Viktor Orban traci władzę na Węgrzech. - Te wybory to było referendum w sprawie Orbana. Po 16 latach Węgrzy powiedzieli: dość - komentował Aleksander Kwaśniewski w programie "Kropka nad i" w TVN24. W rozmowie z Moniką Olejnik były prezydent stwierdził, że "w ostatnich latach Orban kreował się jako lider ruchu antydemokratycznego". - Peter Magyar wykonał ciężką pracę. Był we wszystkich ze 109 okręgów jednomandatowych. Drugim czynnikiem było to, że on posługiwał się konserwatywnym kodem kulturowym. Nie oferował Węgrom rewolucji światopoglądowej ani obyczajowej, bo z tym by nie wygrał - zaznaczył Kwaśniewski. Stwierdził, że wybory na Węgrzech są ważne również z polskiego punktu widzenia. - Oto mamy zwycięskiego polityka, dysponującego większością konstytucyjną, który jest proeuropejski, propolski i antyrosyjski, choć nie proukraiński, ale Węgry przestaną być hamulcowym w Unii Europejskiej i to jest wielkie wydarzenie - wyjaśnił Kwaśniewski. Przyznał jednak, że obawia się braku doświadczenia Magyara w rządzeniu.