Informacje, które ja pozyskuję, świadczą o tym, jak wielkie jest napięcie i jak wielkie jest oczekiwanie ze strony mieszkańców Teheranu na rozstrzygnięcie tej sytuacji - mówił w "Tak jest" Witold Śmidowski, były ambasador Polski w Iranie, Omanie, Jemenie, Arabii Saudyjskiej i Turkmenistanie. Dyplomata zaznaczył, że "jest to nadzieja połączona z obawą", bo Irańczycy byli wiele razy dotknięci przez podobnego rodzaju zdarzenia, ale też żyli w Islamskiej Republice Iranu, która była państwem opresyjnym. Według dr. Marcina Styszyńskiego z Zakładu Arabistyki i Islamistyki UAM, "na pewno część społeczeństwa jest zadowolona" z działań USA i Izraela. Przyznał jednak, że społeczeństwo Iranu nie jest jednolite i pytanie dotyczące tego, co po ataku, pozostaje otwarte.