Polska

Chrzanowski mówił o "planie Zdzisława"

Polska

Drugie zawiadomienie do prokuratury w sprawie KNFtvn24
wideo 2/21

Afera korupcyjna rozwija się. Pod lupą są kolejni jej bohaterowie - między innymi Zdzisław Sokal, doradca prezydenta, który jest przedstawicielem głowy państwa w Komisji Nadzoru Finansowego. Zdzisław Sokal dymisji nie składa i od sprawy się odcina. Jak nieoficjalnie dowiedzieli się reporterzy magazynu "Polska i Świat" TVN24, już we wtorek wieczorem Sokal został wezwany przez prezydenta Andrzeja Dudę na rozmowę.

Zdzisław Sokal to trzeci obok Marka Chrzanowskiego i Leszka Czarneckiego bohater kuluarowej rozmowy o działaniach KNF.

Sokal, który jest prezesem Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, nie zamierza składać dymisji. - Zawsze działam w granicach i w oparciu o prawo. Absolutnie nie prowadziłem żadnego lobbingu i działałem zgodnie z przepisami prawa - powiedział Sokal.

"Plan Zdzisława"

Co innego sugeruje głośna rozmowa, o której jako pierwsza poinformowała "Gazeta Wyborcza". Ówczesny szef KNF mówił o "planie Zdzisława", polegającym na doprowadzeniu do upadku Getin Noble Bank należącego do Leszka Czarneckiego, a następnie na przejęciu go za bezcen.

"Zdzisław ma swój plan, (…) on uważa, że Getin powinien upaść, za złotówkę zostać przejęty przez jeden z tych dużych banków i on chciałby dokapitalizować to kwotą dwóch miliardów złotych" - mówił Chrzanowski.

- Nie chcę absolutnie oceniać wypowiedzi. Ja stwierdzam, że Bankowy Fundusz Inwestycyjny działa w oparciu i w granicach prawa. Nie odnoszę się do kwestii taśm - stwierdził Sokal na pytanie o sugestie Chrzanowskiego.

Planu Zdzisława Sokala nikt na taśmach nie uwiecznił. Znamy go jedynie z relacji Marka Chrzanowskiego. Leszek Czarnecki na słowa szefa KNF zareagował krótkim "to jest sprzeczne z prawem". - Jest sprzeczne z prawem, ale rozmawiamy przy pełnej dyskrecji, tak? - odparł na to Chrzanowski.

KNF "wyposażony w ogromne uprawnienia"

Pomysł budzi kontrowersje, bo Zdzisław Sokal jest prezesem Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, a przede wszystkim doradcą prezydenta i jego przedstawicielem w Komisji Nadzoru Finansowego. Ta zaś, jak mówią ekonomiści, ma szereg instrumentów, które mogą zarówno ułatwić, jak i utrudnić życie bankom.

- KNF dba o to, żeby nasze pieniądze złożone w bankach były prawidłowo inwestowane. W związku z tym ustawodawcy wyposażyli go w ogromne uprawnienia - wytłumaczył profesor Witold Orłowski, główny ekonomista PWC i rektor Akademii Finansów i Biznesu Vistula. - Wydaje rekomendacje, może zakazać pewnych operacji, może kazać zawiązać rezerwy odpowiednie - dodał.

Złożenie zawiadomienia do prokuratury

Opozycja łączy plan przejęcia banku z propozycją Marka Chrzanowskiego - przychylności KNF wobec Getin Noble Banku za zatrudnienie wskazanego prawnika i przekazanie mu jednego procenta zysków.

- Panie Czarnecki, jeśli nie zapłaci pan 40 milionów złotych łapówki mojemu prawnikowi, to pan Sokal, którego bardzo wszyscy nie lubimy, doprowadzi do tego, że twój bank zostanie sprzedany za złotówkę, czyli że będziesz miał zero - tłumaczył Ryszard Petru z koła poselskiego Liberalno-Społeczni.

- Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury w sprawie działań, które zostały opisane na taśmie przez pana prezesa Chrzanowskiego, działaniem pana Sokala i innych osób, które miały doprowadzić do przejęcia banku - poinformował Roman Giertych, pełnomocnik Leszka Czarneckiego.

(Nie)przypadkowa poprawka w sprawie uprawnień KNF?

W dniu złożenia zawiadomienia na sejmowej komisji głosowano nad poprawką, która pozwala na przejmowanie banku decyzją KNF.

Nie wiadomo, czy te dwie sprawy są ze sobą powiązane. Wiadomo, że Marek Chrzanowski chciał te przepisy jak najszybciej uchwalić, o czym mówiło biuro legislacyjne.

- Nie wierzymy, że te poprawki, wśród których znalazła się poprawka numer 3, która pomagała na przejęcie jednemu bankowi drugiego banku, na podstawie decyzji administracyjnej KNFu, była przypadkowa - powiedziała Paulina Hennig-Kloska z Nowoczesnej.

- Ta poprawka jest związana z wdrożeniem dyrektywy unijnej po to, by uniknąć upadłości banków, a tym samym, by uniknąć sytuacji takiej, w której będą przepadały oszczędności ludzi, którzy lokowali te pieniądze - odparła Beata Mazurek z Prawa i Sprawiedliwości.

Jak nieoficjalnie dowiedzieli się reporterzy "Polski i Świata", we wtorek wieczorem Andrzej Duda wezwał Zdzisława Sokala na rozmowę do pałacu prezydenckiego.

Autor: asty//now / Źródło: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Raporty: