Nikt z Prawa i Sprawiedliwości pozytywnie na temat tego mechanizmu się nie wypowiada. Jesteśmy bardzo jednoznaczni w merytorycznej dyskusji - mówił o programie SAFE wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski. Według niego rządzący twierdzą, że chodzi o dodatkowe 44 miliardy złotych na obronność, jednak środki te w rzeczywistości "nie są dodatkowymi pieniędzmi, ponieważ zastąpią fundusze, które moglibyśmy wygenerować z innych źródeł". Ignacemu Niemczyckiemu, wiceministrowi spraw zagranicznych z Polski 2050, trudno zrozumieć zarzuty PiS. - Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego mówi, że SAFE nam się opłaca. Ciężko, żebyście państwo to kwestionowali i mówili, że nie takie są potrzeby wojska - podkreślił. Zwrócił uwagę, że program realizuje potrzeby wojska, wzmacnia obronność i dodatkowo jest opłacalny dla Polski. - Nie ma żadnych zasad warunkowości, takich jakie były w KPO. Obowiązują standardowe przepisy, które dotyczą całego budżetu UE - wyjaśnił.