Hołubiona przez Donalda Trumpa policja migracyjna ICE, która w minionym roku zasłynęła z brutalności wobec imigrantów, po raz kolejny okryła się w ostatnich tygodniach niechlubną sławą: od kul jej agentów zginęło dwoje obywateli USA. - Coś pękło po zabójstwie dwojga Amerykanów w Minneapolis. Zwłaszcza po śmierci Alexa Prettiego, który nie tylko wspierał imigrantów, ale również reprezentował wartości konserwatywne, m. in. nosił broń i był pielęgniarzem w szpitalu dla weteranów wojennych - przyznała w "Tak jest" w TVN24 politolożka dr Patrycja Sasnal. Magdalena Górnicka-Partyka, ekspertka ds. polityki USA zauważyła, że ICE miała, zgodnie z kampanijną narracją Trumpa, pomóc pozbyć się imigrantów. - Tymczasem okazuje się, że jej agenci zabijają Amerykanów, a zatem żaden Amerykanin, który stanie na ich drodze, nie może się czuć bezpieczny - powiedziała i podkreśliła, że w najnowszych sondażach rośnie odsetek wyborców Partii Republikańskiej, którzy domagają się likwidacji ICE. Zmiękczenie stanowiska Trumpa i jego zapowiedź, że będzie dążył do deeskalacji napięć w Minneapolis, jest zaś, według Magdaleny Górnickiej-Partyki, wynikiem jego obawy, że spadające poparcie dla ICE przełoży się na słabszy wynik republikanów w nadchodzących wyborach do Kongresu.