Książulo to influencer znany głównie z filmów, w których recenzuje posiłki w barach, budkach, restauracjach i cukierniach w różnych częściach Polski. Na platformie YouTube ma 2,3 miliona subskrybentów, a na TikToku i Instagramie ma ponad milion obserwujących.
Pod koniec ubiegłego tygodnia influencer pokazał swoim widzom pobyt w Hotelu Gołębiewski w Pobierowie. Mówił m.in. o problemach z klimatyzacją. - Wie pan co, walczymy z klimatyzacją od 16.00 chyba. Nadal nie działa, jest gorąco - mówi Książulo w rozmowie z pracownikiem hotelu opublikowanej w filmie na YouTube w sobotę. Gdy pyta o możliwość zmiany pokoju, słyszy, że "jest wiele takich pokoi", w których klimatyzacja również nie działa. - Nie mogę państwa przenieść do innego pokoju, ponieważ nie wiem, czy tam też będzie działała - dodaje pracownik.
Film został nagrany w piątek. Do poniedziałku obejrzały go ponad dwa miliony osób. Z materiału wynika, że temperatura w pokoju influencera wynosiła ponad 30 stopni Celsjusza. Gdy zmiana pokoju okazała się niemożliwa, Książulo zrezygnował z pobytu, domagając się zwrotu pieniędzy. Jak twierdzi, za noc w apartamencie w pobierowskim hotelu zapłacił ponad 4800 złotych za trzy osoby.
Książulo otrzymał zwrot kosztów
Dział komunikacji Hotelu Gołębiewski w Pobierowie przesłał portalowi Plejada oświadczenie, z którego wynika, że influencer otrzymał zwrot kosztów. "Każda uzasadniona reklamacja jest przez nas rozpatrywana. W przypadku Książula zwróciliśmy koszt pobytu, uznając reklamację za zasadną, choć ostateczne wnioski po filmie zostawiamy widzom" - czytamy.
Z filmu, który opublikował Książulo wynika, że problem z klimatyzacją mieli również inni goście hotelu. Zwróciliśmy się do przedstawicieli hotelu z pytaniem, czy oni również otrzymali zwrot kosztów. "Zaledwie kilkoro gości zgłosiło problem, wykazali się dużą wyrozumiałością. W każdym przypadku uzasadnionej reklamacji zwracamy gościom koszty" - czytamy w odpowiedzi, którą otrzymaliśmy od Działu Komunikacji Gołębiewski Holding.
Hotel nie skomentował sprawy w mediach społecznościowych. Pod nowym, opublikowanym w niedzielę rano wpisem na Facebooku pojawiły się jednak krytyczne uwagi nawiązujące m.in. do kwestii hotelowej klimatyzacji. "Saunę to ma każdy gratis w pokoju", "Żółta woda z kranu brudna, fuj. Porażka. I brak klimy", "Ja jestem, klima działa, jest bardzo dobrze. W pokoju 22 -24 stopnie" - czytamy. Jedna z użytkowniczek w komentarzu stwierdziła, że od dwóch tygodni nie otrzymała odpowiedzi na pytania, które zadała w recepcji. "Działa klimatyzacja znów?" - zapytała w tym samym komentarzu.
Kontrowersje wokół hotelu w Pobierowie
Hotel Gołębiewski w Pobierowie został otwarty na początku tego miesiąca - blisko osiem lat po rozpoczęciu budowy. "Gołębiewski Pobierowo to ponad 180 000 m² przestrzeni stworzonej z myślą o wygodzie i niezapomnianej rozrywce dla każdego" - czytamy na stronie hotelu.
Inwestycja od lat budziła kontrowersje. Największy tego typu obiekt w Polsce powstał na 30-hektarowym terenie po byłej jednostce wojsk rakietowych. Tereny te należały do gminy Rewal. Niedługo po sprzedaży działki były wójt gminy Rewal został dyrektorem hotelu w Pobierowie. - Nie widzę konfliktu interesów w tym, że byłem wójtem, a teraz jestem dyrektorem hotelu - mówił w 2019 roku polityk w rozmowie z TVN24.
Inwestorowi zarzucono wycięcie 1500 drzew. Hotel krytykowano też za lokalizację. - Taki moloch źle wygląda na polskim wybrzeżu - mówiła jedna bywalczyń Pobierowa w rozmowie z TVN24 latem ubiegłego roku. - Pobierowo miało tę charakterystyczną cechę, że nie było tu nigdy tłumów i można było w spokoju wypocząć. Przyjeżdżam tu od lat, zobaczymy jak będzie po otwarciu hotelu - dodała. Inny spacerowicz zauważył: - Moim zdaniem niepotrzebnie postawili tutaj ten hotel. Jest zdecydowanie za blisko plaży i zwiększy to liczbę turystów.