Bohaterowie afery podsłuchowej - minister spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz i prezes NBP Marek Belka - będą gośćmi specjalnego wydania "Kropki nad i" w poniedziałek o godz. 20 w TVN24. To oni w nielegalnie nagranej rozmowie, którą ujawnił "Wprost", mówili o dodrukowywaniu pieniędzy i dofinansowaniu deficytu budżetowego przez NBP, by nie dopuścić do wygrania wyborów przez PiS. Do rozmowy miało dojść w lipcu 2013 roku.

Najbliższe trzy miesiące za kratkami spędzi 28-latek z Pabianic. Mężczyzna w ubiegłym tygodniu zamordował siekierą 66-letniego ojca. Aresztowany przyznał się do zarzutów. Grozi mu dożywocie.

SLD wystąpi do prezydenta o zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego z udziałem prezesa NBP. Sojusz chce też, by premier Donald Tusk w związku z nagraniami opublikowanymi przez "Wprost" zwrócił się do Sejmu o wotum zaufania. Sojusz wzywa do działań naprawczych.

Za podsłuchami stoją funkcjonariusze, tego nie zrobili amatorzy. Los szefa ABW jest przesądzony, nie sądzę, aby przetrwał do końca lata - powiedział w "Faktach po Faktach" były wicepremier Roman Giertych. W jego opinii, szef rządu już wie, kto stoi za podsłuchami. - Pan premier powiedział dzisiaj mniej niż wie, myślę, że służby miały jakieś informacje na temat tych nagrań, a wynik tego śledztwa może być niezwykle zaskakujący - dodał były szef WSI Marek Dukaczewski.

Marszałek Sejmu skomentowała nagrania ujawnione przez "Wprost". Według niej one nie powinny mieć miejsca, ale w tej chwili ważne jest znalezienie odpowiedzi na pytanie: kto i w jakim celu dokonał nagrań. - Niestety cena jaką za to przyszło nam zapłacić, to cena naruszenia podstaw państwa polskiego - powiedziała Ewa Kopacz.

Bank centralny ma konstytucyjną niezależność, ale nie jest ona bezwzględna. Prezes banku ma współdziałać z rządem, nie powinien jednak angażować się w politykę ani wspierać konkretnej partii politycznej - podkreślają konstytucjonaliści. - Z konstytucyjnego punktu widzenia nie jest do zaakceptowania zaangażowanie prezesa banku centralnego w kształtowanie składu rządu ani stawianie jakichkolwiek warunków premierowi - powiedział Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Nie przypominam sobie, aby taka sytuacja w ostatnich latach na świecie miała miejsce - komentował na antenie TVN24 aferę podsłuchową Paweł Olszewski z PO. Jego zdaniem celem podsłuchów była "destabilizacja państwa". - Służby zostały ośmieszone - mówił z kolei Janusz Zemke z SLD.

- Dzisiaj Prawo i Sprawiedliwość zaprezentuje "mapę dojścia do normalności" - zapowiedział w programie "Jeden na jeden" Adam Hofman. Rzecznik PiS kategorycznie powtarzał, że Donald Tusk musi podać się do dymisji. - Panie Donaldzie, pan musi odejść - zaapelował.

- To nie są nagrania na tej zasadzie, że ktoś przyniósł urządzenie i trzyma w kieszeni albo w teczce, choćby jak w sprawie Rywina - mówił w TVN24 były minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski. Jego zdaniem autorami nagrania są profesjonaliści.

Pomiędzy rubasznymi żartami, toastami i "mleczną jagnięciną" szef MSW rozmawiał z prezesem Narodowego Banku Polskiego o dodrukowywaniu pieniędzy i szukał furtek dofinansowania deficytu budżetowego przez NBP, po to by nie dopuścić do wygrania wyborów przez PiS. W zamian miał dostarczyć głowę ministra finansów Jacka Rostowskiego. Ktoś nielegalnie te rozmowy nagrał, upublicznił je "Wprost". Czy to zamach stanu obliczony na obalenie rządu Tuska? - zastanawia się tygodnik.

- To są jaja kur.. Co za kraj, ja pier.... - żali się podczas spotkania z byłym wiceministrem finansów Andrzejem Parafianowiczem Sławomir Nowak. Przy stole, w VIP-owskim pokoju restauracji, szuka pomocy wśród znajomych i znajomych znajomych - "Mirków" i "Gosiek", którzy mogliby rozdmuchać czarne chmury nad jego głową. Słyszy, że może coś da się zrobić. Fragmenty nagrań opublikował tygodnik "Wprost".

Prezes Narodowego Banku Polskiego osobiście odniósł się do sprawy ujawnionych taśm. W wywiadzie dla RMF FM stwierdził, że jego rozmowa z szefem MSW Bartłomiejem Sienkiewiczem to nie był żaden "polityczny deal" tylko "rozmowa dwóch ludzi, którzy są zatroskani różnymi przejawami życia w Polsce". Wcześniej NBP wydał oświadczenie, w którym określił opublikowane przez "Wprost" nagrania jako "fragmenty wyrwane z kontekstu".

Dymisja ministra Sienkiewicza - to na początek. Dymisja całego rządu, nadzwyczajne posiedzenie Sejmu, wniosek o jego rozwiązanie i przedterminowe wybory - to najdalej idące żądania opozycji. Jest też propozycja powołania komisji śledczej, która zajęłaby się aferą podsłuchową. "Fakty" TVN przedstawiły niektóre ze scenariuszy politycznej przyszłości Donalda Tuska i jego rządu po ujawnieniu taśm. Materiał Katarzyny Kolendy-Zaleskiej.

- Jak ustali się sprzęt, będzie wiadomo, kto mógł podsłuch założyć - zauważa Piotr Niemczyk, ekspert ds. służb specjalnych. Drugi gość "Faktów po Faktach" Andrzej Barcikowski sugeruje, by ocenie zostały poddane trzy wątki sprawy: działalność komercyjna, zorganizowana działalność przestępcza oraz prowokacja służb obcych. - Nie lekceważyłbym go - mówi o ewentualnym udziale obcych służb Barcikowski, były szef ABW, dziś dyrektor Departamentu Ochrony Narodowego Banku Polskiego.