Przed godziną 12 Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało w komunikacie, że "uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji". "Naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości" - dodano.
DORSZ zaznaczyło, że ma to charakter prewencyjny i było związane z atakiem Rosji w Ukrainie. Po około godzinie lotnictwo zakończyło działania.
Alert RCB w związku z atakiem Rosji na Ukrainę
W związku z atakiem na Ukrainę RCB wysłało alert do mieszkańców województw lubelskiego i podkarpackiego. W województwie lubelskim były to powiaty: puławski, opolski, Lublin, lubelski, kraśnicki, janowski, włodawski, łęczyński, świdnicki, Chełm, chełmski, krasnostawski, hrubieszowski, Zamość, zamojski, tomaszowski, biłgorajski, łukowski, Biała Podlaska, bialski, rycki, radzyński, parczewski, lubartowski.
W województwie podkarpackim: Tarnobrzeg, tarnobrzeski, stalowowolski, niżański, leżajski, kolbuszowski, mielecki, dębicki, ropczycko-sędziszowski, Rzeszów, rzeszowski, łańcucki, przeworski, jarosławski, lubaczowski, jasielski, strzyżowski, brzozowski, Przemyśl, przemyski, sanocki, leski, Krosno, krośnieński, bieszczadzki.
"W związku z koniecznością zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego lotniska w Lublinie i Rzeszowie czasowo wstrzymały operacje lotnicze" - poinformowała Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. Po niecałej godzinie lotniska wznowiły działalność.
Rzecznik DORSZ: wykrycie drona zbliżającego się do naszych granic
Rzecznik DORSZ podpułkownik Jacek Goryszewski na antenie TVN24 mówił, że lotnictwo zostało poderwane "w związku z wykryciem w niedalekiej odległości i zbliżaniu się do naszych granic odrzutowego bezzałogowego statku powietrznego".
- Z ostatnich informacji sprzed chwili jakie mam to najprawdopodobniej w niedalekiej odległości od naszej granicy ten dron bądź to został zwalczony, bądź uderzył w cel - mówił.
Goryszewski precyzował, że stało się to "około czterech kilometrów od granicy". - Zarejestrowano wybuch około cztery kilometry od granicy - mówił.
Tak Tomczyk dowiedział się o ataku
Wiceszef MON Cezary Tomczyk w Sejmie poinformował, że "Dowódca Operacyjny wydał tutaj rozkaz preautoryzacji i był gotowy do zestrzelenia tych obiektów". Zaznaczył, że nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Kamery uchwyciły moment, w którym wiceminister dowiedział się o ataku. Na miejsce obrad wchodzi jeden z obecnych w Sejmie generałów i podchodzi do Tomczyka.
Po chwili rozmowy obaj opuszczają salę i kontynuują rozmowę na zewnątrz.
Straż Graniczna Ukrainy: nie było trafienia w granicę
Państwowa Służba Graniczna Ukrainy (DPSU) poinformowała, że podczas rosyjskiego ataku nie doszło do trafienia w przejście graniczne z Polską. "Na szczęście nie doszło do trafień w infrastrukturę graniczną, w szczególności w przejście graniczne" - poinformował w komentarzu dla agencji RBK-Ukraina rzecznik DPSU Andrij Demczenko.
Wcześniej agencja Reuters podawała, powołując się na przedstawiciela ukraińskich władz, że podczas czwartkowego ataku w odległości kilku kilometrów od granicy słychać było eksplozje.