- Około godziny 7 podczas załadunku śmieci do śmieciarki doszło do ich samozapłonu na rampie załadunkowej lotniska. W tej chwili trwają czynności mające na celu wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia - mówi starszy aspirant Dariusz Świderski, oficer prasowy Komisariatu Policji Portu Lotniczego Warszawa Okęcie.
Jak podkreśla, nie ma osób poszkodowanych.
- Przy tego typu zdarzeniach z automatu działają procedury portu lotniczego. Biorą w nich udział przedstawiciele służb tutaj funkcjonujących, czyli policji, straży pożarnej oraz straży granicznej. Na miejsce przyjeżdża też karetka pogotowia - wyjaśnia st. asp. Świderski.
"Nie było żadnego zagrożenia"
Informację o zdarzeniu potwierdza także Piotr Rudzki z biura prasowego Lotniska Chopina. Jak przekazuje, "doszło do incydentu podczas obsługi wywozu śmieci".
- Obowiązujące procedury zadziałały. Zdarzenie w żaden sposób nie wpłynęło na sytuację operacyjną lotniska. Dalsze czynności prowadzą służby - dodaje.
Zarówno policja, jak i Lotnisko Chopina zapewniają, że incydent miał miejsce w strefie niedostępnej dla pasażerów. - Nie było żadnego zagrożenia dla pracowników lotniska oraz pasażerów - podkreśla Piotr Rudzki.
Autorka/Autor: kk
Źródło: tvnwarszawa.pl
Źródło zdjęcia głównego: Artur Węgrzynowicz, tvnwarszawa.pl