KAS poinformowała we wtorek o zatrzymaniu pięciu osób i przeszukaniu kilkudziesięciu lokalizacji. Prowadzono je w pomieszczeniach biurowych, magazynowych, mieszkalnych i pojazdach. Funkcjonariusze zabezpieczyli dokumentację finansowo-księgową, m.in. faktury VAT, karty przekazania odpadów i umowy handlowe, a także komputery, telefony, dyski i pendrive’y. Zatrzymali pięć osób.
- Na poczet przyszłych kar i grzywien zostały zabezpieczone dwa samochody o łącznej wartości około 100 tysięcy złotych oraz ponad 105 tysięcy złotych, ponad 2,7 tysiąca euro, ponad 1,1 tysiąca dolarów i 200 franków szwajcarskich, a także sześć sztabek złota o wadze 100 i 50 gramów - przekazała rzeczniczka prasowa Krajowej Administracji Skarbowej st.asp. Justyna Pasieczyńska.
Wnioski o areszt
Dodała, że wspólnie z biegłymi zostały przeprowadzone oględziny terenów przemysłowych powiązanych ze spółkami objętymi postępowaniem. Zrobiono tez zdjęcia, pobrano próbki i przeprowadzono nalot fotogrametryczny (przelot drona lub samolotu wyposażonego w profesjonalny aparat lub skaner).
Prokurator nadzorujący postępowanie złożył do sądu wnioski o areszty dla dwóch podejrzanych, które sąd uwzględnił. - Wobec pozostałych trzech podejrzanych prokurator zastosował dozór policji z obowiązkiem stawiennictwa raz w miesiącu, poręczenie majątkowe w kwocie 20 tysięcy złotych, zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu oraz zakaz kontaktowania się z określonymi osobami objętymi postanowieniem - wyjaśniła Pasieczyńska.
56 składowisk w całej Polsce
Jak podkreślają śledczy, sprawa jest w toku, kolejnym osobom stawiane są zarzuty. - Liczba podejrzanych wzrosła, ponieważ sprawa ma charakter rozwojowy. Na dziś 152 osoby mają zarzuty. W sprawie ujawniono dalsze nielegalne składowiska odpadów, w tym również tych niebezpiecznych. Na ten moment to 56 lokalizacji – powiedział w rozmowie z tvn24.pl rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Katowicach prokurator Michał Binkiewicz
- Te składowiska znajdują się na terenie całej Polski, między innymi na Górnym Śląsku - dodał rzecznik.