po faktach - Paweł Kowal
Kowal: Węgry potrzebują wsparcia instytucji europejskich
Źródło: TVN24
Węgrzy będą musieli dostać wsparcie, żeby wyjść z tego klinczu, w który Orban ich zapędził przez uzależnienie od Rosji - ocenił Paweł Kowal w "Faktach po Faktach". Podkreślił, że kraj znajduje się teraz "w bardzo trudnej sytuacji".

Poseł KO Paweł Kowal, szef sejmowej komisji spraw zagranicznych i przewodniczący Rady do Spraw Współpracy z Ukrainą, mówił w poniedziałkowych "Faktach po Faktach" o sytuacji na Węgrzech pod rządami Tiszy.

- Oni będą musieli dostać wsparcie, żeby mogli wyjść z tego klinczu, w który Orban ich zapędził przez uzależnienie od Rosji - ocenił.

Poseł Kowal porównał też sytuację energetyczną Polski i Węgier. - My odcięliśmy się całkowicie, jeżeli chodzi o kwestie energetyczne. My dzisiaj w sprawach energetycznych to jesteśmy związani z Teksasem, a Teksas nie walczył i nie będzie walczyć z Polską. Natomiast w tym czasie, kiedy my wychodziliśmy z tej doktryny uzależnienia nas od Rosji na wieki, oni w to weszli - stwierdził.

Kowal ponownie podkreślił, że Węgry są w tym momencie w "bardzo trudnej sytuacji". - Oni potrzebują wsparcia instytucji europejskich na 100 procent - przekonywał.  

Kowal: mamy interes utrzymać Ruskiego jak najdalej od granic

Zapytany o relacje pomiędzy Węgrami a Ukrainą, Kowal odparł, że będzie to "nowe otwarcie". - Przede wszystkim będą nasze pieniądze, które myśmy zapłacili w związku z wojną - powiedział poseł KO, nawiązując do blokowanych przez Węgry unijnych pieniędzy dla Ukrainy.

- My mamy interes w tym, żeby utrzymać Ruskiego jak najdalej od granic. To jest nasz fundamentalny narodowy interes. Dlatego popieramy wsparcie dla Ukrainy - wyjaśnił poseł.

Wybory na Węgrzech

Po przeliczeniu 99 procent głosów oddanych w węgierskich wyborach parlamentarnych, Narodowe Biuro Wyborcze (NVI) przyznaje partii Tisza 138 miejsc w 199-osobowym parlamencie, co daje jej konstytucyjną większość dwóch trzecich. Taki wynik jest porażką Viktora Orbana. Koalicja Fidesz-KDNP, pod jego przewodnictwem, może liczyć na 55 mandatów.

OGLĄDAJ: Magyar: zrobiliśmy to, chociaż wiatry wiały nam w oczy
pc

Magyar: zrobiliśmy to, chociaż wiatry wiały nam w oczy

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: