W Sejmie o projekcie zaostrzającym prawo aborcyjne. KO i Lewica chcą odrzucenia, PiS - skierowania do komisji

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, TVN24
Kaja Godek: nie odpuścimy wam, drodzy posłowie, w sprawie obrony życia
Kaja Godek: nie odpuścimy wam, drodzy posłowie, w sprawie obrony życiaTVN24
wideo 2/5
Kaja Godek: nie odpuścimy wam, drodzy posłowie, w sprawie obrony życiaTVN24

Sejm debatował w środę nad obywatelskim projektem zaostrzającym prawo aborcyjne. - Aborcja to pandemia o wiele gorsza niż koronawirus, przynosi więcej ofiar i wszystkie są śmiertelne - przekonywała Kaja Godek, pełnomocniczka komitetu "Zatrzymaj aborcję". Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (KO) podkreślała, że kobieta "w ekstremalnych sytuacjach musi mieć prawo wyboru". PiS wniosło o skierowanie projektu do Komisji Zdrowia, Lewica i Koalicja Obywatelska wnioskowały o jego odrzucenie. Sejm obrady wznowi w czwartek o godzinie 9.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Po godzinie 16.30 rozpoczęło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. To projekt "Zatrzymaj aborcję". Zakłada on zniesienie możliwości przerwania ciąży ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu. Mimo obostrzeń związanych z koronawirusem, w wielu miastach Polki i Polacy na różne sposoby pokazywali sprzeciw wobec tego projektu - w Warszawie samochodowy protest przeprowadzono na rondzie Dmowskiego.

Projekt przedstawiła pełnomocniczka komitetu "Zatrzymaj aborcję" Kaja Godek.

- Rozmawiamy o tym, czy w Polsce można kroić żywcem ludzi na kawałki, bez znieczulenia. Rozmawiamy o tym, czy w Polsce można dusić niewinne dziecko przedwczesnym porodem, a potem odkładać gdzieś w sali porodowej (...) i czekać, aż godzinami będzie umierało, aż się zadusi. I to jest meritum tej ustawy: wykreślenie możliwości zrobienia czegoś takiego dziecku, dlatego że jest niepełnosprawne - powiedziała. - Nie odpuścimy wam, szanowni posłowie, sprawy obrony życia. Będziemy chodzić za wami na komisje, będziemy wspominać o sprawie w mediach, staniemy z pikietami pod waszymi biurami i pod drzwiami sal, gdzie spotykacie się z wyborcami i upomnimy się o każde zabijane dziecko - zapowiedziała.

Propozycja zmian w Ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży została złożona w Sejmie jesienią 2017 roku. Obywatelskie projekty nie podlegają zasadzie dyskontynuacji w momencie zakończenia kadencji parlamentarnej, w której zostały złożone. Dlatego projekt "Zatrzymaj aborcję" może być rozpatrywany w obecnym Sejmie.

Rzecznik Praw Dziecka "odwołuje się do sumienia"

Rzecznik Praw Dziecka Mikołaj Pawlak zaapelował o uchwalenie ustawy zaostrzającej prawo antyaborcyjne. Przypomniał jeden z przepisów Ustawy o RPD, zgodnie z którym instytucja stoi na straży praw dziecka. - Możecie sobie wymyślać przeróżne prawa, nawet prawo do rekreacji w czasie pandemii, ale prawo do życia i ustalenia tego, kiedy to życie się zaczyna jest już określone - podkreślił.

Rzecznik podczas swojego przemówienia trzymał kartkę z napisem przypominającym art. 2, pkt 1. Ustawy o Rzeczniku Praw Dziecka: "Dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności".

Wniosek o skierowanie projektu do Komisji Zdrowia

Bolesław Piecha (PiS) podkreślił w Sejmie, że kwestia proponowana w projekcie wymaga omówienia i dyskusji. - Coś, co było oczywiste 20 lat temu, dzisiaj oczywiste już nie jest. Medycyna przecież nie próżnuje. Pytanie, czy dalej można mówić o przesłankach, a nie dowodach i czy jest prawdopodobieństwo czy pewność (ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu - red.) - zwrócił uwagę. Dodał, że wolałby, aby ten punkt był doprecyzowany, "a nie taki, jak jest w obowiązującym nas prawie". Zaznaczył też, że nie jest łatwo zebrać 800 tysięcy podpisów pod obywatelskim projektem i że zasługuje to na uznanie. W imieniu klubu PiS wniósł o skierowanie projektu do Komisji Zdrowia, bo "dotyczy tym razem przesłanek absolutnie medycznych i zdrowotnych". - Prywatnie życzę sobie, żeby tym razem komisja nie była słynną sejmową zamrażarką. Trzeba pewne rzeczy rozstrzygać. Trzeba mieć odwagę za śmiercią lub za życiem się opowiedzieć, trzeba umieć podnieść rękę i trzeba to zrobić. Chowanie głowy w piasek nie ma tutaj żadnego uzasadnienia - dodał.

Konfederacja za "obroną życia"

Uwagę na liczbę podpisanych pd projektem zwrócił także Krzysztof Bosak z Konfederacji. - Jest w Polsce milcząca większość. Milcząca większość, która podpisała w prawie milionie egzemplarzy projekt obywatelski, który ma chronić życie. Ta milcząca większość, czas najwyższy, żeby odważnie przemówiła - stwierdził.

- Pół tej sali wypełnione jest posłami, którzy z powodów taktycznych prezentują postawę tchórzliwej bierności. Posłów, którzy nawet nie mieli odwagi przyjść tu i spojrzeć w oczy wnioskodawcom, reprezentującym prawie milion Polaków i miliony pozostałych, którzy popierają ochronę życia nienarodzonego. Konfederacja stoi w obronie życia, ja staję w obronie życia. Życie jest prawem, a nie przywilejem dla wybranych - mówił.

KO i Lewica przeciwne projektowi o zaostrzeniu prawa aborcyjnego

Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (KO) mówiła, że kobieta "w ekstremalnych sytuacjach musi mieć prawo wyboru". - Wydawało mi się, że takie rzeczy przestaną być przedmiotem gry politycznej, bo sprawy dotyczące sumienia powinny być z tego wyłączone. Powinniśmy decydować, co zrobić, żeby kobiety czuły się bezpieczne, żeby miały wsparcie, ale nie możemy za nie decydować - przekonywała. - My wiemy, co to jest wolność, co to jest odpowiedzialność. Kobiety są odpowiedzialne. Kiedy podejmują decyzję, wiedzą, że ta decyzja jest najbardziej słuszna - podkreślała.

Magdalena Biejat (Lewica), zwracając się do pomysłodawców projektu, pytała: Czy wy nas macie za idiotów? - To, że dziś każecie nam się zajmować bezdusznym, barbarzyńskim projektem, któremu jak wiemy przeważająca większość społeczeństwa jest przeciwna, to jest szczyt hipokryzji i cynizmu - oceniła.

- Kwestia aborcji to nie tylko zakaz lub jego brak - zauważyła. - To także edukacja seksualna. Dostęp i jakość usług medycznych, badań prenatalnych i antykoncepcji. To polityka rodzinna i wsparcie niepełnosprawnych. To wreszcie prawa konstytucyjne i prawa człowieka. To temat ważny i należy go procedować z należytą starannością i szacunkiem wobec wszystkich, których dotyczy - wymieniała.

Barbara Nowacka (KO) stwierdziła w Sejmie, że "trzeba powiedzieć jasno za czym się opowiadamy: za zdrowiem i bezpieczeństwem kobiet czy za ideologią i fanatyzmem". Podkreśliła, że Polki boją się teraz o swoje zdrowie, o bezpieczeństwo swoich dzieci i swoich rodziców, o miejsca pracy i upadające firmy, "a Sejm zajmuje się hucpą".

Jej zdaniem zaostrzenie prawa aborcyjnego, to "uderzenie w połowę społeczeństwa, odebranie im wiarygodności". - My się na to nie godzimy. Tysiące kobiet protestują w internecie, tysiące kobiet dzisiaj krzyczą: przestańcie grzebać w naszych prawach, dajcie nam prawo wolności i godności, dajcie nam prawo do bezpieczeństwa, do szczęśliwego macierzyńska - mówiła.

Koalicja Obywatelska i Lewica tym samym opowiedziały się za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu.

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki, po pierwszym czytaniu projektu, ogłosił przerwę w posiedzeniu do czwartku 16 kwietnia do godziny 9.

Małgorzata Kidawa-Błońska: zostawcie kobiety w spokoju
Małgorzata Kidawa-Błońska: zostawcie kobiety w spokojuTVN24

KO i Lewica chcą odrzucić pomysł udziału nieletnich w polowaniach

Wcześniej w środę w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu nowelizacji Prawa łowieckiego, które dopuszczać ma osoby poniżej 18. roku życia do udziału w polowaniach, o ile ich rodzicie lub opiekunowie prawni wyrażą na to zgodę.

W trakcie dyskusji przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej oraz Lewicy złożyli wnioski o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Argumentowali przy tym, że dzieci nie powinny brać udziału - jak mówili - w takich "barbarzyńskich, okrutnych rytuałach", jakimi są polowania. Dodawali, że najmłodsi powinni być chronieni przed przemocą. W innym tonie wypowiadali się przedstawicieli innych partii: PiS-u, Koalicji Polskiej PSL-Kukiz'15 i Konfederacji. Argumentowali oni m.in., że konstytucja gwarantuje rodzicom prawo do wychowywania ich dzieci zgodnie z własnym światopoglądem i co za tym idzie, powinni mieć oni prawo do przekazywania tradycji związanych np. z polowaniem swoim dzieciom. Wskazywali ponadto, że polowania są legalne, a myśliwi poprzez regulację populacji zwierząt, chronią rolników przed dużymi stratami w plonach.

O tym, co się stanie z obywatelskim projektem noweli dotyczącym udziału niepełnoletnich w polowaniach, czy zostanie on odrzucony, czy trafi do dalszych prac, posłowie zdecydują w bloku głosowań w czwartek.

Projekt ZNP dotyczący pensji dla nauczycieli skierowany do dalszych prac w komisjach

Kolejnym projektem, którym w środę zajął się Sejm, była propozycja Związku Nauczycielstwa Polskiego, by rząd na pensje nauczycieli przekazywał celową dotację, a nie jak obecnie subwencję.

Tak jak za pensję urzędnika odpowiada minister, policjanta - komendant główny, żołnierza - minister obrony, a posła - marszałek Sejmu, tak za nauczycielskie wynagrodzenie odpowiedzialny musi być minister edukacji narodowej - mówił sprawozdawca tego projektu, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, który o wyjęciu projektu z sejmowej "zamrażarki" dowiedział się od redakcji tvn24.pl.

Projekt został skierowany do dalszych prac w komisjach.

Debata nad projektem w sprawie mienia bezspadkowego

W Sejmie odbyło się także pierwsze czytanie obywatelskiego projektu o ochronie mienia bezdziedzicznego.

Projekt ustawy o ochronie własności w RP przed roszczeniami dotyczącymi mienia bezdziedzicznego wiąże się z obywatelską inicjatywą ustawodawczą "Stop 447". Dotyczy ona ochrony własności w Polsce przed roszczeniami dotyczącymi tzw. mienia bezdziedzicznego wysuniętymi między innymi w związku z amerykańską tzw. ustawą Just 447 - o niezwłocznym uczynieniu sprawiedliwości ocalonym z Holokaustu, którym nie zadośćuczyniono ich strat. - Ewentualna realizacja przez polski rząd bezpodstawnych roszczeń majątkowych wysnuwanych wobec naszego kraju oznaczałaby gospodarcze trzęsienie ziemi - mówił w czasie sejmowej debaty prezes stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz, który przedstawił projekt.

W imieniu klubu PiS głos w tej sprawie zabrał poseł Arkadiusz Mularczyk. - Doceniamy troskę polskich obywateli, którzy podpisali się - w dobrej wierze - pod obywatelskim projektem ustawy w ochronie własności, bo w interesie nas wszystkich jest troska o zapewnienie pewności i trwałości oraz ochrony stosunków własnościowych w Polsce. Uważamy jednak, że postawiony w projekcie problem mienia bezspadkowego w Polsce faktycznie nie istnieje - stwierdził Mularczyk, tłumacząc, że polskie przepisy nie przewidują realizacji tego rodzaju ewentualnych roszczeń. - W świetle regulacji obowiązujących w naszym kraju w przypadku braku spadkobierców cały pozytywny majątek polskich obywateli przechodzi na rzecz Skarbu Państwa - wyjaśnił, dodając, że nie tylko w prawie polskim, ale również międzynarodowym nie uznaje się takich interpretacji, o jakich mowa jest w przedstawionym Sejmowi projekcie.

PiS i PSL-Kukiz'15 opowiedziało się za dalszymi pracami nad projektem, KO i Lewica - za odrzuceniem. Projekt poparła Konfederacja.

Witek: to ostatni termin, w którym możemy rozpatrzyć projekty obywatelskie

Jeszcze przed rozpatrywaniem wyżej wspomnianych projektów ustaw, marszałek Sejmu Elżbieta Witek wskazywała na konferencji prasowej, że izba zajmie się projektami obywatelskimi, które - jak zauważyła - wywołują "falę komentarzy". Witek w tym kontekście wskazała, że zgodnie z ustawą dotyczącą projektów obywatelskich, te z nich, które nie zostały rozpatrzone w danej kadencji Sejmu, przechodzą na kolejną kadencję. - Mieliśmy je rozdzielone na wcześniejsze posiedzenia Sejmu, ale nikt nie przewidział, że po drodze trafi się straszna pandemia - zaznaczyła marszałek. Dodała, że w związku z tym trzeba było przeorganizować pracę Sejmu i zająć się w pierwszej kolejności projektami rządowymi dotyczącymi ochrony gospodarki. - Stąd termin, który jest terminem dzisiejszym, jest to ostatni termin, w którym zgodnie z ustawą, możemy te projekty obywatelskie procedować - tłumaczyła marszałek.

Marszałek Sejmu: to ostatni termin, w którym możemy się zająć tymi projektami obywatelskimi
Marszałek Sejmu: to ostatni termin, w którym możemy się zająć tymi projektami obywatelskimiTVN24

Dodała jednocześnie, że żaden z tych projektów "nie jest projektem partyjnym, klubowym czy poselskim". - To są wszystko projekty obywatelskie, pod którymi zebrano ponad sto tysięcy podpisów. Wiem, że one są kontrowersyjne, przynajmniej niektóre z nich, ale w demokratycznym państwie - a takim państwem jest Polska - projekty obywatelskie muszą zostać poddane procedowaniu w polskim parlamencie, bo takie jest prawo - zaznaczyła Witek. Marszałek Sejmu relacjonowała też, że na Prezydium Sejmu apelowała, by do każdego z tych projektów "podchodzić w sposób rzeczowy, merytoryczny, bez nadzwyczajnych emocji i potraktować jako sprawę ważną dla obywateli".

"Jesteśmy właściwie w permanentnych obradach"

Marszałek Sejmu przypomniała także, że w środę dwudniowe posiedzenie rozpoczyna także Senat. Zajmie się on ustawą o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 i tzw. specustawą funduszową. Powiedziała, że "nie wie, jak będzie wyglądał dokładnie harmonogram czasowy obrad Sejmu", ponieważ - jak podkreśliła - "wszystko zależy od tego, kiedy i w jakiej postaci ustawy wrócą z Senatu do Sejmu". - Jeśli będą tam wprowadzone poprawki, wtedy będzie musiała się zebrać komisja finansów publicznych, ogłoszę wtedy przerwę i przystąpimy do rozpatrzenia - powiedziała. Zaznaczyła, że nie stanie się to wcześniej niż w środę o godzinie 15. Witek pytana, czy planuje kolejne posiedzenie Sejmu, powiedziała, że "nie chce opóźniać wszystkich propozycji, które są ważne dla wszystkich Polaków". - Wiemy, że rząd przygotowuje kolejne ustawy. Jeśli będzie taka potrzeba, by procedować nad projektami ustaw, które będą wspierały polskich przedsiębiorców i pracowników w tej trudnej sytuacji, natychmiast Sejm zostanie zwołany - oświadczyła. - Jesteśmy właściwie w permanentnych obradach - dodała.

Witek: czekamy, co wydarzy się w Senacie. Jesteśmy właściwie w permanentnych obradach
Witek: czekamy, co wydarzy się w Senacie. Jesteśmy właściwie w permanentnych obradachTVN24

Autorka/Autor:asty,mjz, akw//rzw, ks

Źródło: PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: sejm.gov.pl

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości
Dzieło pielgrzymkowe i apartament za milion od Czarnka. Kontrola: brak dowodów na działalność

Dzieło pielgrzymkowe i apartament za milion od Czarnka. Kontrola: brak dowodów na działalność

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Na trasie S7 policjanci dostrzegli mężczyznę, który spacerował poboczem. Miał zadrapania, szedł bez butów. "Tłumaczył, że idąc przez las, zgubił buty, a teraz próbuje wrócić do domu" - relacjonuje policja z podwarszawskiego Piaseczna.

Podrapany i bez butów szedł trasą ekspresową. "Oświadczył, że wraca z imprezy"

Podrapany i bez butów szedł trasą ekspresową. "Oświadczył, że wraca z imprezy"

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Premier Donald Tusk ma swój specyficzny urok i energię. Liderom pozostałych ugrupowań koalicyjnych brakuje śmiałości w relacjach z nim - mówił w TVN24 senator PSL, były premier Waldemar Pawlak. Jego zdaniem powinny się odbywać cotygodniowe spotkania liderów koalicyjnych ugrupowań, bo to "minimum, żeby koalicja nie ulegała erozji".

Pawlak: Tusk onieśmiela koalicjantów. Sam się przekonałem, że rozmowy są ostre

Pawlak: Tusk onieśmiela koalicjantów. Sam się przekonałem, że rozmowy są ostre

Źródło:
TVN24

Pożar zakładu dziewiarskiego w Ozorkowie (woj. łódzkie). Na miejscu pracują 23 zastępy straży pożarnej. Konieczna była ewakuacja 20 okolicznych mieszkańców. Sytuacja jest już opanowana. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

Pożar zakładu dziewiarskiego. Ewakuowano 20 mieszkańców

Pożar zakładu dziewiarskiego. Ewakuowano 20 mieszkańców

Źródło:
tvn24.pl

Prezydent Andrzej Duda kontynuuje swoją wizytę w Chinach. Spotkał się już z premierem Li Qiangiem, a jeszcze w poniedziałek ma rozmawiać z przywódcą Chin Xi Jinpingiem - w planach są rozmowy dotyczące rolnictwa czy ataku hybrydowego Białorusi na polską granicę. W rosyjskim Dagestanie trwa żałoba po serii ataków terrorystycznych, w których zginęło 17 osób. Policja zatrzymała trzy osoby w związku z atakiem mieczem samurajskim na Dolnym Śląsku. Oto pięć rzeczy, które warto wiedzieć w poniedziałek 24 czerwca.

Pięć rzeczy, które warto wiedzieć w poniedziałek

Pięć rzeczy, które warto wiedzieć w poniedziałek

Źródło:
Reuters, PAP, Eurosport, X

Gennaro Sangiuliano powiedział, że Krzysztof Kolumb dotarł do Ameryki, posługując się teoriami Galileusza. Astronom urodził się jednak 70 lat po najsłynniejszej wyprawie Kolumba. - Według Sangiuliano Krzysztof Kolumb był nie tylko wielkim żeglarzem, ale także wróżbitą - skomentował opozycyjny polityk lewicy Angelo Bonelli. Wcześniej Sanguliano powiedział, że "gdy pomyślimy o Londynie - myślimy o Times Square".

Wpadka ministra kultury Włoch. "Pisze historię na nowo"

Wpadka ministra kultury Włoch. "Pisze historię na nowo"

Źródło:
PAP

IMGW opublikował prognozę zagrożeń meteorologicznych na nadchodzące dni. Nad część kraju napłynie fala gorąca, która może utrzymać się nawet kilka dni. Sprawdź, gdzie będzie niebezpiecznie.

Nadciąga gorąco. Pomarańczowe alarmy zapowiadane w większości kraju

Nadciąga gorąco. Pomarańczowe alarmy zapowiadane w większości kraju

Źródło:
IMGW

Dwa ciosy w udo i prawą dłoń zadał napastnik idącemu ulicą mężczyźnie w Boguszowie-Gorcach (woj. dolnośląskie). Ten trafił z ciężkimi obrażeniami do szpitala. Przeżył, ale niemal stracił prawą dłoń. Ciosy zostały zadane mieczem samurajskim. Policja zatrzymała podejrzanego i jeszcze dwóch mężczyzn. Nagranie ataku zarejestrowała kamera monitoringu.

Dwa ciosy w udo, jeden w dłoń. Atak mieczem samurajskim na ulicy

Dwa ciosy w udo, jeden w dłoń. Atak mieczem samurajskim na ulicy

Źródło:
PAP, TV DAMI Region

W Derbencie i Machaczkale w rosyjskim Dagestanie miały miejsce ataki terrorystyczne na dwie synagogi, dwie cerkwie oraz posterunek policji. Z rąk uzbrojonych napastników zginęło kilkanaście osób, w tym 15 funkcjonariuszy i prawosławny duchowny - informuje Reuters, powołując się na rosyjskie władze. Sześciu napastników zostało zastrzelonych. Według amerykańskich ekspertów za atakiem mogło stać Państwo Islamskie.

Ostrzelali synagogę, cerkiew i posterunek policji. Zginęło kilkanaście osób, w tym policjanci

Ostrzelali synagogę, cerkiew i posterunek policji. Zginęło kilkanaście osób, w tym policjanci

Źródło:
Reuters, Nexta TV, Clash Report, PAP

851 dni temu rozpoczęła się inwazja zbrojna Rosji na Ukrainę. W wyniku rosyjskiego ataku na Charków m.in. na dzielnicę domów jednorodzinnych zginęła jedna osoba, a 12 zostało rannych. Nawiązując do tragedii prezydent Wołodymyr Zełenski zaapelował o dostaw skutecznych systemów obrony przeciwlotniczej z Zachodu. Z kolei Rosja oskarża Ukrainę o tragiczny w skutkach atak na okupowany Krym, obarczając winą również Stany Zjednoczone. Oto, co wydarzyło się w Ukrainie i wokół niej w ciągu ostatniej doby.

Najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin w Ukrainie

Najważniejsze wydarzenia ostatnich godzin w Ukrainie

Źródło:
PAP, Reuters, Telegram, X

Trzy osoby zostały ranione nożem, w tym jedna śmiertelnie na Manhattanie w Nowym Jorku. Policja zatrzymała w tej sprawie trzydziestoletniego mężczyznę.

Nożownik zaatakował na Manhattanie. Jedna osoba nie żyje, druga w stanie krytycznym

Nożownik zaatakował na Manhattanie. Jedna osoba nie żyje, druga w stanie krytycznym

Źródło:
"The New York Times"

Blisko 190 budynków Agencji Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (UNRWA) w Strefie Gazy zostało trafionych pociskami podczas otwartego konfliktu między Izraelem a Hamasem. Jak przekazały władze agencji ONZ po niepotwierdzonych doniesieniach o izraelskim ataku na jeden z ośrodków, w wojnie zginęło prawie 200 pracowników tej organizacji.

190 budynków agencji ONZ trafionych w Strefie Gazy

190 budynków agencji ONZ trafionych w Strefie Gazy

Źródło:
Reuters

1301 osób zmarło podczas pielgrzymki do świątyni Al-Kaba w Mekce. Jak wynika z informacji przekazanych przez saudyjskie ministerstwo zdrowia, śmierć wiernych była efektem długotrwałej podróży w słońcu "bez odpowiedniego schronienia". Najwięcej ofiar to obywatele Egiptu.

Upał nie oszczędził pielgrzymów. Zmarło ponad tysiąc osób

Upał nie oszczędził pielgrzymów. Zmarło ponad tysiąc osób

Źródło:
Reuters, PAP

Pogoda na dziś. W poniedziałek 24.06 lokalnie we wschodniej Polsce pojawią się opady deszczu, jednak będą słabe. Na przeważającym obszarze Polski aura będzie dopisywać. Termometry wskażą od 20 do 24 stopni Celsjusza.

Pogoda na dziś - poniedziałek 24.06. W części kraju spadnie deszcz

Pogoda na dziś - poniedziałek 24.06. W części kraju spadnie deszcz

Źródło:
tvnmeteo.pl

Obłoki srebrzyste były widoczne w poniedziałkową noc nad Polską. Chociaż w części kraju w obserwacjach przeszkadzały chmury, niektórym Reporterom 24 udało się uchwycić to piękne zjawisko. Materiały otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Srebrna łuna zalała niebo nad Polską

Srebrna łuna zalała niebo nad Polską

Źródło:
Kontakt 24, tvnmeteo.pl

W zbiorniku wodnym na terenie żwirowni w Glinicy (woj. śląskie) utonęła 9-letnia dziewczynka - poinformowała w niedzielę policja. Trwa wyjaśnianie okoliczności tragedii.

Tragedia na Śląsku, utonęła 9-latka. Kąpała się w miejscu zabronionym

Tragedia na Śląsku, utonęła 9-latka. Kąpała się w miejscu zabronionym

Źródło:
tvn24.pl

Pożar składowiska z opadami w Janikowie (województwo kujawsko-pomorskie). Nikt nie został poszkodowany. W akcji gaśniczej uczestniczyło szesnaście zastępów straży pożarnej. Ogień było widać z odległości kilku kilometrów.

Pożar składowiska z odpadami. Czarny dym widoczny z kilku kilometrów

Pożar składowiska z odpadami. Czarny dym widoczny z kilku kilometrów

Źródło:
tvn24.pl

Liczba osób wpisanych do Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej (KRD) za jazdę bez biletu wynosi obecnie 290,6 tysięcy, a ich łączny dług sięga prawie 417,8 miliona złotych - poinformowano w poniedziałkowym komunikacie.

Milionowe długi gapowiczów

Milionowe długi gapowiczów

Źródło:
PAP

Rok temu Jewgienij Prigożyn organizował "marsz sprawiedliwości" i szedł w kierunku Moskwy. Dwa miesiące później już nie żył, zginął w katastrofie samolotu. Co stało się z zarządzaną przez niego Grupą Wagnera? Według ekspertów, na których powołuje się BBC, w ciągu niespełna dwunastu miesięcy rosyjski reżim skutecznie "rozwiązał" tę organizację najemników, zastępując ją nową formacją.

Rok temu szli na Moskwę, co dzieje się z nimi teraz?

Rok temu szli na Moskwę, co dzieje się z nimi teraz?

Źródło:
BBC

Niedziela to siódmy dzień poszukiwań 19-letniego Brytyjczyka Jaya Slatera, który na początku tygodnia zaginął na Teneryfie. W poszukiwaniach uczestniczą m.in. ojciec i brat zaginionego. - Mam nadzieję, że ktoś mu pomógł - powiedział Warren Slater w rozmowie ze Sky News. - Chcę tylko, żeby wrócił i tyle. To mój syn - dodał mężczyzna.

Siedem dni koszmaru. "Chcę tylko, żeby wrócił"

Siedem dni koszmaru. "Chcę tylko, żeby wrócił"

Źródło:
Sky News, BBC

13 osób zostało aresztowanych w związku z pożarem lasu na greckiej wyspie Hydra - poinformowały w niedzielę lokalne media. Według władz ogień wybuchł w efekcie wystrzelonych z jachtu fajerwerków.

Wystrzelili fajerwerki z jachtu, na wyspie wybuchł pożar. Może grozić im nawet 20 lat więzienia

Wystrzelili fajerwerki z jachtu, na wyspie wybuchł pożar. Może grozić im nawet 20 lat więzienia

Źródło:
ekathimerini.com, tvnmeteo.pl

W sobotę wieczorem wznowiono dostawy wody na włoskiej wyspie Capri. Wróciła też część turystów, jednak - jak zauważają miejscowe media - straty dla wizerunku tej turystycznej perły są ogromne. Wiele osób zrezygnowało z przyjazdu na wyspę.

Na Capri wróciła woda i część turystów. Ale straty są "ogromne"

Na Capri wróciła woda i część turystów. Ale straty są "ogromne"

Źródło:
PAP

25-letni motocyklista zginął w Wohyniu (woj. lubelskie) po uderzeniu w zaparkowane auto. Policjanci, który zjawili się na miejscu, zauważyli ciało mężczyzny, kask i uszkodzone elementy. Nie było jednak śladu po motocyklu. Znalazł się u 23-letniego właściciela. Był ukryty za belami słomy. Mężczyzna był pijany. Został zatrzymany. 

Na miejscu wypadku zauważyli ciało i kask. Nigdzie nie było motocykla

Na miejscu wypadku zauważyli ciało i kask. Nigdzie nie było motocykla

Źródło:
tvn24.pl

Nowa fala gorącego powietrza dotrze do Polski i znowu będzie ponad 30 stopni. Kiedy możemy spodziewać się powrotu upału? Sprawdź długoterminową prognozę pogody na 16 dni, przygotowaną przez prezentera tvnmeteo.pl Tomasza Wasilewskiego.

Pogoda na 16 dni: szykuje się kolejny skok temperatury

Pogoda na 16 dni: szykuje się kolejny skok temperatury

Źródło:
tvnmeteo.pl
Rodzinny obiad to koszmar. Mlaskanie, siorbanie, przełykanie… każdy dźwięk ich boli

Rodzinny obiad to koszmar. Mlaskanie, siorbanie, przełykanie… każdy dźwięk ich boli

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Zdjęcia do kolejnego prequela "Gry o tron" ruszyły - przekazało we wtorek HBO. Fabuła produkcji zostanie oparta na treści jednego z opowiadań autorstwa George'a R.R Martina. Ten będzie też producentem wykonawczym serialu. W jego głównych rolach wystąpią Peter Claffey i Dexter Sol Ansell.  

Nowy prequel "Gry o tron". Rusza ekranizacja opowiadania George'a R.R. Martina 

Nowy prequel "Gry o tron". Rusza ekranizacja opowiadania George'a R.R. Martina 

Źródło:
HBO