Od krajowej drogi numer 4 dom państwa Szpylmów miał oddzielać dźwiękochłonny ekran. I oddziela, ale od zmodernizowania drogi ich podwórko przypomina ciemne więzienie, z którego wyjątkowo trudno się wydostać.

Ponad godzinę trwało spotkanie p.o. prezydenta Bronisława Komorowskiego z kolegium IPN. Bezpośrednio po nim Komorowski nie wypowiadał się dla prasy. - Różniliśmy się w poglądach na większość kwestii - powiedziała natomiast Barbara Fedyszak-Radziejowska, szefowa Kolegium i dodała, że spotkanie było "informacyjne, a nie konsultacyjne". Swoją decyzję ws. ustawy o IPN Komorowski ogłosi w czwartek.

Ten film "burzy poczucie żałobnej jedności Polaków" i tworzy "pełne obsesji obrazy" - to fragment listu, w którym politycy SLD zwrócili się do przewodniczącego KRRiT Witolda Kołodziejskiego o ocenę filmu Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego "Solidarni 2010". Kołodziejski zapowiada, że odniesie się do pisma Sojuszu, gdy tylko ono do niego dotrze.

Dokumenty katyńskie udostępnione w środę w internecie przez Federalną Służbę Archiwalną Rosji (Rosarchiw) były dostępne w sieci już wcześniej. Pojawiły się w już 23 września 2005 roku, a opublikował je rosyjski portal katyn.ru.

Wybory prezydenckie będą kosztowały budżet państwa 121 mln zł. Tyle właśnie wyniosą wydatki Państwowej Komisji Wyborczej związane z organizacją i przeprowadzeniem głosowania.

Prokuratura w Dąbrowie Górniczej wszczęła dwa postępowania w sprawie mężczyzny, który 15 kwietnia z dzieckiem na przednim siedzeniu uciekał przed policją. Ok. trzydziestoma wykroczeniami w ramach kodeksu drogowego zajmuje się też policja. 24-letni Krzysztof L., dotychczas spokojny, nie wyróżniający się niczym specjalnym pracownik pogotowia został też zawieszony w pracy i stracił prawo jazdy.

65-letni Stanisław K. siedzi w areszcie, bo – zdaniem prokuratury – molestował i bił swoją córkę. Dramat dziewczynki miał trwać cztery lata. W końcu 7-latka wyskoczyła z okna. Kurator, dzielnicowy oraz pracownik opieki społecznej nie zauważyli nic niepokojącego. - Decyzja o przekazaniu dziecka ojcu była niezwykle ryzykowna – uważa Beata Ciejka, psychoterapeutka z Fundacji Dzieci Niczyje. Sąd nie ma sobie nic do zarzucenia.

Wypadek na budowie w Lubiniu pod Międzyzdrojami. Na trzech robotników zawaliła się tam ściana. Po wydobyciu spod gruzów, wszyscy zostali przewiezieni do szpitala w Świnoujściu. Robotnicy byli przytomni, ale mają połamane nogi, jeden z nich prawdopodobnie ma także złamaną miednicę.

Odbyła się pierwsza rozprawa ws. kobiety, która twierdzi, iż została zwolniona z pracy tylko dlatego, że była w ciąży. Sprawa wyszła na jaw po ujawnieniu przez TVN24 nagrania z rozmowy kobiety z pracodawcą. Teraz przed sądem Izabela Łagoda domaga się przywrócenia do pracy.

Aktorka estradowa, tancerka, pisarka - Stefania Grodzieńska zmarła w środę rano w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.

W środę rozpoczęło się pierwsze po katastrofie prezydenckiego samolotu posiedzenie Sejmu. W tragicznym wypadku zginęło m.in. 15 posłanek i posłów. Jak po wtorkowym wieczornym posiedzeniu Konwentu Seniorów powiedział wicemarszałek Stefan Niesiołowski (PO), jest prośba - głównie klubu PiS - by poczekać z zaprzysiężeniem posłów, którzy mają zastąpić ofiary.

Od 32 do 34 proc. - takim poparciem w najnowszych sondażach cieszy się PiS. Tak dobrych notowań partia Jarosława Kaczyńskiego nie miała od wyborów w 2007 r. Ale na czele i tak jest PO.

Premier Donald Tusk przedstawi w środę około godz. 16 informację o działaniach podjętych przez instytucje państwowe w ostatnich dwóch tygodniach dla wyjaśnienia okoliczności katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

Rosyjskie służby wykonały sekcje zwłok wszystkich ofiar katastrofy pod Smoleńskiem - donosi "Rzeczpospolita". Jak powiedzieli dziennikarzom członkowie niektórych rodzin zmarłych, nie zostali o tym przez nikogo powiadomieni.

Na Cmentarzu Wojskowym na warszawskich Powązkach zostanie dziś pochowany dowódca Sił Powietrznych generał Andrzej Błasik. Będzie to ostatni pogrzeb ofiary katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

Urządzenia ostrzegawcze na pokładzie prezydenckiego samolotu Tu-154 tuż przed katastrofą zadziałały. Jak nieoficjalnie dowiedziała się TVN24, alarm systemu (GPWS - Ground Proximity Warning System) rozległ się w kabinie na 30 sekund przed katastrofą i został zarejestrowany przez czarne skrzynki. Możliwe jednak, że w bazie systemu mogło nie być lotniska w Smoleńsku i to mogło wprowadzić pilota w błąd.

Pacjent z podejrzeniem zawału nie otrzymał pomocy bo... nie przyjechał do szpitala karetką. Jego syn musiał wezwać pogotowie, by przewieziono chorego kilka metrów - spod oddziału ratunkowego w Krasnymstawie na podjazd karetek w tym samym szpitalu.