Morawiecki drugi raz przed komisją do spraw wyborów kopertowych. Trzech posłów opuściło salę

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl, PAP
Czarnek wykluczony, Wójcik wychodzi razem z nim
Czarnek wykluczony, Wójcik wychodzi razem z nimTVN24
wideo 2/12
Czarnek wykluczony, Wójcik wychodzi razem z nimTVN24

- Cztery i pół godziny trwało przesłuchanie Mateusza Morawieckiego, który w środę po raz drugi stanął przed komisją do spraw wyborów kopertowych. Zeznał, że decyzję o wyborach kopertowych podjęło kierownictwo polityczne PiS i były plany, aby druga tura wyborów także odbyła się w trybie korespondencyjnym. Na posiedzeniu panowała napięta atmosfera, padały wzajemne oskarżenia. Trzech posłów PiS opuściło salę. Jeden z nich - Przemysław Czarnek - został decyzją komisji wykluczony z obrad.

Były premier Mateusz Morawiecki po raz drugi stanął przed komisją do spraw wyborów kopertowych. Przesłuchanie rozpoczęło się o godz. 13, a zakończyło się po 17.30.

W zeszły czwartek był przesłuchiwany przez cztery godziny. Podczas przesłuchania nie zabrakło niewybrednych żartów, sprzeczek i wyłączania mikrofonu. Były premier przekonywał, że to Platforma Obywatelska jest winna straty pieniędzy i przyznał, że jest dumny z podpisania decyzji, która "umożliwiała przeprowadzenie wyborów".

Czytaj więcej: "Podpisałem decyzję i jestem z tego bardzo dumny". Co zeznał Mateusz Morawiecki

Mateusz Morawiecki przed komisją ds. wyborów kopertowychPAP/Leszek Szymański

Na początku przesłuchania przewodniczący komisji Dariusz Joński przytoczył fragment opinii prof. Jana Zimmermanna - jednego z biegłych komisji. - Pandemia COVID-19 stanowi stan klęski żywiołowej w rozumieniu artykułu 232 konstytucji. W jej ramach wystąpiły wszystkie materialne przesłanki stanu klęski żywiołowej. Ta okoliczność konstruowała powyższy obowiązek. Brak ogłoszenia stanu nadzwyczajnego powodował, że wprowadzenie takich ograniczeń (w związku z przeprowadzeniem wyborów kopertowych - red.) stało się niezgodne z konstytucją. Niezgodność ta polegała na wprowadzeniu ograniczeń bez odpowiednich podstaw ustawowych, aktem wykonawczym, jakim jest rozporządzenie - cytował Joński.

- Ponadto ograniczenia te naruszały zasadę proporcjonalności. Tym samym wystąpił stan trwałego naruszenia konstytucji. Bez wprowadzenia stanu nadzwyczajnego organy mogły poruszać się wyłącznie w ramach zwykłych konstytucyjnych klauzul limitacyjnych, właściwych dla sytuacji, w których nie występują szczególne zagrożenia - przytoczył przewodniczący komisji.

Joński odbiera Krystianowi głos. Polityk PiS wychodzi z sali
Joński odbiera Krystianowi głos. Polityk PiS wychodzi z saliTVN24

Spięcie na komisji. Krystian wychodzi z sali

Jako pierwszy pytania zadawał Mariusz Krystian z Prawa i Sprawiedliwości. Cytował wtorkowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, kierowanego przez Julię Przyłębską. TK orzekł we wtorek w sprawie dotyczącej konstytucyjności wydawania przez ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego poleceń w związku z przygotowaniem wyborów korespondencyjnych w 2020 roku, w oparciu o przepisy "antycovidowe".

Sprawozdawca sprawy sędzia Krystyna Pawłowicz (była posłanka PiS) zaznaczyła, że premier, wydając polecenia na podstawie przepisów "antycovidowych", "miał prawo uważać, że ich zakres obejmuje organizację wyborów".

Czytaj też: Składowi przewodniczył Piotrowicz, sprawozdawcą była Pawłowicz. TK orzekł o przepisach "antycovidowych"

Joński kilka razy upominał Krystiana, że nie jest to miejsce na cytowanie wyroków "pseudotrybunałów", kierowanych przez Kaczyńskiego i Przyłębską. Poseł PiS odparł, że "wyrok Trybunału Konstytucyjnego to nie jest szwedzki stół, że niektóre wyroki sobie wybieracie, a inne nie".

- Albo się pan skupi na zadawaniu pytań świadkowi, albo przyszedł pan tu jako mecenas trybunału pana Kaczyńskiego. Wiemy doskonale, co tam się dzieje. On się zajmuje ratowaniem polityków PiS-u. Mnie ten wyrok w ogóle nie interesuje - odparł Joński.

Mariusz Krystian wychodzi z saliTVN24

Do dyskusji włączył się wtedy Przemysław Czarnek (PiS), który powiedział: - Nikogo nie interesuje, co pana interesuje. Proszę pozwolić zadawać nam pytania - zwrócił się do Jońskiego.

Gdy Krystian po raz kolejny chciał nawiązać do wyroku trybunału, przewodniczący wyłączył mikrofon posła PiS. Wtedy ten zaczął odłączać swój sprzęt i po chwili wyszedł z sali.

Joński do Morawieckiego: albo pan, albo pan Dworczyk, kłamie. Wasze zeznania są sprzeczne
Joński do Morawieckiego: albo pan, albo pan Dworczyk, kłamie. Wasze zeznania są sprzeczneTVN24

Joński: będziemy zmuszeni wystąpić do sądu o ukaranie

Przewodniczący komisji Dariusz Joński zapytał Morawieckiego, czy "decyzja w sprawie wyborów korespondencyjnych była decyzją, którą podjął Jarosław Kaczyński samodzielnie, czy to była decyzja kierownictwa".

Mateusz Morawiecki pokazał wtedy grafikę z Borysem Budką, na której widniał "plan bezpiecznych wyborów". Joński upomniał świadka, aby odpowiadał na pytania, "nie pokazując ówczesnych polityków opozycji". - Pan przewodniczący Budka wówczas zaproponował, żeby wybory były rok później, 21 maja. To na skutek tego, że kandydatka PO wtedy dołowała - kontynuował Morawiecki.

Jego wypowiedź ponownie przerwał Joński. - Informuję pana, że będziemy zmuszeni wystąpić do sądu o ukaranie, dlatego że pan uchyla się od odpowiedzi. Pan mówi o wszystkim, tylko nie na temat pytania, które panu zadaję - mówił Joński.

Między byłym premierem a szefem komisji doszło też do innych przepychanek słownych. Gdy Morawiecki wytykał Jońskiemu, że za każdym razem, gdy zaczyna coś mówić, ten wyłącza mu mikrofon, Joński odparł, że "specjalistą od guzików byli ci, którzy głosowali na dwie ręce".

- Pamiętam, że kierownictwo polityczne podjęło decyzję w sprawie wyborów - wskazał Morawiecki. Dopytywany, gdzie odbywało się posiedzenie kierownictwa, wskazał, że posiedzenia kierownictwa odbywają na II piętrze siedziby PiS przy ul. Nowogrodzkiej.

Joński: informuję, że będziemy zmuszeni wystąpić do sądu o ukaranie, bo uchyla się pan od odpowiedzi
Joński: informuję, że będziemy zmuszeni wystąpić do sądu o ukaranie, bo uchyla się pan od odpowiedziTVN24

"Zarządzanie państwem jest bardziej skomplikowane, niż mierzenie temperatury"

Morawiecki pytany był, czy dotarły do niego informacje o tym, że ówczesny szef MAP Jacek Sasin oraz szef MSWiA Mariusz Kamiński nie zawarli umowy z Pocztą Polską i PWPW, której zawarcie polecił w swojej decyzji z 16 kwietnia 2020 r.

Morawiecki podkreślał najpierw, że to pytanie zostało mu już zadane i powtarzanie go jest niedopuszczalne. Wówczas szef komisji Dariusz Joński (KO) przytoczył zeznania Kamińskiego, który w kwietniu tego roku, pytany o sprawę umów z PWPW i Pocztą Polską, powiedział, że działał wspólnie "i z premierem, i z ministrem Sasinem". - Te państwa zeznania się tak rozjeżdżają. Co przyjdzie minister, to mówi coś innego - ocenił Joński.

- Po podpisaniu decyzji z 16 kwietnia 2020 r. (...) wiedziałem, że te decyzje zawierają klauzule z rygorem natychmiastowej wykonalności. To oznacza, że te dwa przedsiębiorstwa (Poczta Polska i PWPW - red.), w bardzo krótkim (...) czasie musiały zająć się czynnościami przygotowawczymi do przeprowadzania wyborów - odparł Morawiecki.

Dopytywany, czy naprawdę nie interesował się tym, że odpowiednie umowy nie zostały podpisane, były premier odparł, że "zarządzanie państwem jest cokolwiek bardziej skomplikowane, niż mierzenie temperatury". - Naprawdę miałem wtedy bardzo wiele rzeczy, którymi się zajmowałem i wiedziałem, że obie decyzje mają rygor natychmiastowej wykonalności. Polegając na tym rygorze, wiedziałem, że są przeprowadzane odpowiednie czynności przygotowawcze. To wszystko, co mogę w tej sprawie powiedzieć - powtórzył Morawiecki.

Wcześniej, odpowiadając na sugestie Morawieckiego dotyczące wezwania przed komisję świadków z PO, Joński powiedział, że bierze pod uwagę "konfrontację Morawieckiego z Sasinem".

Morawiecki: nie pamiętam, kto przygotował projekt ustawy

Jacek Karnowski (KO) dopytywał, kto przygotował ten projekt ustawy, która zakładała wybory korespondencyjne dla wszystkich Polaków. - Kwestie związane z podpisaniem decyzji, które uruchamiały czynności przygotowawcze czy zlecały przygotowanie czynności przygotowawczych spoczywały na mnie i na Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Tutaj o roli pana ministra Michała Dworczyka również wspominałem - powiedział.

- Zapytał mnie pan o przygotowanie ustawy. Po prostu tego nie pamiętam i nawet się tym nie zajmowałem wówczas, więc nie potrafię panu powiedzieć precyzyjnie, kto się zajmował tą sprawą - dodał Morawiecki.

Morawiecki: tryb korespondencyjny był "bezpieczniejszy"
Morawiecki: tryb korespondencyjny był "bezpieczniejszy"TVN24

"Zakładaliśmy, że druga tura też będzie w trybie korespondencyjnym"

Morawiecki pytany był przez wiceszefa komisji Jacka Karnowskiego KO), czy w tamtym czasie dostrzegał jakiekolwiek zagrożenia związane z przygotowaniem i przeprowadzeniem wyborów korespondencyjnych. - Tak. Wraz z upływem czasu i narastającą obstrukcją Senatu i ze strony samorządów dostrzegaliśmy ryzyko o charakterze operacyjnym. Ponieważ zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że im bliżej do 10 maja, tym mniejsza szansa, aby móc przygotować wszystkie czynności przygotowawcze zlecone w tych dwóch decyzjach (z 16 kwietnia 2020 r.) pod kątem przeprowadzenia w terminie 10 maja wyborów prezydenckich - odpowiedział Morawiecki.

Były premier zaznaczył jednocześnie, że 30 kwietnia 2020 r. szef PKW Sylwester Marciniak sam zasugerował zasadność przeprowadzenia wyborów w trybie korespondencyjnym. - I ja wówczas też miałem jeszcze nadzieję na przeprowadzenie tych wyborów w tym trybie - dodał Morawiecki.

Podkreślił, że początek maja 2020 r. zweryfikował jednak te nadzieje. - Bo coraz bardziej było to nieprawdopodobne, że Senat szybko zajmie się tą sprawą i będzie można przeprowadzić te wybory 10 maja - powiedział świadek.

Dopytywany, czy ze strony technicznej widział jakieś trudności, jeśli chodzi o liczenie głosów czy dostarczenie pakietów wyborczych, Morawiecki powiedział: - Od strony operacyjnej starano się pozyskać jak najwięcej osób w ramach lokali wyborczych, komisji wyborczych, które przyspieszyłyby proces liczenia głosów po to, aby zdążyć rozesłać pakiety wyborcze przed drugą turą w trybie korespondencyjnym.

- Bo zakładaliśmy, że druga tura również będzie się toczyła w trybie korespondencyjnym - podkreślił b. premier.

Morawiecki wręcza Jońskiemu prezent. To książka o powstaniu warszawskim
Morawiecki wręcza Jońskiemu prezent. To książka o powstaniu warszawskimTVN24

"Wybory korespondencyjne byłyby bezpieczniejsze"

Bartosz Romowicz (Trzecia Droga, Polska 2050) zapytał, czy według Morawieckiego nie były "wyborem mniejszego zła" i czy "te wybory byłyby bezpieczne". Morawiecki tłumaczył, że był to "bezpieczniejszy" tryb przeprowadzenia wyborów, ale wtedy każdy kontakt z drugim człowiekiem był zagrożeniem. - Eksperci, medycy przede wszystkim, bo to oni się na tym najlepiej znają, sugerowali, że kontakt człowieka z człowiekiem jest najbardziej niebezpieczny - mówił Morawiecki.

- Każdy kontakt rodził pewne ryzyka, w związku z tym słowo "bezpieczniejsze" jest dużo bardziej właściwe - dodał.

- Miałem wtedy przeświadczenie i mam je również dzisiaj, że w przypadku pandemii wybory korespondencyjne są bezpieczniejsze. Tak uważałem i tak uważam - dodał.

Morawiecki i Joński wymienili się książkami

Podczas zadawania pytań przez Romowicza doszło do kolejnego spięcia między Jońskim a Morawieckim. - Ponieważ pan przewodniczący Joński się odwoływał do luk pamięci, to ja chciałem tutaj powiedzieć o tym, że mam dla odświeżenia jego luk pamięci - powiedział Morawiecki i wręczył przewodniczącemu komisji książkę o powstaniu warszawskim.

Były premier nawiązał w ten sposób do sytuacji z 2012 r., kiedy Joński - ówczesny rzecznik SLD - zapytany, kiedy wybuchło powstanie warszawskie odpowiedział, że w 1988 roku.

Szef komisji odpowiedział, że Morawieckiemu zostanie na pewno przekazany raport z prac z komisji, który będzie zawierał zawiadomienia do prokuratury. - Nie wiem, czy ten uśmiech panu nie zejdzie wtedy z twarzy - dodał Joński.

W dalszej części przesłuchania Dariusz Joński zapytał, czy ministrowie Sasin i Kamiński "zatajali" przed nim informacje. - Moim zdaniem niczego pan premier Sasin i pan minister Kamiński przede mną nie zatajali - odparł Morawiecki.

Joński powiedział: - Słuchając pana dzisiaj, mam takie nieodparte wrażenie, że pan w ogóle sobie nie zdaje sprawy z odpowiedzialności, jaka spoczywa na panu. - Ponieważ pan dzisiaj na komisję przyszedł z książką, to nie może pan wrócić z niczym. Ja też mam dla pana książkę - Kodeks postępowania karnego, który panu wręczę i polecam - powiedział, po czym wstał i wręczył byłemu premierowi Kodeks.

Kolejny prezent na komisji. Joński wręcza Morawieckiemu Kodeks postępowania cywilnego
Kolejny prezent na komisji. Joński wręcza Morawieckiemu Kodeks postępowania cywilnegoTVN24

"Jest pan naprawdę dobry w te klocki"

Magdalena Filiks (KO) zapytała, czy Morawiecki "bezpośrednio zwrócił się do prezesa Prokuratorii Generalnej o pomoc bądź doradztwo w sprawie znalezienia sposobu na zmniejszenie ryzyka związanego z wydaną decyzją w sprawie wyborów korespondencyjnych albo czy zlecił to Michałowi Dworczykowi". - Nie przypominam sobie w tym momencie moich bezpośrednich kontaktów z prezesem Prokuratorii Generalnej w tamtym czasie - powiedział Morawiecki.

Przyznał, że nie przypomina sobie także, żeby zlecał to Michałowi Dworczykowi. - Pierwotna decyzja była niezgodna z przepisami. (...) Zmienioną decyzję otrzymałem do podpisu 16 kwietnia - dodał.

- Wiemy. Teraz jesteśmy dawno po 16 kwietnia, znajdujemy się w maju, pytam o coś zupełnie innego. Muszę to panu oddać, że pan jest naprawdę dobry w te klocki. Odbywają się specjalne szkolenia, które mają takich rzeczy w ogóle uczyć - powiedziała Magdalena Filiks.

Filiks: jest pan naprawdę dobry w te klocki
Filiks: jest pan naprawdę dobry w te klockiTVN24

Wójcik nie zadawał pytań

Michał Wójcik (PiS) zrezygnował z możliwości zadawania pytań. Stwierdził, że ówczesny rząd robił "wszystko, co było w naszej mocy, zgodnie z konstytucją, żeby te wybory przeprowadzić, ale niestety zostało to zablokowane". - Przepraszam obywateli, że muszą oglądać po prostu to wszystko. (...) My już wszystko wiemy i ludzie też wiedzą, że to jest jeden wielki cyrk. Zresztą mi przykro, że pan bez żadnego przygotowania zasiada jako przewodniczący, prowadzi te komisje - stwierdził Wójcik.

Czarnek wykluczony z obrad

Magdalena Filiks złożyła wniosek formalny o odwołanie Przemysława Czarnka. Chwilę wcześniej Czarnek stwierdził, że "trudno wytrzymać w tym cyrku". - Mamy członka komisji, który powtarza na jednej komisji dziesiąty raz, że on jest w cyrku i nie chce tutaj być i nie chce przebywać. Czasami go przez całą komisję nie ma, po czym przychodzi na godzinę, demoluje komisję, obraża. Dzisiaj obraził trzy osoby - mówiła Filiks.

- Składam wniosek formalny o wykluczenie posła Czarnka z obrad komisji dzisiaj i proszę o przegłosowanie tego wniosku - dodała.

Jeszcze przed podaniem wyników głosowania Przemysław Czarnek wstał i przygotowywał się do wyjścia. Wtórował mu Michał Wójcik, który także opuścił salę.

Joński przedstawił wyniki głosowania. - Siedem osób wzięło udział w głosowaniu. Za - pięć osób, przeciw - nikt. Wstrzymały się dwie osoby. Wykluczyliśmy pana posła Czarnka - powiedział Joński.

Kolejni posłowie opuszczają salęTVN24

Czy Poczta Polska poniosła straty? "Poczekajmy na wyrok sądu"

Były premier Mateusz Morawiecki pytany, czy gdyby w swoich decyzjach zlecających rozpoczęcie działań do przygotowania wyborów w 2020 r. Poczcie Polskiej zawarł kwotę, jaką Poczta mogła wydać, poniosłaby ona stratę, odparł, że nie potrafi powiedzieć, czy Poczta Polska w ogóle poniosła straty. - Poczekajmy na wyrok sądu w tej sprawie - dodał.

- W moich decyzjach zawarte było zlecenie czynności przygotowawczych do przygotowania wyborów prezydenckich i miałem świadomość, że instytucje, którym to zostało zlecone, się tym zajmują - powiedział. - Nie przypominam sobie moich bezpośrednich kontaktów z prezesem Prokuratorii Generalnej w tamtym czasie - poinformował.

Filiks pytała, gdzie jest 14 mln zł zwrotu wydatków za przeprowadzenie wyborów dla Poczty Polskiej, o które Poczta sądzi się z państwem polskim. Morawiecki powiedział, że polegał "w tej sprawie na Krajowym Biurze Wyborczym, które najlepiej wie, na czym polegają koszty poniesione w związku z wyborami. Dlatego wtedy, kiedy KBW oceniło zasadność poniesionych kosztów, przekazaliśmy środki z rezerwy ogólnej Prezesa Rady Ministrów na konto KBW".

Komisja ds. wyborów kopertowych

Były premier jest przesłuchiwany przez komisję w związku z wydanymi przez niego dwiema decyzjami z 16 kwietnia 2020 r. Pierwsza polecała Poczcie Polskiej podjęcie i realizację "niezbędnych czynności zmierzających do przygotowania przeprowadzenia wyborów Prezydenta RP w 2020 r. w trybie korespondencyjnym, z powodu panującej wówczas pandemii". Druga decyzja zobowiązywała PWPW do podjęcia działań przygotowujących wybory, czyli wydrukowanie pakietów wyborczych.

Przesłuchiwanie świadków komisja zakończy 24 maja. Jako ostatni zeznawać będzie prezes PiS Jarosław Kaczyński. Joński powiedział dziennikarzom, że w razie potrzeby komisja jest gotowa wezwać kolejnych świadków. Raport końcowy komisja planuje przedstawić do końca maja.

Wybory prezydenckie, zgodnie z zarządzeniem marszałek Sejmu z lutego 2020 r., miały odbyć się 10 maja 2020 r. w formule głosowania korespondencyjnego z powodu pandemii COVID-19. Jednak 7 maja Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że ponieważ obowiązująca regulacja prawna pozbawiła PKW instrumentów koniecznych do wykonywania jej obowiązków, głosowanie 10 maja 2020 r. nie może się odbyć. Ostatecznie wybory odbyły się 28 czerwca (I tura), a głosowano w lokalach wyborczych.

Autorka/Autor:ek/ft

Źródło: tvn24.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Leszek Szymański

Pozostałe wiadomości

IMGW rozszerzył o część północnych regionów kraju zasięg obowiązywania ostrzeżeń pierwszego stopnia przed silnym deszczem z burzami. Z prognoz synoptyków wynika, że lokalnie może spaść do 35 litrów deszczu na metr kwadratowy. Sprawdź, gdzie aura będzie groźna.

Silny deszcz z burzami zagrożeniem w kolejnych regionach. Ostrzeżenia IMGW

Silny deszcz z burzami zagrożeniem w kolejnych regionach. Ostrzeżenia IMGW

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW, tvnmeteo.pl

Propozycja rządu zakładająca wzrost pensji minimalnej o 7,6 procent w 2025 roku to zła wiadomość - twierdzi Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz. Jak dodaje, szybkie tempo podwyżek przyniesie wiele negatywnych skutków, w tym przerzucenie rosnących kosztów zatrudnienia na ceny produktów. 

"Zła wiadomość" w sprawie pensji minimalnej

"Zła wiadomość" w sprawie pensji minimalnej

Źródło:
PAP

Żołnierze jechali do migrantów, którzy próbowali przekroczyć granicę z Białorusią. Gdy na drodze stanął im żubr, gwałtownie zahamowali. Auto przewróciło się. Wojskowi opuścili już szpital. Żubrowi też nic się nie stało.

Trzej żołnierze trafili do szpitala po spotkaniu z żubrem

Trzej żołnierze trafili do szpitala po spotkaniu z żubrem

Źródło:
tvn24.pl

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Przez kilka godzin na Bielsko-Białą spadło niemal tyle deszczu, co normalnie w miesiąc. Woda zalała drogi, prywatne posesje, szkoły, teatry, szpitale. Nie miała ujścia przez beton, zapchane studzienki kanalizacyjne, zanieczyszczone rowy, prymitywny most. Miasto liczy, ile będzie kosztować efekt tych zaniedbań. 15 milionów to wstępna kwota.

Od lat prosili o przebudowę mostu. Przyszła powódź, urząd liczy straty

Od lat prosili o przebudowę mostu. Przyszła powódź, urząd liczy straty

Źródło:
tvn24.pl

Księżna Kate w sobotę po raz pierwszy pojawiła się publicznie od czasu zdiagnozowania u niej choroby nowotworowej. Okazją jest udział w corocznej paradzie wojskowej odbywającej się w centrum Londynu z okazji urodzin króla Karola III.

Karol III obchodzi urodziny. Kate pojawiła się publicznie

Karol III obchodzi urodziny. Kate pojawiła się publicznie

Źródło:
Reuters, PAP

Uczestnicy i uczestniczki Parady Równości ruszyli w kolorowym pochodzie przez centrum Warszawy. Wydarzenie rozpoczęło się w pobliżu Pałacu Kultury i Nauki od krótkiego przywitania prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego. - Nie ma praworządności i demokracji bez praw człowieka, bez praw osób LGBT - przemawiała ministra do spraw równości Katarzyna Kotula.

Parada Równości idzie przez Warszawę. "Nie ma demokracji bez praw osób LGBT"

Parada Równości idzie przez Warszawę. "Nie ma demokracji bez praw osób LGBT"

Źródło:
tvnwarszawa.pl, PAP

Rosyjski bombowiec Su-24 naruszył w piątek przestrzeń powietrzną Szwecji - poinformowało w sobotnim komunikacie szwedzkie wojsko. Jak dodano, pilot maszyny nie reagował na ustne polecenia, po czym został "wyrzucony" ze szwedzkiej przestrzeni.

Rosyjski bombowiec naruszył przestrzeń powietrzną Szwecji. Został "wyrzucony"

Rosyjski bombowiec naruszył przestrzeń powietrzną Szwecji. Został "wyrzucony"

Źródło:
PAP, tvn24.pl

"Przed nami rasowa letnia pogoda. Jako że Polska leży w klimacie umiarkowanym o nieumiarkowanej zmienności, taki też będzie początek lata w tym roku - wybuchowy, gorący i burzowy. W modelach meteorologicznych pojawiają się chwilami objawy szaleństwa, ale wszystkie trzeba traktować poważnie" - pisze dla nas synoptyk tvnmeteo.pl Arleta Unton-Pyziołek.

Jeden z modeli ociera się o 40 stopni Celsjusza. Czeka nas "wybuchowy" początek lata

Jeden z modeli ociera się o 40 stopni Celsjusza. Czeka nas "wybuchowy" początek lata

Źródło:
tvnmeteo.pl

Zakaz sprzedaży nakładek na karabiny półautomatyczne, pozwalających na zmianę ich w broń automatyczną, zniósł w piątek amerykański Sąd Najwyższy. Regulacje były wprowadzone przez administrację Donalda Trumpa między innymi po masakrze w Las Vegas w 2017 roku, w której zginęło 60 osób.

Zniesiono zakaz wprowadzony po masakrach w USA. Sędzia: decyzja będzie miała "zabójcze skutki"

Zniesiono zakaz wprowadzony po masakrach w USA. Sędzia: decyzja będzie miała "zabójcze skutki"

Źródło:
PAP

Za chwilę będzie tak, że dowolny filmik z osobą, która idzie ulicą, będzie mógł być szybko przerobiony tak, że zobaczymy tę samą osobę, te same ruchy, ale nagą - mówi w rozmowie z redakcją biznesową tvn24.pl Michał Koźbiał, badacz sztucznej inteligencji w NASK. Problem dotyczy głównie kobiet, ale narażony jest każdy. - Celem tego typu fejków mogą być szantaże, okupy, wyłudzenia – komentuje Michał Wendt, szef firmy informatycznej Elsii.

Zagrożony jest każdy. "Zobaczymy tę samą osobę, te same ruchy, ale nagą"

Zagrożony jest każdy. "Zobaczymy tę samą osobę, te same ruchy, ale nagą"

Źródło:
tvn24.pl

Pierwsza prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska usłyszała zarzuty dyscyplinarne - pisze "Gazeta Wyborcza". "Miała dopuścić się oczywistej i rażącej obrazy przepisów prawa oraz uchybiła godności urzędu sędziego" - czytamy.

"Wyborcza": Małgorzata Manowska usłyszała zarzuty dyscyplinarne

"Wyborcza": Małgorzata Manowska usłyszała zarzuty dyscyplinarne

Źródło:
PAP

Wells Fargo zwolnił grupę pracowników po kontroli związanej z zarzutami udawania służbowej aktywności przy komputerze. Według banku osoby te korzystały ze specjalnych symulatorów klawiatury. Firma w oświadczeniu podkreśliła, że "nie toleruje zachowań nieetycznych".

"Stwarzali wrażenie aktywnej pracy". Zostali zwolnieni

"Stwarzali wrażenie aktywnej pracy". Zostali zwolnieni

Źródło:
Bloomberg

Podległa portugalskiemu ministerstwu pracy spółka Santa Casa de Misericordia jest winna narkotykowej grupie mafijnej z Brazylii 40 tysięcy euro - wynika z policyjnego śledztwa. O sprawie napisał w piątek lizboński tygodnik "Expresso".

Media: podległa ministerstwu spółka jest winna mafii 40 tysięcy euro

Media: podległa ministerstwu spółka jest winna mafii 40 tysięcy euro

Źródło:
PAP

W lipcu i sierpniu w Chorwacji spodziewane jest prawdziwie piekielne lato. Wysoka temperatura powietrza i brak opadów spowodują, że wzrośnie ryzyko suszy - ostrzegł w sobotę dziennik "Jutarnji list", powołując się na prognozy meteorologa Zorana Vakuli.

To lato w Chorwacji ma być "piekielne". Meteorolog alarmuje

To lato w Chorwacji ma być "piekielne". Meteorolog alarmuje

Źródło:
PAP, vecernji.hr

Skoro Putin chce, żeby rosyjscy żołnierze ginęli w Ukrainie masowo, to trzeba czynić wszystko, żeby te oczekiwania pana Putina zostały spełnione, to znaczy, żeby Rosja poniosła klęskę na Ukrainie - mówił w sobotę prezydent Andrzej Duda.

Duda: skoro Putin chce, by rosyjscy żołnierze masowo ginęli w Ukrainie, trzeba spełnić te oczekiwania

Duda: skoro Putin chce, by rosyjscy żołnierze masowo ginęli w Ukrainie, trzeba spełnić te oczekiwania

Źródło:
TVN24, PAP

Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych ostrzega, że nowe unijne cła na chińskie elektryki mogą doprowadzić do wojny handlowej, co uderzy między innymi w polski przemysł. - Ostatnie, czego potrzebujemy, to wojna handlowa, która dotknie także firmy działające w Polsce. Tego typu działania to miecz obosieczny i możemy szybko pożałować tej decyzji - mówi prezes SDCM Tomasz Bęben.

Wojna handlowa wisi w powietrzu. "Możemy szybko pożałować tej decyzji"

Wojna handlowa wisi w powietrzu. "Możemy szybko pożałować tej decyzji"

Źródło:
PAP

25-letnia kobieta jest podejrzana o zabójstwo 45-latka pod Wieliszewem (Mazowieckie). Jak przekazała nam prokuratura, 45-latek zmarł w szpitalu po tym, jak został zaatakowany nożyczkami i śrubokrętem.

Zabójstwo pod Wieliszewem. "Pokrzywdzonemu zadano uderzenia nożyczkami i śrubokrętem"

Zabójstwo pod Wieliszewem. "Pokrzywdzonemu zadano uderzenia nożyczkami i śrubokrętem"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Prokuratura Okręgowa w Łodzi wszczęła śledztwo w sprawie "willi Kwaśniewskich" - dowiedzieli się dziennikarze "Superwizjera" TVN i tvn24.pl, Maciej Duda i Łukasz Ruciński. Prokuratura podejrzewa, że Tomasz Kaczmarek, znany jako agent Tomek, miał na polecenie ówczesnych szefów CBA, Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, sporządzać fałszywe notatki operacyjne. Te miały później służyć jako rzekome dowody na to, że Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy byli właścicielami willi w Kazimierzu Dolnym.

Wraca sprawa "willi Kwaśniewskich". Śledztwo w sprawie poleceń, jakie agentowi Tomkowi wydawali Kamiński i Wąsik

Wraca sprawa "willi Kwaśniewskich". Śledztwo w sprawie poleceń, jakie agentowi Tomkowi wydawali Kamiński i Wąsik

Źródło:
Superwizjer, tvn24.pl

Tak zwany podatek inflacyjny przekroczył w ubiegłym roku sto miliardów złotych - wynika z szacunków Najwyższej Izby Kontroli. To koszt utraty wartości oszczędności, w tym gotówki i pieniędzy na bankowych rachunkach, w związku z wysoką inflacją.

Ten podatek płacą wszyscy. Olbrzymia kwota

Ten podatek płacą wszyscy. Olbrzymia kwota

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Do niebezpiecznej sytuacji doszło na jednym ze skrzyżowań we Wrocławiu. Kierowcy ruszający na zielonym świetle o mało nie zderzyli się z przejeżdżającym tramwajem. Sprawą zajmuje się policja.

Zielone światło dla samochodów, nagle pojawia się tramwaj. Nagranie

Zielone światło dla samochodów, nagle pojawia się tramwaj. Nagranie

Źródło:
tvn24.pl

Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej otrzymali w nocy z piątku na sobotę sygnał alarmowy, nakazujący natychmiastowe stawienie się w ich jednostkach - poinformowało dowództwo WOT. To ćwiczenia, mające sprawdzić, ilu żołnierzy stawiło się w określonym czasie.

Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej dostali rozkaz stawienia się w jednostkach

Żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej dostali rozkaz stawienia się w jednostkach

Źródło:
PAP

Porozumienie między USA i Ukrainą dotyczące bezpieczeństwa jest ważne także z punktu widzenia wolnego świata, trzymania Rosji "w półprzysiadzie" - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 profesor Roman Kuźniar, politolog i dyplomata z Uniwersytetu Warszawskiego. Odniósł się także do ultimatum w sprawie pokoju, które przedstawił w piątek rosyjski prezydent. Ocenił, że "Putin, widząc co się dzieje, spuszcza z tonu".

Rosja "trzymana w półprzysiadzie", Putin "spuszcza z tonu"

Rosja "trzymana w półprzysiadzie", Putin "spuszcza z tonu"

Źródło:
TVN24

Fentanyl jest najsilniejszym lekiem przeciwbólowym z grupy opioidów, działa sto razy mocniej od morfiny. Ma silne działanie psychoaktywne, więc jest też używany jako narkotyk. Jeżeli dostanie się w niepożądane ręce, może dojść do tragedii. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Dwa ziarenka mogą zabić dorosłą osobę. "Narkotyk zombie" w Polsce

Dwa ziarenka mogą zabić dorosłą osobę. "Narkotyk zombie" w Polsce

Źródło:
TVN24
Cory miał 48 lat, David 18, Nicholas rok. "Fetty" mógłby zabić wszystkich Amerykanów

Cory miał 48 lat, David 18, Nicholas rok. "Fetty" mógłby zabić wszystkich Amerykanów

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Jakiekolwiek pogłoski o śmierci Trzeciej Drogi są dalece przesadzone - powiedział w TVN24 wiceprzewodniczący Polski 2050 Michał Kobosko. Jednocześnie oświadczył, że jego ugrupowanie jest bardziej rozczarowane wyborami europejskimi. - My jesteśmy pewnie bardziej skłonni do tego, żeby dyskutować, na ile taki sojusz, w takiej konstrukcji, ma ręce i nogi - dodał.

Kobosko: jesteśmy bardziej sfrustrowani

Kobosko: jesteśmy bardziej sfrustrowani

Źródło:
TVN24

Kibicowanie to wiara w swoją drużynę, nie statystykę. Obstawiam 1:0 dla Polski w meczu z Holandią - napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk. W niedzielę biało-czerwoni rozpoczną rywalizację na mistrzostwach Europy.

Donald Tusk obstawił wynik meczu z Holandią

Donald Tusk obstawił wynik meczu z Holandią

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Sięganie po wsparcie i pomoc to nie jest słabość, to jest siła i odwaga. Jesteśmy otruci toksycznymi stereotypami - mówiła w TVN24 Joanna Przetakiewicz-Rooijens z kampanii społecznej "Koalicja Przeciwko Samotności", poruszającej problem zdrowia psychicznego mężczyzn. - Oznaką dojrzałości i mądrości współczesnego mężczyzny jest to, że dba o swoje zdrowie - zauważył profesor Piotr Gałecki.

"Sięganie po wsparcie i pomoc to nie jest słabość, to siła i odwaga"

"Sięganie po wsparcie i pomoc to nie jest słabość, to siła i odwaga"

Źródło:
TVN24
Cierpią po cichu, giną z rąk najbliższych. A przecież nie tak ich wychowali

Cierpią po cichu, giną z rąk najbliższych. A przecież nie tak ich wychowali

Źródło:
tvn24.pl
Premium

El Nino oficjalnie dobiegło końca, a to, co po nim nastąpi, może wstrząsnąć pogodą na całym świecie - donosi CNN. Stany Zjednoczone mogą doświadczyć wyjątkowo gorącego lata, obfitującego w huragany.

El Nino oficjalnie dobiegło końca. Amerykanie drżą

El Nino oficjalnie dobiegło końca. Amerykanie drżą

Źródło:
Reuters, cpc.ncep.noaa.gov

Na sobotę i niedzielę zaplanowano w kilkunastu miastach Francji wielotysięczne protesty przeciwko skrajnej prawicy. Zapowiedziano je w związku z perspektywą zwycięstwa Zjednoczenia Narodowego w wyborach parlamentarnych. W sobotę odbędzie się manifestacja w Paryżu, na której oczekiwanych jest od 50 do 100 tysięcy uczestników.

Wiece przeciw skrajnej prawicy we Francji. W Paryżu ma być nawet 100 tysięcy osób

Wiece przeciw skrajnej prawicy we Francji. W Paryżu ma być nawet 100 tysięcy osób

Źródło:
PAP

Najnowszy dokument Martyny Wojciechowskiej, jest już dostępny na platformie Max. "Hope" przenosi widzów do jednego z najbiedniejszych i najsilniej dotkniętych głodem państw na świecie, gdzie dzieci padają ofiarami przerażającego procederu.  

Dzieci oskarżane o czary. "Hope", nowy dokument Martyny Wojciechowskiej, już dostępny w Max 

Dzieci oskarżane o czary. "Hope", nowy dokument Martyny Wojciechowskiej, już dostępny w Max 

Źródło:
tvn24.pl

- Max pozwala nam wypłynąć na szerokie wody międzynarodowe. To jest duże szczęście, to jest prezent - stwierdziła Marta Malikowska, aktorka i jurorka 43. Koszalińskiego Festiwalu Debiutów Filmowych "Młodzi i Film". W jego ramach odbył się panel dyskusyjny "Max is here. More stories to tell".

Platforma Max w Polsce. "Pozwala wypłynąć na szerokie wody międzynarodowe"

Platforma Max w Polsce. "Pozwala wypłynąć na szerokie wody międzynarodowe"

Źródło:
tvn24.pl

Warszawska Strefa Kibica (WSK) na błoniach Stadionu Narodowego ruszy już w niedzielę. Będzie tam można obejrzeć wszystkie grupowe mecze Polaków. Jak przekazał Bartosz Kusior, członek zarządu spółki PL2012+, która zarządza stadionem, koszt zorganizowania strefy to milion złotych.

Strefa kibica na błoniach Narodowego rusza w niedzielę. Kosztowała milion złotych

Strefa kibica na błoniach Narodowego rusza w niedzielę. Kosztowała milion złotych

Źródło:
PAP

W najnowszym "Kadrze na kino" Ewelina Witenberg opowiadała o premierze drugiego sezonu serialu "Ród smoka", który można będzie oglądać na debiutującej platformie Max. Odcinek poświęcono też między innymi 90. urodzinom Kaczora Donalda oraz powracającej z nowym albumem Ewelinie Flincie.

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Co warto obejrzeć. Ewelina Witenberg podsumowuje. "Kadr na kino" w TVN24

Źródło:
tvn24.pl