Ceny gazu uderzają w gospodarkę. "Skala problemu jest niesamowita"

26 1845 tj cl-0002
Petru: to powoduje, że część produkcji jest nieopłacalna
Źródło: TVN24

Rząd PiS nie przewidział kryzysu, z którym mamy dzisiaj do czynienia - mówił w "Tak jest" lider AgroUnii Michał Kołodziejczak, odnosząc się do problemów przedsiębiorców związanych z wysokimi cenami gazu. - To nie jest tak, że nie będzie mięsa, tylko nie będzie mięsa produkowanego w Polsce - wskazywał ekonomista Ryszard Petru. - W związku z tym pytanie, skąd Polacy będą mieli mięso? Kupią gdzieś znacznie drożej - dodał.

Założyciel Nowoczesnej, ekonomista Ryszard Petru z think tanku Instytut Myśli Liberalnej i lider AgroUnii Michał Kołodziejczak mówili w "Tak jest" w TVN24 o sytuacji polskiej gospodarki w kontekście wysokich cen surowców. Przez wysokie ceny gazu ograniczono do produkcję nawozów, wstrzymane są dostawy dwutlenku węgla i suchego lodu, co stawia w trudnej sytuacji branżę spożywczą.

Kołodziejczak: rząd PiS nie przewidział żadnego kryzysu, z którym mamy dzisiaj do czynienia

Jak ocenił Kołodziejczak, "przerwany łańcuch produkcyjny w mleczarstwie to będzie poważny problem". - To będzie poważny kryzys, który dotknie chociażby (...) producentów rolnych - wskazywał, dodając, że "oni mogą w konsekwencji porzucić swoją produkcję". - I co później, jak do tego wrócić? - pytał.

Zdaniem lidera AgroUnii "rząd PiS nie przewidział żadnego kryzysu, z którym mamy dzisiaj do czynienia".

tj 2
Kołodziejczak: rząd PiS nie przewidział żadnego kryzysu, z którym mamy dzisiaj do czynienia
Źródło: TVN24

Petru: to powoduje, że część produkcji jest nieopłacalna

Ryszard Petru wskazywał, że "to nie jest tak, że nie będzie mięsa, tylko nie będzie mięsa produkowanego w Polsce". - W związku z tym pytanie, skąd Polacy będą mieli mięso? Kupią gdzieś znacznie drożej. Piwo zakładam, że będziemy importować skądś, znacznie droższe - kontynuował.

W jego opinii "skala problemu jest niesamowita, bo te ceny gazu w ciągu ostatnich kilku miesięcy wzrosły trzy i pół raza dla producentów". - Nie mówię tylko o rolnictwie, (ale - red.) o wielu innych branżach. To powoduje, że część produkcji jest nieopłacalna - mówił ekonomista.

Ocenił, że "jeżeli państwo oficjalnie wstrzymuje produkcję, bo akurat te koncerny (...) są państwowe, to jest symboliczne przyznanie się PiS-u, że w ogóle nas nie przygotowali na ten kryzys".

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: