Tragiczny finał awantury domowej w Bielsku-Białej (Śląskie). W poniedziałek wieczorem, grupa znajomych spędzała wspólnie czas w jednym z mieszkań w budynku przy ul. Wyzwolenia. - Doszło do awantury, w czasie której partnerka 31-latka miała sięgnąć po nóż, którym miała zadać cios w lewy bok - powiedział nam prokurator Paweł Nikiel, rzecznik Prokuratury Okręgowego w Bielsku-Białej.
Mimo że na miejscu pojawiło się pogotowie, życia 31-latka nie udało się uratować.
Dopiero ich przesłuchają
Policyjni technicy, pod nadzorem prokuratora, zabezpieczyli ślady. Do sprawy zatrzymano trzy osoby: 36-letnią partnerkę ofiary, 38-latkę oraz 34-latka. - Wszyscy byli pod wpływem alkoholu, niewykluczone, że również i innych substancji, ale to określą badania - wskazał Nikiel.
Śledztwo jest prowadzone w kierunku zabójstwa. - Natomiast absolutnie nie możemy teraz jednoznacznie stwierdzić, czy 36-letnia partnerka mężczyzny faktycznie była sprawczynią - powiedział Nikiel. Dodał: - To z uwagi na to, że wszyscy państwo byli pod wpływem alkoholu, a niewykluczone, że również i innych środków, kontakt z nimi był dość utrudniony. Czynności, których nie mogliśmy przeprowadzić wczoraj, będą realizowane dzisiaj - dodał prokurator.
Autorka/Autor: aa/PKoz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: DarSzach / Shutterstock.com