Sąd odroczył decyzję w sprawie aresztowania Zbigniewa Ziobry do 15 stycznia. Jak tłumaczą eksperci, sprawa jest wyjątkowo skomplikowana i wymaga dokładnego zapoznania się z materiałem dowodowym, w tym dokumentami objętymi klauzulą tajności. Dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, adwokatka i karnistka, zaznacza, że sąd, obrońca i podejrzany mają prawo wglądu w tajne materiały, których przyczyny objęcia klauzulą nie są znane. Beata Morawiec ze Stowarzyszenia Sędziów Themis podkreśla, że w tego typu sprawach czas na rzetelną analizę dowodów jest uzasadniony, a termin 15 stycznia nie jest długi. - Tego się nie czyta, jak bajki czy książki sensacyjnej. To jest trudny materiał, trzeba się z nim zapoznać. Dla bezpieczeństwa samego podejrzanego, każdego, bez względu na to, kto nim jest, lepiej jest, aby sędzia miał czas na ogarniecie materiału dowodowego i rzetelne zapoznanie się z jego treścią – tłumaczyła Morawiec. Zwróciła uwagę, że Ziobrze formalnie nie postawiono jeszcze oficjalnych zarzutów, a informacje o nich pochodzą m.in. z wniosków o uchylenie immunitetu i medialnych doniesień.<br/>