Do sprawy zatrzymanych Polaków Radosław Sikorski odniósł się w sobotę rano. "Co prawda polecieli (do Iraku - red.) wbrew ostrzeżeniom w pierwszy dzień wojny (między USA i Izraelem a Iranem - red.), ale - wedle informacji naszego konsula w Iraku - już zostali zwolnieni" - napisał na X.
Oświadczenie MSZ Iraku
W nocy z piątku na sobotę pojawiły się informacje, że w Iraku zatrzymano pięciu Polaków, którzy rzekomo tworzyli "izraelską komórkę szpiegowską".
W sobotę irackie MSW zdementowało doniesienia, jakoby zatrzymanie miało związek z podejrzeniem szpiegostwa. "Doniesienia niektórych mediów i platform społecznościowych dotyczące aresztowania (członków - red.) sieci szpiegowskiej w Bagdadzie są nieprawdziwe" - napisał resort w oświadczeniu.
Potwierdził, że władze zatrzymały pięciu obywateli Polski, którzy około 10 dni temu legalnie wjechali do Iraku przez oficjalne przejścia graniczne. Jak wyjaśnił, ze względu na podejrzenia związane z ich obecnością w pobliżu placu Tahrir w Bagdadzie, siły bezpieczeństwa podjęły działania w celu zweryfikowania ich tożsamości.
"Po zbadaniu ich dokumentów, procedur wjazdowych i pobytu w Iraku potwierdzono, że wszystkie procedury były legalne, a ich obecność w kraju była zgodna z prawem" - napisało ministerstwo. Resort wezwał media i użytkowników platform społecznościowych do zachowania ostrożności, polegania na oficjalnych źródłach i powstrzymania się od rozpowszechniania nieprawdziwych informacji, które mogą wywołać zamieszanie wśród opinii publicznej.
Konflikt na Bliskim Wschodzie
Od 28 lutego Izrael i USA prowadzą naloty na Iran. W pierwszej fazie ataków zginął między innymi najwyższy przywódca tego kraju, ajatollah Ali Chamenei. W odpowiedzi Iran ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając w amerykańskie bazy wojskowe w tym regionie, jak i w infrastrukturę cywilną.
Opracowała Justyna Sochacka