We wtorek 3 lutego Sąd Okręgowy w Legnicy skazał Mateusza J. na karę dożywotniego pozbawienia wolności za porwanie, wieloletnie przetrzymywanie i brutalne znęcanie się nad Małgorzatą J. Dramat trwał w okresie od lipca 2020 r. do sierpnia 2024 r. w miejscowości pod Głogowem. J. więził swoją partnerkę, przetrzymując ją w zamkniętym pomieszczeniu gospodarczym na terenie swojej prywatnej rodzinnej posesji.
Para poznała się w 2018 r. na jednym z internetowych portali randkowych. Na przełomie czerwca i lipca 2020 r. Mateusz J. zaproponował pokrzywdzonej, że może zamieszkać na terenie jego gospodarstwa rodzinnego, ale pod warunkiem że nie dowiedzą się o tym jego rodzice. Kobieta się zgodziła.
Jak przekazał Witold Wojtyło, sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy, Mateusz J. oskarżony został o to, że w Gaikach dokonał porwania, przetrzymywania nieporadnej wówczas ze względu na stan psychiczny kobiety. Znęcał się nad nią psychicznie i fizycznie. Pokrzywdzona była zależna w każdym aspekcie życiowym.
- Skazuję go na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Na podstawie art. 62 orzeka system terapeutyczny wykonywania kary dożywotniego pozbawienia wolności. Na podstawie artykułu par 1 Kodeksu karnego orzeka na rzecz oskarżonego na rzecz pokrzywdzonej częściowe zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w kwocie 500 tysięcy złotych - poinformował Michał Misiak, sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy.
W uzasadnieniu wyroku sąd podkreślił, że przetrzymywana kobieta była systematycznie poniżana i izolowana. Oskarżony ograniczał jej dostęp do pitnej wody i jedzenia, stosował przemoc fizyczną i psychiczną, bił ją oraz przyduszał. Każdego dnia doprowadzał ją do obcowania płciowego, rejestrując te sytuacje za pomocą telefonu.
Według Wojtyły, w ten sposób doprowadził kobietę do próby targnięcia się na życie.
Długotrwała przemoc doprowadziła u pokrzywdzonej m.in. do perforacji jelita grubego - obrażenia, które zdaniem biegłych mogło realnie zagrażać jej życiu. W wyniku uderzeń straciła także dwa zęby.
Odszkodowanie za zadośćuczynienia
Sąd zasądził 50 tys. zł nawiązki na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym. Mateusz J. otrzymał także 15-letni zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonej, a także obowiązek odbycia terapii.
Na poczet orzeczonej kary zaliczono dotychczasowy okres tymczasowego aresztowania.
- Sąd podzielił nasze stanowisko, wyrok jest bardzo surowy, ale on jest jak najbardziej uzasadniony i racjonalny - ocenił Artur Socha z Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
- Zostanie złożony wniosek o uzasadnienie. W momencie zapoznania się z tym pisemnie zostanie rozstrzygnięta ewentualna decyzja o złożeniu apelacji. Nie będę oceniać tego wyroku w dniu dzisiejszym, po zapoznaniu się z uzasadnieniem zostanie dokonana taka analiza. To jest decyzja klienta - mówi Ewa Tomkowiak-Góryl, adwokat, obrończyni oskarżonego.
Autorka/Autor: SK/PKoz
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: TVN24