Jachty z młodymi adeptami żeglarstwa przewróciły się na jeziorze. Jest śledztwo prokuratury

Interwencja ratowników na jeziorze Seksty. Uratowano 32 osoby
Akcja wyciągania łódek, który wywróciły się na jeziorze Seksty
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Facebook/Mazurskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura Rejonowa w Piszu wszczęła śledztwo w sprawie przewrócenia się na początku sierpnia czterech łodzi na jeziorze Seksty. Postępowanie jest prowadzone w kierunku bezpośredniego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia uczestników rejsu.

Jak przekazał prokurator Daniel Brodowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, dotychczasowe ustalenia wskazują, że sternicy wszystkich jachtów posiadali stosowne uprawnienia. Byli również trzeźwi.

- Trwają czynności zmierzające do ustalenia wszystkich okoliczności zdarzenia. Sprawdzane jest, dlaczego jachty wypłynęły z Okartowa na jezioro Śniardwy pomimo alertów pogodowych oraz w późnych godzinach popołudniowych, co utrudniało pokonanie zaplanowanej trasy przed zachodem słońca - poinformował prokurator Brodowski.

Czytaj więcej: Młodzież wypadła z łódek na obozie żeglarskim. Organizatorzy zabrali głos

Śledczy weryfikują również, czy jachty były właściwe przygotowane do panujących warunków pogodowych, oraz czy liczba znajdujących się na nich osób nie przekraczała dopuszczalnych limitów. 

Świadek o akcji ratunkowej na jeziorze Seksty
Źródło: TVN24

Akcja ratunkowa na jeziorze Seksty

Do zdarzenia doszło 6 sierpnia w godzinach wieczornych na jeziorze Seksty. Pięć jachtów, na których znajdowali się uczestnicy kursu żeglarskiego, kierowało się z miejscowości Okartowo w kierunku Kaczerajna. Około godziny 20, kiedy jednostki znajdowały się na jeziorze Seksty, silne podmuchy wiatru spowodowały wywrócenie się czterech jachtów.

W rejsie uczestniczyło około 40 osób. Wszystkie, które znajdowały się na wywróconych jednostkach, opuściły pokład. Udzielona została im pomoc służb ratunkowych. Jeden z uczestników został lekko ranny.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: