Minister finansów Jacek Rostowski chce zmienić zasady finansowania armii tak, by raz dawać wojsku z budżetu więcej, a raz mniej. Przeciwni są: MON, komisja obrony i prezydencki BBN - pisze "Gazeta Wyborcza".

Przyjeżdżam po to, by szukać dróg wyzwolenia dla mojego narodu spod tego samego jarzma, spod którego wyzwalali się Polacy i mam się tu czuć jak przestępca?! To jakiś koszmarny sen, nie tylko mój, lecz i tych, którzy w szeregach "Solidarności" walczyli - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Ahmed Zakajew, szef emigracyjnego rządu Czeczenii. I podkreśla, że do głowy nie mu nie przyszło, by wycofać z organizowania czeczeńskiego kongresu, bo Polacy nagle się od niego odwrócą.

Dokładnie 71 lat temu ZSRR zadał walczącej z nazistowskimi Niemcami Polsce śmiertelny cios w plecy: 17 września 1939 r., łamiąc obowiązujący polsko-sowiecki pakt o nieagresji, Armia Czerwona wkroczyła na wschodnie tereny Polski.

- To była operacja życia - mówi prof. Maria Siemionow, która przeprowadziła pierwszy zabieg przeszczepu twarzy w USA. Connie Culp nie miała nosa, policzków, podniebienia i górnej wargi - dziś, choć wciąż jest ryzyko odrzucenia obcej tkanki, może w miarę normalnie żyć.

Stał pięć miesięcy: był pamiątką, orężem w walce, tematem żartów, miejscem spotkań i turystyczną atrakcją. Rano zniknął z Krakowskiego Przedmieścia, ale zostawił ślady. Nie tylko w postaci barierek.

77 proc. Polaków decyzję o przeniesieniu krzyża do kaplicy Pałacu Prezydenckiego ocenia jako słuszną. Połowa uważa, że zrobiono to we właściwy sposób, a 42 proc. nie podobało się, że krzyż przeniesiono nagle i bez uprzedzenia - wynika z sondażu GFK Polonia dla "Rzeczpospolitej".

W rocznicę ataku ZSRR na Polskę PiS rozpoczyna kampanię wyborczą. Na pierwszy ogień idzie Rzeszów, gdzie na lokalnej konwencji wystąpi Jarosław Kaczyński

Szef emigracyjnego rządu Czeczenii Ahmed Zakajew w piątek o godz. 8 rano zgłosi się do warszawskiej prokuratury okręgowej - zapowiedział honorowy konsul Czeczenii Adam Borowski. Zakajew jest już w Polsce, ma wziąć udział w obradach Światowego Kongresu Narodu Czeczeńskiego w Pułtusku. Policja kilkakrotnie zatrzymywała działaczy, dwóch z nich opuściło pułtuską komendę dopiero po północy.

- Trzeba iść po zwycięstwo, a pomniki będzie się stawiało później - taki wniosek, zdaniem Jadwigi Staniszis, powinien wyciągnąć PiS z porannego zabrania krzyża spod Pałacu Prezydenckiego. A Tomasz Nałęcz dodał: - Chciałbym, żeby Jarosław Kaczyński stał się odpowiedzialnym liderem opozycji. Platformie jest niezbędny PiS patrzący jej na ręce.

Ponad 500 osób zgromadziło się w czwartek wieczorem przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, parę minut po godz. 21 na Krakowskim Przedmieściu pojawił się prezes PiS Jarosław Kaczyński. - Przyszedłem tu zapalić znicz za wszystkich poległych w smoleńskiej katastrofie - powiedział. Zgromadzeni przed pałacem powitali Kaczyńskiego odśpiewaniem "sto lat" i okrzykami "Jarosław". Aktywna była też grupa osób przeciwna czuwaniu przed pałacem.

Jarosław Kaczyński powiedział, że z całą pewnością nie pojedzie na pielgrzymkę do Smoleńska organizowaną przez część rodzin ofiar katastrofy, a w której swój udział zapowiada Pierwsza Dama - Anna Komorowska. Dodał też, że na Krakowskim Przedmieściu powinien stanąć pomnik "i to okazały", który upamiętniałby ofiary katastrofy. - Ale przy tej władzy z pewnością nie doczekamy się tego - podkreślił.

- W żadnej rozmowie z prezesem PiS nie powiedziałem, że wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego jest nieprzygotowana ze strony MSZ-u. Prokuratorom zeznam to samo - mówi w rozmowie z tvn24.pl płk Jerzy Smoszna, były lekarz prezydenta. Według Jarosława Kaczyńskiego lekarz o "nieprzygotowanej wizycie" miał usłyszeć kilka dni przed katastrofą od samego dyrektora Protokołu Dyplomatycznego MSZ Mariusza Kazany, a po tragedii podzielić się tą wiedzą z prezesem PiS. Kaczyński podtrzymuje swoje zeznania.

- 17 IX PAMIĘTAMY, PSY, KATYŃ, SYBIR POMŚCIMY, CZERWONE PSY - takie napisy pojawiły się w czwartek rano płaskorzeźbie na cmentarzu żołnierzy radzieckich w Gdańsku. Prawdopodobnie namalowano je w nocy lub w środę wieczorem.

Lekarz z Lublina, który wozi pacjentów karetką w prywatnej firmie jest chory na padaczkę. Z tego powodu musi brać silne leki osłabiające jego zdolność do funkcjonowania. Mimo to pracodawca wystawia go na dyżury, co zagraża zdrowiu i życiu pacjentów. Stan lekarza widać na nagraniach wideo, które dostaliśmy na Kontakt 24.

- Prezes Katowickiego Holdingu Węglowego, prezes Kompani Węglowej oraz dziewięć innych osób usłyszało w czwartek zarzuty w śledztwie dotyczącym korupcji w górnictwie prowadzonym przez Prokuraturę Apelacyjną w Katowicach. Osoby te miały faworyzować kooperantów za pieniądze.

- Przedłużanie dotychczasowego stanu rzeczy groziłoby daleko idącymi stratami dla autorytetu państwa i Kościoła - tak prezydent Bronisław Komorowski skomentował przeniesienia krzyża spod Pałacu Prezydenckiego. Jest to pierwsza wypowiedź głowy państwa w tej sprawie.

Zniszczenia całego nakładu książki Pawła Zyzaka o Lechu Wałęsie, domaga się od wydawcy autor zamieszczonej w niej zdjęć Józef Drogoń. Zdaniem fotografa, zdjęcia zostały użyte w książce bezprawnie, ponieważ on udzielił zgody tylko na wykorzystanie ich w pracy magisterskiej.

- Jeśli kolejne krzyże, zdjęcia i inne rzeczy, tak jak do tej pory, będą się dalej pojawiały, to, tak jak w innych państwach, takim osobom będzie zwracana uwaga, a jeśli uwaga nie będzie wysłuchana, to normalnie dostaną mandat, tak jak w każdym innym przypadku, w każdym innym miejscu - powiedziała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Dodała, że "jak ktoś ma ochotę modlić się pod krzyżem, to może to robić 100 metrów dalej na Placu Piłsudskiego".

- Nie róbmy z krzyża przetargu dla osiągania celu, który nie ma nic wspólnego z chrześcijańskim uszanowaniem zmarłych - powiedział w czwartek w Poznaniu prymas Polski abp Józef Kowalczyk komentując przeniesienie krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego. - Mamy szanować modlących się tam, czy mamy szanować zmarłych? - pytał.