Cezary Tomczyk o zgodzie na produkcję rakiet do Patriotów w Polsce: to jest najważniejsze "tak"
Wiceminister obrony narodowej w poniedziałek w "Faktach po Faktach" w TVN24 mówił o swojej niedawnej wizycie w Waszyngtonie. Poinformował, że jej efektem jest "wstępna zgoda ze strony Departamentu Stanu, żeby produkować rakiety do systemów Patriot". - Byłyby produkowane w polskim przemyśle obronnym. To jest kwestia konsorcjum, mamy takie zdolności na terenie Polski - opisywał.
Tomczyk o zgodzie ze strony USA: wiele się zmieniło
Reporter TVN24 Sebastian Napieraj pytał we wtorek Tomczyka o to, co oznacza wstępna zgoda ze strony USA. - To przede wszystkim oznacza wstępne polityczne "tak", a to jest najważniejsze "tak" w całym tym procesie - odparł wiceszef MON.
- Do tej pory było wielkie "nie" dla produkcji rakiet do Patriotów w Polsce. Po wizycie zastępcy sekretarza stanu Thomasa DiNanno w Polsce, ale także po naszej wizycie w Stanach Zjednoczonych wiele się zmieniło. Dzisiaj Amerykanie mówią, że czas usiąść do stołu i zaplanować, jak ten proces miałby wyglądać - tłumaczył.
Zdaniem Tomczyka Amerykanie "są zainteresowani tym, żeby Polska mogła współprodukować rakiety do systemów Patriot, ale też rakiety Hellfire czy rakiety głębokiego uderzenia do HIMARS-ów".
Co wpłynęło na zmianę stanowiska USA? - Myślę, że nowe kanały komunikacji. Też szczerze mówiąc mieliśmy wiele godzin na dość dogłębną analizę wzajemnej relacji właśnie w czasie wizyty Thomasa DiNanno w Polsce - przyznał wiceszef MON.
Wymienił też wizytę w Białym Domu. - W każdym z tych miejsc poruszaliśmy tę kwestię - powiedział. - Ten klimat dla polskiego przemysłu i dla współpracy wojskowo-przemysłowej jest dzisiaj zupełnie inny - stwierdził.
Tomczyk przyznał, że Amerykanie są "dość niechętni", jeśli chodzi o transfer swoich technologii. - Natomiast wtedy, kiedy mówimy o współprodukowaniu, o tym, że Polska de facto już wzięła na siebie ciężar budowy centrów serwisowych na przykład dla Abramsa czy dla Apache czy dla innych typów platform, to powoduje, że Polska jest jedynym takim krajem na świecie, który takie zdolności w przyszłości może mieć - powiedział.
Co dalej w sprawie produkcji rakiet do systemów Patriot?
Napieraj dopytywał, jakie będą następne kroki w tej sprawie. - Dzisiaj jesteśmy na etapie, kiedy dostaliśmy od ambasady amerykańskiej jasne potwierdzenie tych wstępnych ustaleń i zaproszenie do przedłożenia listu, który pokazuje naszą bazę przemysłową i naszą wizję tego, jak miałaby wyglądać ta współprodukcja - odparł wiceminister obrony narodowej.
Kiedy rakiety do Patriotów mogłyby być produkowane w Polsce? - Nie chciałbym być dzisiaj zakładnikiem żadnego terminu - zaznaczył Tomczyk.
- Bliski Wschód pokazał, że Amerykanie w warunkach bojowych dość szybko zużywają swoje środki bojowe. Oni sami są zainteresowani tym, żeby rozszerzać swoje możliwości produkcyjne i budować różnego rodzaju kooperacje - powiedział.