Po premierze filmu "Dom dobry" Wojciecha Smarzowskiego coraz więcej kobiet dotkniętych przemocą zgłasza się po pomoc. W październiku i listopadzie do fundacji Feminoteka zadzwoniło dwa razy więcej kobiet niż w poprzednich miesiącach. - Doznałam przemocy na własnej skórze. Statystki są przerażające i przerażające jest to, ile osób doświadcza przemocy. Teraz widzę światełko w tunelu, może uda się coś zrobić małymi krokami - mówiła Katarzyna Butowtt (była modelka, współautorka książki "Oddycham, odkąd moi rodzice umarli"). Przyznała, że coraz więcej osób chce mówić o przemocy. Joanna Gzyra-Iskandar (Feminoteka) dodała, że cała dyskusja po filmie Smarzowskiego pokazuje, że przemoc jest tematem społecznie ważnym. Podkreśliła również, że potrzebne są zmiany systemowe. - Potrzebujemy ich na wczoraj, mamy sporo wyzwań - podsumowała Gzyra-Iskandar.