Hymn NRD na wiecu Alternatywy dla Niemiec. "Wyjątkowo niepokojące"

Hymn NRD na wiecu Alternatywy dla Niemiec-0002
Hymn NRD na wiecu Alternatywy dla Niemiec
Źródło wideo: x.com/AfD
Źródło zdj. gł.: x.com/AfD
W trakcie wiecu prawicowej Alternatywy dla Niemiec w Saksonii-Anhalt liderzy partii odśpiewali hymn dawnej Niemieckiej Republiki Demokratycznej. Obecny hymn wybrzmiał jako drugi. Wkrótce w tym landzie odbędą się wybory do regionalnego parlamentu, a uznawana za prawicowo-ekstremistyczną partia liczy na przejęcie władzy.

Do sytuacji doszło we wtorek podczas wiecu AfD w mieście Dessau-Rosslau w regionie Saksonia-Anhalt. W latach 1945-1990 należał on do dawnej Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD). W spotkaniu z mieszkańcami miasta wziął udział współprzewodniczący AfD Tino Chrupalla oraz jej kandydat w wyborach do regionalnego parlamentu, Ulrich Siegmund.

Hymn NRD "Powstając z ruin" zaintonował podczas spotkania satyryk Uwe Steimle. Jak wynikało z nagrania ze spotkania, udostępnionego przez AfD w mediach społecznościowych, Chrupalla poprosił go o odśpiewanie hymnu Niemiec. Gdy Steimle zamiast tego zaczął śpiewać hymn NRD, Chrupalla próbował interweniować. Szybko jednak zrezygnował, gdy satyryk niewzruszenie śpiewał dalej.

Steimle bronił swojego wyboru, twierdząc, że tekst ten jest "tak wspaniały i każde słowo jest prawdziwe, jakby dotyczyło dnia dzisiejszego". - Należymy do siebie, jesteśmy Niemcami, koniec dyskusji - oświadczył satyryk. Dopiero potem hymn Niemiec zaintonował Chrupalla i dołączył do niego Steimle.

Nagranie ze zdarzenia zostało usunięte z konta AfD.

Nadchodzące wybory w Saksonii-Anhalcie

Odśpiewanie hymnu NRD przez polityków AfD skrytykowała rządząca chadecka CDU. - Uważam to za wyjątkowo niepokojące - powiedział w środę szef urzędu kanclerskiego Thorsten Frei w telewizji Welt. Według niego dotyczy to zwłaszcza sytuacji, w której politycy wiążą to z przesłaniem politycznym. Frei zaapelował, by na wschodzie i zachodzie Niemiec "podkreślać to, co wspólne".

We wrześniu w Saksonii-Anhalcie odbędą się wybory do regionalnego parlamentu. Według sondażu z początku lipca AfD, która liczy na przejęcie władzy w pierwszym landzie, cieszy się poparciem 41 procent wyborców, zdecydowanie wyprzedzając CDU (23 procent) i Lewicę (13 procent). Byłby to najlepszy wynik partii w wyborach regionalnych.

Wydarzenie z Saksonii-Anhaltu wpisuje się w serię sytuacji, w których politycy AfD nawiązywali do dwóch niemieckich dyktatur: nazistowskiej i NRD. W dniach 3-4 lipca partia zorganizowała zjazd w Erfurcie w setną rocznicę zjazdu założycielskiego nazistowskiej NSDAP w Weimarze. Media odczytały to jako celowy zabieg, choć kierownictwo partii oficjalnie odrzuciło to porównanie.

Źródło: Google Maps

Część polityków AfD, w tym radykalny lider struktur partii w Turyngii Bjoern Hoecke, regularnie wygłasza wypowiedzi w duchu relatywizmu historycznego. Hoecke krytykuje niemiecką kulturę pamięci o zbrodniach nazistowskich, podkreślając, że Niemcy byli także ofiarami II wojny światowej. Został też skazany za używanie hasła nazistowskich paramilitarnych bojówek SA "Wszystko dla Niemiec". Alternatywa dla Niemiec jest uznawana w Saksonii-Anhalt za organizację "prawicowo-ekstremistyczną"

Źródło: PAP
Czytaj także: