O Turowie i Białorusi. Tak relacjonowaliśmy konferencję premiera Morawieckiego
W poniedziałek na posiedzeniu Rady Europejskiej ma zostać poruszony temat ewentualnych kolejnych sankcji wobec Białorusi w związku z przymuszeniem w niedzielę samolotu Ryanair do lądowania w Mińsku i zatrzymaniem znajdującego się na pokładzie białoruskiego opozycjonisty Ramana Pratasiewicza przez białoruskie służby.
Na szczyt Rady Europejskiej poleci premier Mateusz Morawiecki.
OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO
Tak w tvn24.pl relacjonowaliśmy konferencję.
Kończymy relację, dziękujemy za uwagę.
Pytanie o ulgi w Nowym Ładzie. Premier: Trzeba mówić z otwartą przyłbicą o niezwykle ważnym aspekcie naszego życia społeczno-gospodarczego, jakim jest progresywność systemu podatkowego.
Premier Morawiecki: Co do samej decyzji, ponieważ pojawiły się nowe okoliczności, to będziemy je do TSUE przedstawiać. W najbliższym tygodniu lub dwóch.
Czy można było zapobiec sytuacji związanej z decyzją TSUE? Premier: Nie chcielibyśmy, żeby te znakomite do niedawna relacje polsko-czeskie, ten dorobek polityczny, dyplomatyczny został zakwestionowany poprzez ten lokalny, ale bardzo ważny spór. Dlatego siadamy do stołu negocjacyjnego. Będziemy jednak kontynuować produkcję.
Premier: A co do samego spotkani w październiku czy listopadzie, to przypomnijmy sobie, jaki to był czas. To normalne, że polscy negocjatorzy nie chcieli zwiększać zagrożenia epidemicznego.
Premier o nieobecności w przeszłości członków rządu w Brukseli podczas negocjacji z Czechami: My, strona polska, proponowaliśmy wiele rozwiązań, idących czasami daleko, czyli takich, które mogłyby kosztować stronę polską. Strona czeska niestety w swoim kalendarzu wyborczym usztywniała swoje stanowisko i nie zachowywała się odpowiednio po partnersku, elastycznie.
Rozpoczyna się seria pytań od dziennikarzy.
Premier Morawiecki: Będę wnioskował o daleko idące sankcje wobec Białorusi, żeby skończyły się te bezprawne akcje.
Premier: Aby jednoznacznie odpowiedzieć na taki akt, dzisiaj na Radzie Europejskiej zaproponuję, żeby wszystkie loty z Białorusi do UE i w drugą stronę zostały wstrzymane.
Morawiecki: Zrobiono tak, żeby aresztować opozycjonistę.
Premier: Wczoraj doszło do aktu rządowego terroryzmu ze strony Białorusi. Samolot linii lotniczych Ryanair został przechwycony pod pozorem, jak się wydaje, fałszywego alarmu i doszło do przymusowego lądowania na terytorium Białorusi.
Premier: Na koniec tego tematu jedna refleksja. To ciekawe, że naszym sąsiadom czeskim, a czasami niemieckim przeszkadza ta kopalnia i elektrownia na węgiel brunatny. Trzeba wziąć pod uwagę, że w Czechach i Niemczech istnieją kopalnie i elektrownie, które funkcjonują, mają się dobrze i nikomu nie przeszkadzają.
Premier: Niestety doszło do sporu, zagonienia sytuacji między Polską a Czechami, jakiego dawno nie było. Będę rozmawiał o tym z premierem Babiszem.
Morawiecki: Nie możemy sobie pozwolić na takie ryzyko dla polskich rodzin, polskich instytucji, na ryzyko utraty dostaw energii elektrycznej.
Premier Morawiecki: Nowe okoliczności są co najmniej 3 zasadnicze. Pierwsza to budowa tzw. ekranu, który ma zabezpieczyć wodę naszych czeskich sąsiadów. Po drugie, nawet w sytuacji hipotetycznego zamknięcia kopalni, czego my nie przewidujemy, oznaczałoby to konieczność i tak dalszego pompowania wody. Ten element i tak nadal by nie został wyeliminowany. Trzecia nowa okoliczność to wydanie nowej docelowej koncesji, którą można zaskarżyć.
Premier o decyzji TSUE w sprawie kopalni w Turowie: Jest bardzo niebezpieczna.
Rozpoczyna się konferencja premiera Mateusza Morawieckiego.
Konferencja premiera Mateusza Morawieckiego zaplanowana była na 13.50. Briefing jednak nieco się opóźnia.
Rektor suwalskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej doktor Marta Wiszniewska razem z trzema pracownicami uczelni była na pokładzie samolotu, który został w niedzielę zmuszony do lądowania w Mińsku.
Na antenie TVN24 opowiadła o chwilach grozy, które przeżyła.
Prokurator generalny polecił wszcząć śledztwo w sprawie zmuszenia do lądowania samolotu linii Ryanair w Mińsku - poinformowała Prokuratura Krajowa. Rzecznik PK w rozmowie z TVN24 wyjaśnił, że czyny, jakiego dotyczą postępowanie, są zagrożone karą od trzech do 15 lat pozbawienia wolności". Dodał, że śledztwo będzie prowadzone w sprawie. - To jest początkowy etap czynności - powiedział prokurator Łukasz Łapczyński.
W poniedziałek rzecznik białoruskiego MSZ Anatol Hłaz, komentując zmuszenie samolotu pasażerskiego linii Ryanair do lądowania w Mińsku, powiedział, że "nie ma żadnych wątpliwości, że działania naszych kompetentnych struktur były całkowicie zgodne z ustalonymi normami międzynarodowymi".
Zapewnił, że "strona białoruska zawsze odpowiedzialnie podchodzi do ich przestrzegania", co jego zdaniem potwierdzają regulatorzy w sferze lotnictwa.
- Jestem przekonany, że w tej sytuacji jesteśmy w stanie zagwarantować pełną przejrzystość, jeśli to będzie konieczne – przyjąć ekspertów i przedstawić wszystkie materiały, aby wykluczyć insynuacje – oświadczył Hłaz.
Poruszeni ostatnimi wydarzeniami są także białoruscy aktywiści.
Po wczorajszym wydarzeniu dostałem ponad tysiąc pogróżek, że będę kolejną osobą, którą reżim sprowadzi na Białoruś – mówił w czasie konferencji prasowej przez ambasadą Białorusi współzałożyciel portalu Nexta Sciapan Puciła. - Społeczeństwo jest na tyle zastraszone, że boi się zmienić zdjęcie na Facebooku. Boi się rozmawiać ze swoimi rodzinami o tym, co się dzieje – mówiła polsko-białoruska aktywistka Jana Shostak.
Wydarzenia na Białorusi wywołały także komentarze po stronie polskiej opozycji i rządzących. Dzisiaj jest czas i pora na to, aby odbudowywać polską dyplomację - ocenił w poniedziałek na konferencji prasowej lider Koalicji Obywatelskiej Borys Budka. Głos zabrali także inni politycy opozycji.
Wcześniej w tym kontekście wypowiedzieli się również premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda.
O tym, co wiemy do tej pory o zajściu związanym z awaryjnym lądowaniem samolotu Ryanair w Mińsku i aresztowaniem białoruskiego opozycjonisty, można przeczytać w tvn24.pl >>>
Jak do niedzielnych wydarzeń odnosi się strona białoruska? Do polskiego resortu dyplomacji wezwany został charge d'affaires aambasady Republiki Białorusi.
Jednak – jak przekazał wiceminister Jabłoński - jego "tłumaczenia nie były w żaden sposób konkretne". - Było to unikanie jakichkolwiek jednoznacznych deklaracji, w zasadzie niczego konkretnego nie usłyszeliśmy - przyznał. - Chcieliśmy po prostu dowiedzieć się, jakiego rodzaju powody za tym stały. Białoruś nie była w stanie przedstawić tego w żaden wiarygodny sposób – dodał.
W kontekście ewentualnych sankcji wobec Białorusi wypowiedział się w poniedziałek rano wiceszef MSZ Paweł Jabłoński.
– Jest dużo opcji rozważnych, nie chcę w tej chwili uprzedzać faktów. Myślę, że decyzje w tej sprawie zostaną podjęte jeszcze dzisiaj, dlatego że to, co wczoraj miało miejsce, to jest po prostu akt państwowego terroryzmu – mówił, pytany przez dziennikarzy o szczegóły.
"Unia Europejska powinna podjąć zdecydowane działania"
Wcześniej szef kancelarii premiera Michał Dworczyk mówił w Wałbrzychu, że "bez wątpienia Unia Europejska powinna podjąć zdecydowane działania" wobec niedzielnego incydentu.
CZYTAJ TAKŻE: Kim jest Raman Pratasiewicz, zatrzymany opozycjonista? >>>
- Dziś zresztą pan premier Morawiecki przedstawi nasze propozycje, które w tej sprawie będziemy przedstawiać na forum Unii Europejskiej - powiedział.
CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKICH REAKCJACH: Prokuratura wszczyna śledztwo >>>
Wiceszef MSZ o "rozważanych opcjach" w sprawie Białorusi: decyzje mogą zapaść jeszcze dziś >>>
Dworczyk zapewnił, że gdy doszło do sytuacji związanej z cywilnym lotem, szef rządu odbył rozmowy na poziomie Komisji Europejskiej i ze wszystkimi służbami zaangażowanymi w ten proces. Dodał, że również w poniedziałek od rana ta sprawa jest opracowywana.
Reakcja Unii Europejskiej, korekta planów. "Omówione zostaną konsekwencje i możliwe sankcje" >>>