"Dekalog" - czyli cykl 10 filmów telewizyjnych - w ocenie wielu historyków kina należy do najważniejszych dzieł w twórczości Krzysztofa Kieślowskiego. Telewizyjną premierę całej serii poprzedziły kinowe wersje dwóch odcinków: "Krótkiego filmu o zabijaniu" (1987 r.) oraz "Krótkiego filmu o miłości" (1988 r.).
"Dekalog" jest częścią klasyki polskiego kina, a jego wymiar moralny i intelektualny pozostaje nadal uniwersalny.
Nic więc dziwnego, że jeszcze w trakcie studiów aktorskich Maciej Musiał postanowił zmierzyć się z serią na nowo. Żeby to w ogóle było możliwe, musiał dotrzeć do Krzysztofa Piesiewicza - współscenarzysty filmów z cyklu. Zresztą Piesiewicz, począwszy od "Bez końca" z 1984 roku, był współtwórcą pozostałych dzieł Kieślowskiego. Za scenariusz do filmu "Trzy kolory. Czerwony" byli nominowani do Oscara w kategorii najlepszy scenariusz.
- Jak powstał międzynarodowy projekt inspirowany "Dekalogiem" Kieślowskiego?
- Co wyróżnia "Historie równoległe" na tle oryginalnego cyklu?
- Jakie znaczenie miała współpraca z Krzysztofem Piesiewiczem dla realizacji filmu?
- Dlaczego premiera filmu w Cannes nabrała symbolicznego wymiaru?
- Jakie są plany dotyczące kolejnych odsłon cyklu?
Musiałowi udało się najpierw przekonać Piesiewicza, a następnie wykupić prawa do cyklu. I tak około sześciu lat temu ruszyły prace nad projektem.
W tegorocznym Konkursie Głównym Festiwalu Filmowego w Cannes znalazły się "Historie równoległe" w reżyserii Asghara Farhadiego. Obraz jest luźno inspirowany "Dekalogiem VI" - tą odsłoną miniserialu Kieślowskiego, którą poprzedził "Krótki film o miłości". Już sama obsada brzmi imponująco: Isabelle Huppert, Virginie Efira, Vincent Cassel, Pierre Niney oraz Catherine Deneuve.
"Nie mogę uwierzyć"
Pierwszy konkursowy pokaz "Historii równoległych" odbył się wieczorem 14 maja. Kilkadziesiąt minut przed uroczystą premierą filmu marszałkini Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska poinformowała o śmierci Krzysztofa Piesiewicza - jednego z producentów wykonawczych filmu Farhadiego.