Polskie władze nie dostały żadnych dokumentów potwierdzających azyl polityczny przyznany jakoby na Węgrzech Zbigniewowi Ziobrze - przypomniał w "Kropce nad i" minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Odnosząc się do zapowiedzi Petera Magyara, że tuż po przejęciu przezeń władzy od Viktora Orbana nastąpi ekstradycja Ziobry do Polski, gość Moniki Olejnik podkreślił, że "dumne Węgry przestały być schronieniem dla ludzi podejrzewanych o przestępstwa". Komentując pogłoski, jakoby Ziobro miał uciec z Węgier do Serbii, Siemoniak zauważył, że "jeśli Serbia, to dalej już wiadomo, gdzie", sugerując niedwuznacznie, że dalsza ucieczka możliwa byłaby wyłącznie do Rosji. Gdy Monika Olejnik przytoczyła słowa Jarosława Kaczyńskiego, jakoby Peter Magyar "upiekł szczenię", co stanowiło powielenie fake newsów rozsiewanych przez propagandę Viktora Orbana, Tomasz Siemoniak wyraził ubolewanie, ironizując przy tym, że "Jeszcze parę takich wypowiedzi i PiS będzie miało 10 procent poparcia". Pytany o wojnę USA z Iranem podkreślił, że Polska nie powinna się angażować w sprawę odblokowania Cieśniny Ormuz i zapewnił, że nasi NATO-wscy partnerzy rozumieją, że nasz kraj ma inne zadania w ramach Sojuszu, w tym przede wszystkim chronienie jego wschodniej granicy i wzmocnienie jego wschodniej flanki. Pytany o antysemicki incydent z udziałem posła Konfederacji Konrada Berkowicza, gość TVN24 stwierdził, że wielu polityków Konfederacji jest antysemitami. - Wiele już w Sejmie widziałem, ale widok posła Berkowicza z flagą ze swastyką ustylizowaną na flagę Izraela mnie zszokował - przyznał Tomasz Siemoniak.