Polska

Nowa ustawa. Ochrona przed terrorystami czy ograniczenie swobód obywateli?

Polska

tvn24Gdzie przebiega granica między prywatnością a bezpieczeństwem?

Mniej kontroli sądu i więcej władzy służb – to m.in. oznacza projekt nowej ustawy, któremu przyjrzał się reporter "Faktów" TVN. Wymierzone w terrorystów, prawo to może oznaczać ingerencję w swobody obywatelskie i prywatność.

- Celem nie jest szpiegowanie obywateli dla jakichś niecnych celów, tylko sprawność i bezpieczeństwo państwa - zapewnia Tadeusz Cymański z Solidarnej Polski. Tak twierdzi cały obóz rządzący.

Według projektu ustawy o policji zarówno funkcjonariusze tej służby, jak i m.in. straż graniczna, żandarmeria wojskowa, służba celna czy CBA będą mogły swobodnie sięgać po rozmowy i billingi telefoniczne, korespondencję, również elektroniczną oraz podsłuchiwać co robimy w domu czy samochodzie.

Co ważne, służby będą musiały mieć zgodę sądu tylko na podsłuchiwanie rozmów telefonicznych, podsłuch w pomieszczeniach prywatnych czy kontrolę naszej korespondencji. Obserwacja, śledzenie i sprawdzanie billingów telefonicznych praktycznie będą poza kontrolą sądu.

- Podejrzewam, że ta ustawa będzie realizowała cele polityczne, a nie będzie aktem prawnym stojącym na straży praw i wolności obywatelskich - uważa Kamila Gasiuk-Pihowicz z .Nowoczesnej.

- Inwigilacja była rekordowa na skalę europejską za czasów rządu PO i PSL. Mam nadzieję, że teraz odbędzie się poważna dyskusja - mówi z kolei Stanisław Tyszka z Kukiz’15.

Miliony wniosków w ostatnich latach

W ostatnich latach służby często i chętnie sięgały po tzw. kontrolę operacyjną. Żądały udostępnienia billingów i danych o miejscu, czasie i uczestnikach rozmów telefonicznych. W 2013 roku złożyły do operatorów 1,75 mln wniosków, w 2014 2,17 mln.

Trybunał Konstytucyjny ponad rok temu nakazał zmienić ustawę. Sędziowie zwrócili uwagę na brak jednej niezależnej instytucji, która kontrolowałaby udostępnianie danych telekomunikacyjnych służbom. Rządząca wtedy PO przygotowała projekt ustawy, ale wbrew zaleceniom TK brakowało w nim mechanizmów kontrolnych.

Projekt złożony przez PiS jest bliźniaczo podobny do tego PO. W nim również brakuje niezależnej kontroli nad danymi. W nowej propozycji wydłużono możliwość inwigilowania obywatela za zgodą sądu z pół do półtora roku.

WIĘCEJ INFORMACJI NA STRONIE "FAKTÓW TVN"

Autor: iwan//gak / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty:
Pozostałe wiadomości