Wszystko wyglądało na to, że jest zwycięstwo - mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24 Rafał Trzaskowski, wspominając przedwczesne oświadczenie zwycięstwa podczas prezydenckiego wieczoru wyborczego. Jak podkreślił, "trzeba dalej wykonywać swoją pracę". Według niego "jeśli obóz demokratyczny ma dalej wygrywać, to powinniśmy być pełni nadziei i wyciągnąć wszelkie wnioski z tej kampanii wyborczej w taki sposób, żeby to było budujące". Pytany o wycofanie się z projektu nocnej prohibicji w Warszawie, którego nie chcieli poprzeć radni KO, prezydent Warszawy stwierdził, iż "najważniejsze jest to, że mamy porozumienie i wyciągamy wnioski". - To nam pozwoli się przygotować, żeby ten program był najbardziej efektywny w całej Warszawie, bo samo ograniczenie sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych nie załatwi całego problemu - uznał. Zapytany o ocenę Karola Nawrockiego, Trzaskowski odpowiedział, iż "źle się stało, że mamy prezydenta, który sieje niezgodę". Sprzeciwił się przy tym "nabijaniu z prezydenta w związku z tym, że nadużywa tytoniu, albo nie zna języka obcego w stopniu perfekcyjnym". Mówiąc o podziale koalicji ws. lekcji religii i prezydenckiego projektu CPK, odparł, że "to nie rokuje dobrze, jeżeli ktoś jest w koalicji i nie głosuje razem z rządem". Następnie gościem programu był Andrzej Bargiel, alpinista, który jako pierwszy człowiek na świecie zjechał na nartach ze szczytu Mount Everest bez korzystania z dodatkowego tlenu.