Komisja Europejska pracuje nad unijnym świadectwem podróżowania, zwanym potocznie paszportem covidowym. Certyfikat ma być dostępny dla tych, którzy są zaszczepieni, zrobili test albo są ozdrowieńcami. Cel wydaje się prosty - zamiast kilku kartek z rozmaitymi zaświadczeniami, jedna aplikacja pozwalająca szybko i sprawnie przekroczyć granice. Rzeczywistość jest jednak bardziej skomplikowana, bo każde państwo ma w tej sprawie swoje zdanie. Pojawiają się też pytania o ochronę danych, lęk przed łamaniem wolności obywatelskich i wątpliwości epidemiologów. O szczegóły unijnego pomysłu na bezpieczne wakacje w cieniu pandemii reporterka "Czarno na białym" Paulina Tomanek pytała Witolda Naturskiego, pełniącego obowiązki dyrektora przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.