Komisja Europejska w czwartek późnym popołudniem wysłała tekst umowy pożyczkowej SAFE do 18 z 19 państw członkowskich uczestniczących w tym programie, w tym do Polski - przekazał rzecznik KE Thomas Regnier.
O kolejnych krokach poinformowała w piątek Magdalena Sobkowiak-Czarnecka pełnomocniczka rządu do spraw programu SAFE. - Przed nami etap może mniej spektakularny, a bardziej techniczny, czyli kilka dni, ostatnie przygotowania do momentu podpisania umowy - mówiła na konferencji prasowej przed KPRM.
"Krok dalej" w sprawie SAFE
Jak dodała, wczoraj rozmawiała z komisarzem UE do spraw budżetu Piotrem Serafinem. Miał jej przekazać, że 15 proc. zaliczki z unijnej pożyczki przyznanej Polsce ma trafić na nasze konto w "kilka godzin od momentu podpisania umowy". - W naszym przypadku to jest prawie dwadzieścia miliardów złotych - podkreśliła Sobkowiak-Czarnecka.
- Cieszę się, że w tym całym procesie znów jesteśmy krok dalej i coraz bliżej tego momentu podpisania - dodała.
Tłumaczyła też, jak będą wypłacane kolejne środki. - Dwa razy do roku będziemy wysyłali podsumowanie zrealizowanych projektów i na tej podstawie otrzymywali kolejne transze finansowe - powiedziała. Wskazała, że będzie to październik i kwiecień.
- Chcę wszystkich uspokoić. To nie jest tak, że w momencie podpisania umowy od razu zaciągamy pełne zobowiązanie na prawie czterdzieści cztery miliardy euro. Każda transza, każdy etap realizacji projektów to jest taka "mikropożyczka" (...), od każdej biegnie termin czterdziestu pięciu lat na spłatę - zwróciła uwagę pełnomocniczka rządu.
Przypomniała też, że z polskiej strony umowę będzie podpisywał wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz i minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Po stronie unijnej pod dokumentem mają podpisać się komisarz Piotr Serafin oraz Andrius Kubilius, komisarz do spraw obrony i przestrzeni kosmicznej.
"Kwestia kilku dni"
Pełnomocniczka była pytana, czy podpisanie umowy odbędzie się jeszcze w kwietniu, czy już w kolejnym miesiącu. - Zostaje mi dzisiaj powtórzyć za panem premierem: niezwłocznie (...), to jest kwestia kilku dni - powiedziała dziennikarzom.
Zaznaczyła przy tym, że chciałaby "żebyśmy podeszli do tego całego procesu, który ma wagę historyczną, z pełną powagą i mieli wszystko absolutnie sprawdzone z każdej strony".
Dopytywana, czy data podpisania zależy od strony polskiej czy KE, odpowiedziała: - Tak naprawdę to jest współpraca dwóch stron. My mamy pewne czynności do wykonania po polskiej stronie. Komisja Europejska też ma jeszcze przed sobą kilka etapów, bo z tego, co wiem, kiedy odeślemy dokumenty do Komisji, to jeszcze Kolegium Komisarzy musi je zaakceptować, więc to są takie procedury, które muszą zostać zachowane.
Sobkowiak-Czarnecka mówiła też o podpisywaniu przez Polskę samodzielnych umów na zakup uzbrojenia. - W naszym planie inwestycyjnym, który złożyliśmy do Komisji Europejskiej, większość stanowią umowy o tym charakterze. Cały czas pracujemy z Agencją Uzbrojenia i z potencjalnymi wykonawcami, aby być tak przygotowanym, że jeżeli tylko zapali się zielone światło po podpisaniu umowy, i ze strony Polski, i ze strony Komisji Europejskiej rozpocznie się proces aneksowania umów już zawartych i kontraktowania nowych zamówień - uspokajała.
Zgodnie z programem SAFE państwa członkowskie mają czas na zawarcie samodzielnych umów do końca maja. Później będą musiały być one podpisywane we współpracy z innymi krajami biorącymi udział w SAFE.
Co z pieniędzmi dla służb mundurowych?
Dziennikarze pytali pełnomocniczkę rządu, czy umowa w ostatecznym kształcie porusza kwestie pieniędzy dla innych niż wojsko służb mundurowych. - Umowa, którą podpisujemy z Komisją Europejską, nie dotyczy bezpośrednio projektów, które realizujemy. Dotyczy całego procesu, czyli otwarcia tej linii kredytowej, zaliczki i tego, jak będziemy potem z tych pieniędzy się rozliczać i jak będą wypłacane kolejne transze - wyjaśniła.
W planach rządu z unijnej pożyczki miały zostać zrealizowane projekty dofinansowujące funkcjonowanie m.in. policji i Straży Granicznej. Miała to umożliwić zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego ustawa o wdrażaniu programu SAFE.
- Najbardziej odczuwalny skutek weta pana prezydenta, to jest to, że pieniądze z mechanizmu SAFE nie mogą wprost trafić do Straży Granicznej, policji, Służby Ochrony Państwa czy na projekty infrastrukturalne - mówiła Sobkowiak-Czarnecka.
Poinformowała, że trwają prace pomiędzy resortami obrony, finansów, infrastruktury i spraw wewnętrznych nad innym sposobem przekazania pieniędzy z SAFE dla służb mundurowych. - Mam nadzieję, że dzielą nas dni od finalnego ogłoszenia, w jaki sposób te pieniądze przekażemy. Ale jedno jest pewne: nie zostawimy tych służb bez wsparcia - oświadczyła.
Zapowiedziała też wizytę polskich firm w przyszłym tygodniu w Atenach, gdzie mają "zachęcać inne kraje członkowskie, żeby dokonywały zakupów ze swojej części SAFE w naszym przemyśle zbrojeniowym".
Źródło: TVN24
Źródło zdjęcia głównego: TVN24