"Gehenna" 21-latki w areszcie, była w siódmym miesiącu ciąży. "Podręcznikowy przykład łamania praw człowieka"

Źródło:
Onet, tvn24.pl
Rozmowa z matkami skazanymi za kradzieże wychowującymi swoje dzieci w zakładzie karnym w Grudziądzu. Materiał z lipca 2012 roku
Rozmowa z matkami skazanymi za kradzieże wychowującymi swoje dzieci w zakładzie karnym w Grudziądzu. Materiał z lipca 2012 roku
TVN24
Rozmowa z matkami skazanymi za kradzieże wychowującymi swoje dzieci w zakładzie karnym w Grudziądzu. Materiał z lipca 2012 rokuTVN24

21-letnia Flavia, w zaawansowanej ciąży, spędziła 40 dni w areszcie w Grudziądzu, uznawanym za najgorszy areszt dla kobiet w całym kraju. Została tam zamknięta po decyzji delegowanego przez Zbigniewa Ziobrę prokuratora. Po wyjściu u kobiety rozpoznano ciążę wysokiego ryzyka. W areszcie nadal przebywa jej mąż. Sąd nie pozwala im na widzenie. Prokuratura dotąd nie sporządziła aktu oskarżenia. Historię, która zaczęła się w kwietniu tego roku, opisał Onet. Redakcja tvn24.pl uzyskała od prokuratury komentarz w tej sprawie.

Dziennikarz Onetu Janusz Schwertner opisał historię 21-letniej Flavii Mazur, studentki gdańskiej Akadamii Muzycznej, członkini lwowskiej orkiestry, mającej już za sobą występy między innymi w Hiszpanii, Francji, Włoszech i Szwajcarii.

Kobieta została zatrzymana przez policję 18 kwietnia 2023 roku. Funkcjonariusze weszli do jej mieszkania w Gdańsku wcześnie rano. Mieli krzyczeć do niej, informując o zatrzymaniu. Kobieta w odpowiedzi poinformowała, że jest w ciąży.

Onet podał, że zarówno Flavia, jak i jej mąż Andrzej, również muzyk, interesowali się kryptowalutami. Andrzej zaczął inwestować w nie w trakcie pandemii, gdy oboje utracili źródło zarobku, Flavia natomiast - dwa lata później. Inwestowali na giełdzie Binance, która działa w Polsce legalnie i która wymaga od użytkowników potwierdzenia miejsca zamieszkania, a także podania danych z dowodu osobistego i weryfikującego tożsamość zdjęcia.

W trakcie przejazdu znad morza do Warszawy kobieta nic nie jadła. Na miejscu, na komendzie w stolicy, zaproponowano jej owoce na "zabicie głodu". "Wciąż nie wiedziałam, dlaczego mnie tu trzymają. Wściekłam się. Krzyczałam: 'Jestem kobietą w ciąży, do cholery! Macie mnie nakarmić!'. Zażądałam obiadu, a oni przynieśli mi na dołek kromki chleba. Mam nietolerancję glutenu. Odmówiłam, bo mogłoby to zaszkodzić dziecku" - zacytował Onet Flavię.

21-latka przez dobę nie zjadła nic innego. Rano dostała od policjantów jajecznicę. Noc spędziła w pomieszczeniu bez okien, bez wiedzy, co się dzieje z jej mężem. Następnego dnia, jak opisuje portal, poinformowała po raz pierwszy prokuratora prowadzącego sprawę o tym, że jest w ciąży.

Był to Michał Gołda, którego na portal oko.press opisał, że "to jeden z przykładów, jak prokuratorzy delegowani pod rządami Zbigniewa Ziobry — w tym przypadku z Prokuratury Rejonowej w Pruszkowie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie — otrzymują do prowadzenia bardzo ważne politycznie sprawy". "Jego nazwisko trzeba wpisać do rejestru hańby funkcjonariuszy państwa, którzy sprzeniewierzyli się zasadom prawa" - napisał z kolei na łamach "Polityki" Krzysztof Burnetko, dziennikarz, w czasach PRL korespondent Radia Wolna Europa.

Zarzuty, jakie przedstawiono kobiecie, dotyczyły tego, że 12 marca na giełdzie Binance sprzedała innej użytkowniczce kryptowaluty za kwotę dziesięciu tysięcy złotych.

Gołda wystąpił do sądu o areszt dla ciężarnej na trzy miesiące. Prokurator uznał, że działała ona w zorganizowanej grupie przestępczej. Kobieta nie przyznała się do winy.

10 tysięcy na legalnej giełdzie, w tle oszukana kobieta

Onet opisał, że w sprawie należy wrócić do 2 lutego 2023 roku. Tego dnia Agata C., której dane zostały zmienione, zwróciła się do nieznanej jej firmy, która oferowała pracę. W odpowiedzi otrzymała propozycję "pomocy w szybkim wzbogaceniu się poprzez inwestycje w akcje i obligacje". Portal zauważył, że firma nie cieszy się w internecie dobrą opinią i nie powinna budzić zaufania. "To długoterminowy plan oszukiwania samotnych osób. Spędzili ze mną kilka miesięcy, zanim udało im się oszukać mnie na 100 000 euro". Jak podał Onet, oszuści, stopniowo budując zaufanie u Agaty C., wyciągnęli od niej prywatne dane, zaciągnęli na nią kilka kredytów oraz namówili na założenie profilu na giełdzie Binance.

"Sterowana przez nich Agata C. wszystkie pożyczone z banków środki zainwestuje w kryptowaluty. Kupi je nie tylko od Flavii, ale także od jej męża i od kilkunastu innych przypadkowych osób handlujących na giełdzie. A gdy dokona wszystkich transakcji, przestępcy znikną, wraz z jej wirtualnymi pieniędzmi" - opisał Onet. Portal podkreślił, że choć giełda działa legalnie, to nie sposób dowiedzieć się, czy dana osoba wprowadza tam do obrotu pieniądze pochodzące z kradzieży.

Śledczy "nie mają żadnego dowodu"

Flavia nie dysponowała od początku pomocą adwokata. Obrońcę dla niej znalazła jej matka. Odpowiedni trafił się jednak za drugim razem. Pierwszy wyszukany adwokat nie znał się na rynku kryptowalut i radził kobiecie przyznać się do winy. Drugim z adwokatów był mecenas Paweł Osiński, który w rozmowie z dziennikarzem Onetu wyraźnie zaznaczył, że śledczy nie mieli żadnego dowodu na potwierdzenie ich tezy, według której Flavia działała w porozumieniu z przestępcami. "Tak by to wyglądało w normalnym państwie. Nie, proszę pana. Oni nie mają nic" - powiedział prawnik.

Onet dotarł do uzasadnienia wniosku o zastosowanie aresztu wobec ciężarnej Flavii. Jak podano, na pierwszych kilku stronach nie ma wzmianki o 21-latce, opisano tam przebieg oszustwa, w którym ucierpiała Agata C.

"Pierwsza wzmianka na jej temat znajduje się dopiero na czwartej stronie. Ale to ledwie drobna informacja, że Agata C. za zakupione kryptowaluty zapłaciła Flavii 10 tys. zł. To wręcz dowód na czystą, rynkową transakcję" - zauważa Onet. "Lektura kolejnych stron nie pozostawia złudzeń: polska prokuratura, zatrzymując Flavię, nie dysponowała żadnymi dowodami świadczącymi o jej winie. Śledczy nie tylko nie odnaleźli jakichkolwiek powiązań kobiety z przestępcami z Whatsappa, ale i do tej pory prawdopodobnie nie ustalili, kim byli ci ludzie" - podkreślił portal.

Mimo to zarówno prokurator, jak i sędzia zdecydowali się osadzić kobietę w areszcie na dwa miesiące przed spodziewanym terminem porodu.

"To podręcznikowy przykład łamania praw człowieka"

W tekście Onetu zauważono, że prokurator zdawał się nie rozumieć, jak działa rynek kryptowalut. Po tym, jak Flavia opisała mu możliwe scenariusze oszustwa w tym obszarze, prokurator argumentował, że "należy zwrócić szczególną uwagę na część wyjaśnień Flavii Mazur, gdzie w sposób bardzo dokładny opisuje swoje przypuszczenia, w jaki sposób doprowadzono Agatę C. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem".

"Flavia wytłumaczyła, w jaki sposób oszuści najczęściej naciągają swoje ofiary. A prokuratura uznała, że skoro ona tyle wie, to sama za tym wszystkim stała. To jest jakiś absurd! Przecież to wiedza powszechnie dostępna na stronach instytucji zwalczających oszustwa" - skomentował to obrońca kobiety. Adwokat stwierdził, że nawet na jego stronie jest ostrzeżenie przed tego typu oszustwami, które zawiera opis działania przestępców.

20 kwietnia 2023 roku prokurator Gołda skutecznie przekonał sąd do tego, że studentka - w obliczu jej domniemanej mafijnej działalności i poważnego przestępstwa - powinna trafić do aresztu na trzy miesiące.

Flavia opowiedziała Onetowi, że w trakcie rozprawy padały między innymi stwierdzenia, że kobieta posiada iPhone'a, czyli najbardziej zabezpieczony telefon. A to - jak czytamy - mogło sugerować, że jest "idealny dla przestępcy". Ona sama próbowała przekonać, że w sprawie chodzi jedynie o sumę 10 tysięcy złotych. Mówiła także, że nie wiedziała, że Agata C. została oszukana. Jej twierdzenia nie przekonały sądu.

"Uporządkujmy fakty: ta feralna transakcja odbyła się w sposób transparentny, przez konto w banku i na giełdzie Binance. Nie rozumiem, w jaki sposób podejrzana miałaby mataczyć albo wpływać na dowody. Bank oraz Binance to instytucje regulowane. Nie da się wejść na konto w Binance i wykasować albo zmienić historii swoich transakcji" - zaznaczył mecenas Osiński w rozmowie z Onetem. "To jest przerażające! Prokuratura i sądy uznały, że coś takiego jest technicznie i prawnie możliwe!" - zwrócił uwagę.

Mecenas przypomniał też, że areszt to "wyjątkowy i ostateczny środek prawny". "Tu mówimy o 21-letniej kobiecie w ciąży, którą prokuratura i sądy straumatyzowali na całe życie. Nie mam wątpliwości, że stres, na jaki ją narazili, mógł zakończyć się poronieniem. Wstyd mi za takie państwo, za prokuraturę i sądy. To podręcznikowy przykład łamania praw człowieka, w Polsce, w XXI wieku" - powiedział.

"Byle nie Grudziądz"

Flavia trafiła do owianego złą sławą aresztu dla kobiet w Grudziądzu, gdzie trafiały między innymi zabójczynie dzieci. Jadąc, policjanci - wiedząc, że jest w ciąży - zapytali: "nie zrzygasz się?".

Dziennikarz Onetu rozmawiał z asesorką sądową Beatą Krygier, która w areszcie tym spędziła rok. "Jak chce pan zobaczyć piekło na własne oczy, proszę pojechać do Grudziądza. Dla kobiet nie ma gorszego więzienia w Polsce. Dziewczyny z przestępczego światka powtarzają sobie: "Byle nie Grudziądz!. Nie da się gorzej trafić" - powiedziała Schwertnerowi. "Areszt jest jeszcze gorszy niż więzienie. Odcinają cię od świata i odbierają wszystkie prawa. Możesz liczyć tylko na siebie. Pan mówi poważnie, że zamknęli ją tam w ciąży za sprawę o 10 tysięcy?" - pytała.

Sama Flavia opowiedziała, że w celi słyszała, jak kobiety biły się ze sobą. Wspomniała też, że w areszcie wszędzie było czuć papierosy. O siebie się nie martwiła. Martwiła się o to, że poroni.

"To jest gehenna. Trudno zliczyć, ile razy strażniczki wpadają do celi, a ty musisz wtedy stać na baczność, choćbyś już padała ze zmęczenia. W celach było zimno, ale gdy okrywałam się kocem, przez radiowęzeł słyszałam od razu: 'hej, księżniczko, odłóż ten koc!'" - powiedziała dziennikarzowi. Do utrzymania higieny dostała kostkę mydła i szampon.

Przedrzeć się przez więzienną biurokrację próbowała w tym czasie matka Flavii. Po dłuższym czasie udało jej spotkać się z córką. "Pamiętam nasze pierwsze spotkanie. Ona zniszczona, psychicznie złamana, w połowie ósmego miesiąca ciąży. Błagała mnie tylko: mamo, wyciągnij mnie stąd!" - opowiedziała Onetowi. "Córka wyglądała coraz gorzej. Gdyby zmusili ją do rodzenia w takich warunkach, to by się skończyło dramatem" - przyznała.

Przed wypuszczeniem trafiła do celi dla oskarżonych stwarzających szczególne zagrożenie

Mecenas, gdy zajął się zaskarżeniem do sądu decyzji o zastosowaniu wobec kobiety aresztu, odkrył, że "prokuratura nie dysponuje żadnymi dowodami jej winy", a "sprawa opiera się na prokuratorskich przypuszczeniach i domysłach".

"Ta historia od początku robiła na mnie duże wrażenie. Nie chodziło tu o kryptowaluty, tylko o łamanie podstawowych praw człowieka" - przyznał prawnik w rozmowie z Onetem.

Po przeszło miesięcznym areszcie, 29 maja 2023 roku, "po burzliwej rozprawie i przy sprzeciwie prokuratora Gołdy", sąd zdecydował, by wypuścić ciężarną Flavię na wolność.

Kobieta, gdy jeszcze o tym nie wiedziała, dostała informację o przeniesieniu do celi dla oskarżonych stwarzających szczególne zagrożenie. Spędziła tam trzy godziny, zanim dowiedziała się, że wychodzi na wolność.

Poród "w męczarniach", ojciec dotąd nie zobaczył syna

Flavia urodziła syna w lipcu. Onet odnotował, że poród odbył się "w męczarniach". "Po czterdziestu dniach w areszcie jest cieniem siebie sprzed dwóch miesięcy. Od pół roku odizolowana od męża, pogrążona w depresji. Gdy trafia na porodówkę, lekarze rozpoznają ciążę wysokiego ryzyka" - napisano.

Aktualnie kobietę wspiera matka, która przeprowadziła się z Warszawy do Gdańska. Finansowo wspiera ją także ojciec i teściowie. Jej mąż od kwietnia przebywa w areszcie. Prokurator nie zezwala na widzenie, ponieważ jego zdaniem małżeństwo należy do zorganizowanej grupy przestępczej, a on sam obawia się mataczenia z ich strony.

Gołda nie pozwolił także, żeby ojciec zobaczył kilkumiesięcznego syna. Prokurator, który wcześniej chciał, by dziecko rodziło się w areszcie, argumentował, że wizyta dziecka w areszcie mogłaby wywołać w nim traumę.

"Ani wobec Flavii, ani wobec Andrzeja prokuratura nie sporządziła jak dotąd aktu oskarżenia" - zaznaczył Onet.

CZYTAJ CAŁY REPORTAŻ ONETU

Stanowisko prokuratury

O sprawę Flavii zapytaliśmy prokuraturę. Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Warszawie, podała, że "śledztwo w tej sprawie dotyczy międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej, w ramach której oszuści przejmowali rachunki bankowe metodą 'na wnuczka', a wyłudzane pieniądze transferowali do innych osób i podmiotów w celu ukrycia ich przestępczego pochodzenia".

"W toku śledztwa ustalono, że organizatorami przestępczego procederu, a zarazem kluczowymi postaciami zajmującymi się ukrywaniem wyłudzonych pieniędzy, są 21-letnia Polka Flavia M. oraz dwóch obywateli Ukrainy, w tym mąż Flavii M. – Andryi" - dodała.

Skrzyniarz zapewniła, że "Flavii M. już na etapie zatrzymania, jak i dalszych czynności przed prokuratorem i sądem zapewniono właściwą opiekę medyczną". Dodała, że "lekarze nie stwierdzili przeciwskazań do stosowania wobec niej tymczasowego aresztowania".

Z oświadczenia dowiadujemy się także, że "tymczasowe aresztowanie wobec Andryia M. i Kiryla L. było dwukrotnie przedłużane decyzjami sądów", ostatnio decyzją z 10 października 2023 roku zostało przedłużone do 13 stycznia 2024.

"Decyzje sądów o areszcie i jego przedłużeniu były kontrolowane przez sąd odwoławczy w wyniku zażaleń obrońców. Za każdym razem sądy stwierdzały wysokie prawdopodobieństwo czynów zarzucanych podejrzanym i konieczność stosowania tymczasowego aresztowania m.in. wobec obawy matactwa procesowego z ich strony" - przekazano.

Skrzyniarz przekazała także, że widzenie małżonków nie jest możliwe przez decyzję sądu o zakazie kontaktowania się. "Decyzje o odmowie widzenia nie były zaskarżane przez podejrzaną. Aktualnie w śledztwie status podejrzanych ma 8 osób, zaś sprawa ma charakter rozwojowy" - podano.

Autorka/Autor:akw//mrz

Źródło: Onet, tvn24.pl

Pozostałe wiadomości

Prezydent Korei Południowej Jun Suk Jeol ogłosił stan wojenny w swoim kraju. Przeciwko jego decyzji była nie tylko opozycja, ale także jego własna partia. Ludzie wyszli na ulice. W rezultacie Zgromadzenie Narodowe zagłosowało za zniesieniem stanu wojennego. Wyjaśniamy, co się wydarzyło w Seulu.

Wojsko w parlamencie, ludzie na ulicach. Co się wydarzyło w Korei Południowej

Wojsko w parlamencie, ludzie na ulicach. Co się wydarzyło w Korei Południowej

Źródło:
Yonhap, Dzoson Ilbo, Reuters, tvn24.pl

Prezydent Korei Południowej Jun Suk Jeol ogłosił we wtorek stan wojenny. Przekazał, że robi to, "aby wyeliminować nikczemne siły antypaństwowe sprzyjające Korei Północnej". Przeciwko decyzji prezydenta wypowiedziała się nie tylko opozycja, ale także jego własna partia. W efekcie Zgromadzenie Narodowe zagłosowało za zniesieniem stanu wojennego. W związku z tym prezydent zapowiedział, że go zniesie, na co ostatecznie zgodził się rząd.

Prezydent Korei Południowej podjął decyzję

Prezydent Korei Południowej podjął decyzję

Aktualizacja:
Źródło:
Reuters, PAP

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości, stawił się spóźniony na posiedzeniu sejmowej komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych. Ostatecznie komisja poparła wniosek w sprawie jego zatrzymania i doprowadzenia przed komisję śledczą do spraw Pegasusa. Głosowanie poprzedziła długa i burzliwa dyskusja.

Komisja zdecydowała w sprawie Zbigniewa Ziobry

Komisja zdecydowała w sprawie Zbigniewa Ziobry

Źródło:
TVN24, PAP

- To było dosyć żenujące widowisko, no, ale chyba w sumie nie ma żadnych innych argumentów na obronę immunitetu Zbigniewa Ziobry, jak odwracanie kota ogonem - mówiła w "Faktach po Faktach" w TVN24 Anita Kucharska-Dziedzic z klubu Lewicy o przebiegu posiedzenia sejmowej komisji regulaminowej w sprawie Ziobry. Marek Sowa z Koalicji Obywatelskiej ocenił, że ziobryści "wykonali plan", który mieli na to posiedzenie.

"Dosyć żenujące widowisko", "plan został wykonany"

"Dosyć żenujące widowisko", "plan został wykonany"

Źródło:
TVN24

Senackie komisje jednogłośnie poparły ustawę ustanawiającą 24 grudnia dniem wolnym od pracy od 2025 roku. Wcześniej komisje odrzuciły poprawki Magdaleny Biejat, która chciała wolnej Wigilii już w tym roku.

Wolna Wigilia. Jest decyzja komisji

Wolna Wigilia. Jest decyzja komisji

Źródło:
PAP

Wejście asteroidy C0WECP5 w ziemską atmosferę zostało uchwycone na nagraniach naocznych świadków. Jej spaleniu się w atmosferze towarzyszyła jasna kula ognia. To jeden z nielicznych obiektów, o którego wejściu w atmosferę dowiedzieliśmy się na tyle wcześnie, by na niego "zapolować".

Asteroida, którą odkryto dziś, rozbłysła nad Syberią. Nagranie

Asteroida, którą odkryto dziś, rozbłysła nad Syberią. Nagranie

Źródło:
Reuters, tvnmeteo.pl

- Sejm teraz zdecyduje, co dalej. Na razie jest pozytywna opinia komisji - powiedział w "Kropce nad i" Kazimierz Smoliński (PiS), odnosząc się do poparcia przez komisję regulaminową wniosku o zatrzymanie i doprowadzenie Zbigniewa Ziobry przed komisję śledczą ds. Pegasusa. Aleksandra Leo (Polska 2050) oceniła, że Ziobro "nie tylko nie chcę stanąć" przed tym gremium, ale też "robi wszystko, żeby odwrócić uwagę od sedna sprawy".

Zbigniew Ziobro "robi wszystko, żeby odwrócić uwagę od sedna sprawy"

Zbigniew Ziobro "robi wszystko, żeby odwrócić uwagę od sedna sprawy"

Źródło:
TVN24

W najnowszym odcinku "Milionerów" TVN Kamil Walczak z Kluczborka odpowiadał między innymi na pytanie dotyczące słynnej kompozycji "Ave Maria". Było warte 40 tysięcy złotych.

Jak powstało słynne "Ave Maria"? Pytanie w "Milionerach" za 40 tysięcy złotych

Jak powstało słynne "Ave Maria"? Pytanie w "Milionerach" za 40 tysięcy złotych

Źródło:
TVN

We wtorkowym losowaniu Eurojackpot nie padła główna wygrana, zatem do zgarnięcia wciąż jest 520 milionów złotych. W Polsce padła wygrana drugiego stopnia w wysokości niemal 16,5 miliona złotych. Oto liczby, które wylosowano 3 grudnia 2024 roku.

Wielka wygrana w Eurojackpot w Polsce

Źródło:
tvn24.pl

Co to znaczy, że Julia Przyłębska rezygnuje z funkcji? Dla bacznych obserwatorów to oczywisty ruch, bo w ten sposób uzyska wpływ na wybór nowego prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Jej kadencja kończy się 9 grudnia - co warto z niej zapamiętać oprócz tego, że była towarzyskim odkryciem Jarosława Kaczyńskiego?

Julia Przyłębska zrezygnowała z funkcji prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Eksperci tłumaczą, dlaczego to zrobiła

Julia Przyłębska zrezygnowała z funkcji prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Eksperci tłumaczą, dlaczego to zrobiła

Źródło:
Fakty TVN

Statek VSG Glory zatonął we wtorek w pobliżu rafy koralowej na wodach Morza Czerwonego. Jednostka uległa uszkodzeniu pod koniec listopada, doszło do wycieku oleju. Rząd Egiptu zapewnia, że większość szkodliwych substancji została zabezpieczona, ale istnieje ryzyko, że ich pozostałości mogą zatruć wrażliwe rafy.

Statek zatonął w pobliżu rafy koralowej w Egipcie. Wrażliwy ekosystem zagrożony

Statek zatonął w pobliżu rafy koralowej w Egipcie. Wrażliwy ekosystem zagrożony

Źródło:
PAP, Marine Traffic

We wtorek wieczorem doszło do potrącenia nastolatki w podwarszawskim Konstancinie-Jeziornie. Spod auta wyciągali ją przybyli na miejsce strażacy. Poszkodowana 17-latka została przewieziona do szpitala.

Potrącenie nastolatki, spod auta wyciągali ją strażacy

Potrącenie nastolatki, spod auta wyciągali ją strażacy

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Na polecenie Prokuratury Okręgowej w Płocku agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali 13 osób w sprawie "fikcyjnych darowizn na cele kultu religijnego". Wśród zatrzymanych jest proboszcz, który wystawiał dokumenty potwierdzające otrzymanie rzekomych darowizn na rzecz płockiej parafii - poinformował we wtorek na portalu X rzecznik koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Proboszcz wśród zatrzymanych w sprawie "fikcyjnych darowizn na cele kultu religijnego"

Proboszcz wśród zatrzymanych w sprawie "fikcyjnych darowizn na cele kultu religijnego"

Źródło:
PAP

Ministerstwo obrony Japonii przekazało we wtorek, że rosyjski okręt podwodny po raz pierwszy przepłynął przez wody między wyspami Yonaguni i Iriomote. Dzień wcześniej o rosyjskiej jednostce informowały władze Filipin. Jej obecność oceniły jako "bardzo niepokojącą".

"Bardzo niepokojąca" obecność Rosjan

"Bardzo niepokojąca" obecność Rosjan

Źródło:
PAP

Do karambolu z udziałem 17 pojazdów doszło podczas śnieżycy na autostradzie w stanie Michigan. Jak podały lokalne media, jedna osoba jest w stanie krytycznym. Intensywne opady śniegu nawiedzają północno-wschodnie krańce Stanów Zjednoczonych od kilku dni.

Samochody zaczęły na siebie wpadać. Jedna osoba w stanie krytycznym

Samochody zaczęły na siebie wpadać. Jedna osoba w stanie krytycznym

Źródło:
NBC Chicago, Mlive Michigan, tvnmeteo.pl

Policjanci z Lublina poszukują 41-letniego Kamila Podleckiego, za którym sąd wystawił list gończy. Mężczyzna uczestniczył w zorganizowanej grupie przestępczej, a także brał udział w wymuszeniach i oszustwach związanych z uprawianiem prostytucji. 41-latek ma do odbycia karę sześciu lat pozbawienia wolności.

Policja szuka Kamila Podleckiego. Sąd wystawił za 41-latkiem list gończy

Policja szuka Kamila Podleckiego. Sąd wystawił za 41-latkiem list gończy

Źródło:
tvn24.pl

W listopadzie 2024 roku zarejestrowano w Polsce blisko 55 tysięcy samochodów osobowych i dostawczych - podał Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego (IBRM) Samar. Dodał, że został pobity listopadowy rekord z 1999 roku.

Rajd na koniec roku. Nowe auta z rekordem

Rajd na koniec roku. Nowe auta z rekordem

Źródło:
PAP

Kopalnię kryptowalut odkryto w piwnicy budynku Uniwersytetu Wrocławskiego. "Po zgłoszeniu zadymienia w przewodach wentylacyjnych znaleziono sprzęt komputerowy wpięty w istniejącą instalację elektryczną budynku" - informuje policja.

Kopalnia kryptowalut ukryta w piwnicy wrocławskiej uczelni

Kopalnia kryptowalut ukryta w piwnicy wrocławskiej uczelni

Źródło:
tvn24.pl

IMGW ostrzega przed gęstymi mgłami. W nocy widzialność może lokalnie spadać poniżej 200 metrów. Obowiązuje również prognoza zagrożeń na kolejne dni.

IMGW ostrzega. Nocą na drogach może być niebezpiecznie

IMGW ostrzega. Nocą na drogach może być niebezpiecznie

Aktualizacja:
Źródło:
IMGW, tvnmeteo.pl

Asteroida C0WECP5, znajdująca się na kursie kolizyjnym z Ziemią, została odkryta we wtorek, 3 grudnia rano. Co ciekawe, obiekt wszedł w atmosferę Ziemi nad Syberią tego samego dnia po godzinie 17. Ciało niebieskie nie miało szans wyrządzić żadnych szkód, ale fakt, że zostało wykryte przed kolizją, jest bardzo ważny dla badaczy.

Odkryto ją dziś rano. Asteroida na kursie kolizyjnym z Ziemią

Odkryto ją dziś rano. Asteroida na kursie kolizyjnym z Ziemią

Aktualizacja:
Źródło:
ESA, "O kosmosie i astronautyce - Adam Hurcewicz"

Żona księcia Williama wzięła udział w oficjalnych uroczystościach powitalnych emira Kataru. Podczas wydarzenia zabrakło tymczasem królowej Kamili.

Księżna Kate powitała wyjątkowego gościa

Księżna Kate powitała wyjątkowego gościa

Źródło:
CNN

Menedżerowie zespołu Bajm i Beaty Kozidrak wydali nowe oświadczenie w sprawie stanu zdrowia wokalistki. W ubiegłym tygodniu gwiazda poinformowała fanów o chorobie, która dopadła ją "z wielką siłą". Artystka odwołała wówczas dwa najbliższe koncerty. Teraz okazuje się, że nie wystąpi na żywo aż do marca.  

Nowe oświadczenie w sprawie Beaty Kozidrak. "Niezależna od kogokolwiek" sytuacja

Nowe oświadczenie w sprawie Beaty Kozidrak. "Niezależna od kogokolwiek" sytuacja

Źródło:
tvn24.pl

Wraz z początkiem 2025 roku roku w gabinetach stomatologicznych obowiązywać zacznie zakaz stosowania plomb z dodatkiem rtęci. Mowa o popularnych kiedyś szarych plombach amalgamatowych. To konsekwencja przyjętego w tym roku przez Unię Europejską rozporządzenia. Na jego mocy państwa członkowskie mają też w kolejnych latach zakazać produkcji, importu i eksportu niektórych lamp z rtęcią.  

Bezwzględny zakaz w gabinetach stomatologicznych. Wchodzi od 1 stycznia   

Bezwzględny zakaz w gabinetach stomatologicznych. Wchodzi od 1 stycznia   

Źródło:
PAP, tvn24.pl

Jamie Lee Komoroski, która pod wpływem alkoholu wsiadła za kierownicę i wjechała we wracających z własnego wesela nowożeńców, została skazana na karę 25 lat pozbawienia wolności. W chwili zderzenia 27-latka dwukrotnie przekroczyła dopuszczalną prędkość. W wypadku zginęła panna młoda. Komoroski przyznała się do winy.

Zginęła panna młoda wracająca z wesela. Sprawczyni usłyszała wyrok

Zginęła panna młoda wracająca z wesela. Sprawczyni usłyszała wyrok

Źródło:
The Guardian, tvn24.pl

Marka Kontigo kończy swoją działalność w Polsce. Sklep internetowy będzie działał do 15 grudnia. Wcześniej sieć drogerii, należąca do holdingu Eurocash, poinformowała o likwidacji wszystkich placówek stacjonarnych nad Wisłą.

To koniec sieci drogerii. "Czas się pożegnać"

To koniec sieci drogerii. "Czas się pożegnać"

Źródło:
tvn24.pl

"Szkoda Polski", "same fakty" - komentują internauci obszerny post Ewy Zajączkowskiej-Hernik na temat działań rządu. Lecz wśród krytycznych ocen europosłanka Konfederacji przekazuje istotne przekłamania. Niektóre z nich to fałszywe narracje wcześniej rozpowszechniane przez polityków PiS.

"Nie wypłacili", "nie złożyli wniosku", "będzie więcej cenzury". Trzy manipulacje Zajączkowskiej-Hernik

"Nie wypłacili", "nie złożyli wniosku", "będzie więcej cenzury". Trzy manipulacje Zajączkowskiej-Hernik

Źródło:
Konkret24

Informacje o powiązaniach Karola Nawrockiego, kandydata PiS na prezydenta, z bandytą, kibolem i neonazistą Olgierdem L. są jednym z głównych elementów głośnego "raportu", który w ostatnim czasie obiegł media. O tym, kim jest Olgierd L., oraz o jego związkach między innymi z czołowymi politykami PiS i Nawrockim opowiedzieli już pięć lat temu dziennikarze "Superwizjera" Bertold Kittel i Anna Sobolewska. Przypominamy, co wtedy ustalili.

"Kibol, naziol, bandyta", "posłuszeństwo wymusza maczetą". Kim jest Olgierd L. z "raportu" o Nawrockim

"Kibol, naziol, bandyta", "posłuszeństwo wymusza maczetą". Kim jest Olgierd L. z "raportu" o Nawrockim

Źródło:
TVN24

Politycy partii rządzącej krytykują Andrzeja Dudę za to, że niedawno ułaskawił osobę skazaną za przestępstwo narkotykowe. To już trzeci taki skazany, który doznał łaski ze strony prezydenta Dudy. Sprawdziliśmy, jak często stosował on to prawo w porównaniu z poprzednimi prezydentami. Oto aktualny ranking ułaskawień.

"Duda ułaskawił handlarza narkotyków". Kogo jeszcze i ile razy?

"Duda ułaskawił handlarza narkotyków". Kogo jeszcze i ile razy?

Źródło:
Konkret24

Nie nominowana do czterech Nagród Gotham "Anora" została wybrana najlepszym filmem lecz "A Different Man" Aarona Schimberga. Dwie nagrody - za reżyserię i przełom aktorski - przypadły filmowi "Nickel Boys" RaMell Rossa, a dwie kolejne za rolę pierwszo i drugoplanową w filmie "Sing Song" - Colmanowi Domingo i Clarence'owi Maclinowi.

Zaskakujący zwycięzca Gotham Awards. Faworyt bez nagród, "Zielona granica" także

Zaskakujący zwycięzca Gotham Awards. Faworyt bez nagród, "Zielona granica" także

Źródło:
"The Hollywood Reporter", "IndieWire", tvn24.pl

Największe złoża złota odkryto w prowincji Hunan w środkowych Chinach. Jego wartość szacuje się na ponad 80 miliardów dolarów - przekazał w poniedziałek portal Pengpai. Jak podaje lokalny Instytut Geologiczny, na poziomie do 3 tysięcy metrów pod ziemią znajduje się ponad tysiąc ton kruszcu.

Znaleziono największe złoża złota na świecie

Znaleziono największe złoża złota na świecie

Źródło:
PAP

Stacja TVN24 w listopadzie była najchętniej oglądanym kanałem informacyjnym w kraju z 5,45 procent udziału w widowni w grupie ogólnej (widzowie powyżej 4. roku życia) - wynika z danych Nielsen TV Audience Measurement. "Fakty" TVN były najchętniej wybieranym serwisem informacyjnym, a portal tvn24.pl najczęściej czytanym portalem newsowych stacji telewizyjnych.

Świetne wyniki TVN24, tvn24.pl i "Faktów" TVN. Dziękujemy!

Świetne wyniki TVN24, tvn24.pl i "Faktów" TVN. Dziękujemy!

Źródło:
tvn24.pl