Prezydent Karol Nawrocki u prorosyjskiego Viktora Orbana. Premier Węgier spotkał się z Putinem trzy razy, a o Ukrainę nazwał "wrogiem". Nie było foto opp prezydenta i premiera. Dlaczego? Aleksandra Leo z KP Centrum, która pracowała w kancelarii prezydenta, stwierdziła w "Tak jest" w TVN24, że "nie ma się czym chwalić". Jej zdaniem wizyta tuż przed wyborami na Węgrzech to wyraźny komunikat polityczny, pokazujący, po której stronie sporu międzynarodowego sytuuje się prezydent. Leo uważa, że nadchodzące wybory to również zły sygnał dla "naszych uciekinierów-polityków", a sam Ziobro, pozbawiony paszportu, "powinien kierować się w kierunku Mińska". Mateusz Kurzejewski z PiS tłumaczył spotkanie symboliką przypadającego 23 marca Dnia Przyjaźni Polsko-Węgierskiej. Argument wicerzecznika PiS spotkał się jednak z ostrą ripostą Leo. - No już gorszego alibi nie mogliście sobie wybrać - odpowiedziała.