Nie lękajcie się, bo czasy są niepewne, ale wierzę w to, że to się wszystko dobrze skończy - mówił w rozmowie z Moniką Olejnik Andrzej Konopka, aktor filmowy i telewizyjny. Nawiązał w ten sposób do swojej roli księdza Marka w kabarecie Pożar w Burdelu. Wspominał początki zespołu, który zadebiutował w Kubie Komediowym Chłodna w Warszawie. Wyznał, że "podczas jednego z wykonań zdarzyło mu się zapomnieć tekstu, ale to się okazało tylko dodatkowym walorem". Pytany, co go skłoniło do zostania aktorem, żartował, że "być może zazdrościł księżom", których oglądał na mszy, gdy sam był ministrantem. - Jak się zastanawiam, skąd się to aktorstwo wzięło? Uważam siebie za człowieka nieśmiałego - mówił Konopka. Przez rok był nauczycielem wychowania fizycznego. - Paradoksalnie to nauczycielstwo mi pomogło [w dążeniu do zostania aktorem - red], ponieważ poznałem piekło robienia rzeczy, których się nie lubi - mówił. Andrzej Konopka mówił również o swojej roli w "Domu Dobrym". - Uruchomiłem swoje najciemniejsze moce w tym filmie - wyznał.<br/>W części #MonikaKsiążkiMuzyka Monika Olejnik polecała powieść "Rysio Snajper" Kurta Vonneguta, natomiast Andrzej Konopka przyniósł dwie książki: "Dzienniki" Jerzego Andrzejewskiego i "Siedem ważnych słów" - Michał Heller w rozmowie z Wojciechem Bonowiczem. Bohaterkami felietonu #TalentAktywność to #przyszłość były Julie Mehretu i Maria Jarema, których wystawy można podziwiać w Muzeum Sztuki Nowoczesnej.