Furtka pozwalająca omijać plany miejscowe wygasa. Jeszcze tylko kilka dni

Nowoczesny kompleks mieszkaniowy w Gdańsku. Elewacja domu mieszkalnego z balkonami. Budynek apartamentowy. Hipoteka w nieruchomości
Najem krótkoterminowy - tak czy nie?
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
We wtorek przestaną obowiązywać przepisy, które pozwalały deweloperom omijać miejscowe plany zagospodarowania. Według Polskiego Związku Firm Deweloperskich na podstawie specustawy "lex deweloper" w ciągu ośmiu lat powstało 100 tysięcy mieszkań.

Poniedziałek będzie ostatnim dniem obowiązywania specustawy mieszkaniowej (tzw. lex deweloper). Ustawa weszła w życie w sierpniu 2018 roku i zawierała przepisy, które po spełnieniu określonych warunków i uzyskaniu zgody rady gminy, pozwalały budować mieszkania i realizować inwestycje towarzyszące na terenach, które w w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego nie były do tego przeznaczone .

Udział samorządów w ocenie projektów

W ocenie Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD) specustawa pozwoliła zagospodarować liczne tereny poprzemysłowe, biurowe czy wcześniej niewykorzystywane zgodnie z potrzebami rozwijających się miast. W ramach ustawy samorząd mógł ocenić konkretny projekt i zdecydować, czy jest on zgodny z potrzebami lokalnej społeczności. Jak wskazano w komunikacie związku, mieszkańcy mogli zgłaszać uwagi do planowanych inwestycji, a w wielu przypadkach ich głos przekładał się na zmiany do zgłaszanych projektów.

"Dobrze zaplanowana inwestycja nie powinna być oceniana wyłącznie przez pryzmat liczby mieszkań, które powstaną. Liczy się także to, co wnosi do całej dzielnicy. To szczególnie ważne w miejscach, które przechodzą dużą zmianę, jak dawne tereny przemysłowe czy biurowe. Jeśli dzięki inwestycji takie miejsca zaczynają funkcjonować jako część miasta, korzystają na tym nie tylko nowi mieszkańcy, ale także ci, którzy mieszkają w okolicy od lat" - zaznaczył Bartosz Guss, dyrektor generalny PZFD.

To nie koniec postępowań

Według informacji związku, liczba zbudowanych na podstawie specustawy mieszkań może osiągnąć 100 tys. "To liczba porównywalna z niemal całoroczną produkcją mieszkań przez deweloperów, którzy w ostatnich latach rozpoczynali budowę około 120-130 tys. lokali rocznie. Można więc powiedzieć, że projekty przygotowane w trybie "lex deweloper" stworzyły potencjał odpowiadający niemal rocznej skali działalności deweloperskiej" - zauważył Patryk Kozierkiewicz, radca prawny PZFD.

Wygaśnięcie specustawy nie oznacza, że prowadzone na jej podstawie postępowania zostaną przerwane. "Przepisy przejściowe pozwalają na dalsze prowadzenie postępowań wszczętych przed 1 września 2026 r. Uchwała o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej może zatem zostać podjęta również po 31 sierpnia, jeżeli postępowanie zostało wszczęte wcześniej" - zaznaczył.

Koniec inwestycji w ramach specustawy

Z przepisów przejściowych wynika również, że zasad prowadzenia rozpoczętych postępowań nie zmieni również późniejsze uchwalenie przez gminę planu ogólnego. Jednak od 1 września nowe inwestycje nie będą mogły być rozpoczynane w trybie specustawy.

Przedstawiciele PZFD zaznaczyli, że Zintegrowane Plany Inwestycyjne - jedno z nowych narzędzi wprowadzonych podczas reformy planowania przestrzennego, również zakładają współpracę inwestora z samorządem.

"Z punktu widzenia mieszkańców najważniejsze jest to, co ostatecznie dzieje się w ich najbliższym otoczeniu. Dobrze zaplanowana inwestycja powinna odpowiadać na potrzeby konkretnego miejsca. Dlatego dobrze, by w nowych procedurach nadal było miejsce na rozmowę samorządu, inwestora i mieszkańców oraz na szukanie rozwiązań, które są dobre dla całej dzielnicy" - podsumował Bartosz Guss.

Źródło: PAP
Zobacz także: