Europosłowie Rozwoju Plus opuszczą delegację PiS w europarlamencie. Mamy odpowiedź

Piotr Mueller, Mateusz Morawiecki i Waldemar Buda
Karol Karski o europosłach Rozwoju Plus. "Na razie wiele mówią, nic nie robią"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Jacek Szydlowski/Forum
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W takiej sytuacji nie możemy pozostać członkami delegacji PiS. Formalności dopiero przed nami - poinformował tvn24.pl związany z Rozwojem Plus europoseł Piotr Mueller. Ich status komentował też rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski. O europosłach Rozwoju Plus napisała we wtorek Wirtualna Polska.

W ubiegły czwartek Koleżeński Sąd Dyscyplinarny PiS podjął decyzję o wykluczeniu z partii 38 posłów i 2 senatorów, wchodzących w skład klubu Rozwój Plus.

Rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski zaznaczył, że sąd nie rozpoznawał przypadków trzech europosłów PiS, którzy są członkami stowarzyszenia byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Chodzi o Piotra Muellera, Michała Dworczyka oraz Waldemara Budę. Jak doprecyzował rzecznik, decyzja o wykluczeniu ich nie dotyczy, bo jako europosłowie nie weszli w skład nowego klubu stworzonego w polskim parlamencie.

Co z europosłami Rozwoju Plus? Mamy odpowiedź

We wtorek Wirtualna Polska podała, że europosłowie związani z Rozwojem Plus podjęli decyzję o opuszczeniu delegacji PiS w Parlamencie Europejskim i założeniu własnej w ramach partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. - PiS czeka na to, aż opuścimy ich delegację w Parlamencie Europejskim. Decyzja jest podjęta. Wychodzimy, zakładamy własną - mówi cytowany przez portal członek stowarzyszenia Morawieckiego. 

Wysłaliśmy w tej sprawie pytania do Muellera, Dworczyka oraz Budy. "Jako posłowie do Parlamentu Europejskiego ze Stowarzyszenia Rozwój Plus jesteśmy cały czas członkami grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. W związku z wyrzuceniem nas z Prawa i Sprawiedliwości będziemy rozmawiać z naszymi przyjaciółmi z innych krajów UE na temat dalszej współpracy. Oczywistym jest, że w takiej sytuacji nie możemy pozostać członkami delegacji PiS" - poinformował w odpowiedzi Mueller.

Mueller przekazał również, że sprawa formalnego założenia ich delegacji jest "kwestią, która jest dopiero przed nimi". "Będziemy o tym informować po naszych spotkaniach w Brukseli w przyszłym tygodniu" - doprecyzował.

"Podzielamy wartości, które są fundamentem eurorealizmu grupy ECR, które skupiają się na ochronie suwerenności państw, budowie wolnego rynku bez unijnej biurokracji, poszanowaniu tradycyjnych wartości, silnym bezpieczeństwie w ramach NATO, demokratycznej kontroli Brukseli oraz racjonalnym rozwoju gospodarczym zamiast radykalizmie ideologicznym" - oświadczył europoseł.

Karski: na razie wiele mówią, nic nie robią

O obecnej sytuacji europosłów należących do Rozwoju Plus z Karskim rozmawiał we wtorek dziennikarz TVN24 Artur Molęda. - Trójka kolegów spóźniła się na ten autobus. W tej chwili deklarują, że chcieliby zostać wyrzuceni z Prawa i Sprawiedliwości. Na to też trzeba sobie zasłużyć. Na razie wiele mówią, nic nie robią - ocenił.

- Kiedy podejmą jakieś działania, które będą podlegały ocenie w świetle statutu Prawa i Sprawiedliwości, to z pewnością zostanie to wzięte pod uwagę - zapowiedział Karski.

Dodał też, że członkowie Koleżeńskiego Sądu Dyscyplinarnego PiS przebywają obecnie na wakacjach. - Nikt nie będzie specjalnie przyjeżdżał, że ktoś się obudził, czy tam został dziabnięty jakimiś widłami po prostu przez kogoś ze swoich kolegów, żeby wystąpił z Prawa i Sprawiedliwości - mówił rzecznik dyscyplinarny.

- Rozumiem, że w polskim obyczaju politycznym istnieje taki zabobon, że jak się tworzy nowy projekt polityczny, to trzeba najpierw zostać wyrzuconym. Proponuję, żeby odrzucić zabobony. Jak chcą skrócić tę drogę, to niech po prostu złożą rezygnację - stwierdził Karski.

Pytany, czy któryś z wykluczonych z PiS polityków złożył odwołanie od tej decyzji, Karski przyznał, że "nie sprawdzał". - Natomiast mają czas do czwartku. Mija wtedy siedmiodniowy termin na złożenie odwołania. Jeśli takowe wpłyną, wówczas sprawę rozpatrzy ponownie Koleżeński Sąd Dyscyplinarny - powiedział.

Źródło: Wirtualna Polska, PAP, tvn24.pl
Czytaj także: